Decyzja zapadła szybciej, niż wielu się spodziewało. Jeszcze rano apel środowiska rolniczego i ministra rolnictwa, kilka godzin później – prezydenckie weto. Ustawa „Aktywny rolnik”, która miała uporządkować system dopłat bezpośrednich i wyraźnie oddzielić rolników faktycznie produkujących od tych korzystających jedynie z transferów finansowych, została zatrzymana na ostatniej prostej.
Weto dla rolników! Prezydent blokuje „Aktywnego rolnika” mimo apelu branżySpór nie dotyczy jedynie przepisów. W tle jest fundamentalne pytanie: kto ma prawo do dopłat i na jakich zasadach.
Od apelu do weta w kilka godzin
Jeszcze w czwartek rano z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi popłynął wyraźny sygnał. Minister Stefan Krajewski, wspólnie z przedstawicielami 11 organizacji rolniczych, publicznie apelował do głowy państwa o podpisanie ustawy.
„Ustawa o aktywnym rolniku jest odpowiedzią na realne potrzeby polskich rolników, zgłaszane podczas licznych protestów, spotkań i debat w całym kraju. Od pierwszego dnia pełnienia funkcji ministra zapowiadałem przygotowanie takich rozwiązań i dziś apeluję do Prezydenta RP o jej podpisanie”
– powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podczas konferencji prasowej po rozmowach z przedstawicielami organizacji rolniczych.
Kilka godzin później zapadła decyzja: Prezydent zawetował ustawę. W uzasadnieniu wskazano, iż nowe przepisy mogą:
– premiować duże gospodarstwa,
– nakładać biurokratyczne obowiązki na małych rolników,
– prowadzić do utraty dopłat i likwidacji części gospodarstw.
Resort rolnictwa: chodzi o uczciwe dopłaty
Ministerstwo Rolnictwa zdecydowanie odrzuca tę interpretację. Podkreśla, iż projekt miał na celu lepsze ukierunkowanie wsparcia, a nie ograniczanie dostępu do pieniędzy.
Przyjęte w ustawie rozwiązania koncentrują się na faktycznej aktywności rolniczej, a nie na wprowadzaniu czy wymuszaniu zmian w strukturze własności ziemi. Wprowadzane zmiany, choćby jeżeli w pewnym zakresie mogłyby wywołać pewne zmiany w strukturze podmiotów ubiegających się o płatności, to jednak nie powinny wpłynąć na całkowitą powierzchnię objętą wsparciem. Głównym efektem powinno być lepsze ukierunkowanie wsparcia na osoby, dla których działalność rolnicza stanowi faktyczne źródło utrzymania.
W reakcji na weto minister nie krył emocji:
„Kto nie popiera ustawy o aktywnym rolniku nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą kosztem prawdziwych rolników. Wiedząc, iż Prezydent Karol Nawrocki ma słabych doradców, prosiłem o spotkanie, chcąc przedstawić fakty i wytłumaczyć potrzebę Aktywnego Rolnika. Niestety, Pan Prezydent nie znalazł czasu w rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej”
oraz dodał:
„Rząd 15 października, niezależnie od decyzji prezydenta, stoi po stronie rolników i zrobimy wszystko, żeby pieniądze trafiły do aktywnych rolników, a nie rolników z Marszałkowskiej … czy Nowogrodzkiej”
Co miała zmienić ustawa „Aktywny rolnik”
Projekt był odpowiedzią na wielomiesięczne protesty i postulaty środowiska. Jego główny cel to powiązanie dopłat z realną działalnością rolniczą.
Celem proponowanych rozwiązań nie jest restrykcyjne ograniczenie dostępu do wsparcia, a jedynie jego adekwatne ukierunkowanie na osoby, które faktycznie zajmują się rolnictwem – również na niewielką skalę, na własne potrzeby czy w niepełnym wymiarze.
Najważniejsze założenia:
– weryfikacja aktywności na podstawie kosztów i przychodów z produkcji,
– szeroki katalog dowodów, które rolnik może przedstawić,
– objęcie przepisami wszystkich form działalności rolniczej.
Dlatego też są możliwe do spełnienia nie tylko przez rolników prowadzących produkcję, ale również przez tych utrzymujących grunty w odpowiedniej kulturze.
Ułatwienia dla małych gospodarstw
Jednym z kluczowych elementów był mechanizm przejściowy:
– gospodarstwa do 1125 euro dopłat automatycznie uznawane za aktywne,
– w 2026 r. aż 95% rolników bez obowiązku dokumentowania działalności.
Ustawa uwzględniała także różne typy gospodarstw:
– hodowlane,
– ekologiczne,
– uczestniczące w ekoschematach,
– działające w trudnych warunkach, np. górskich.
Jednocześnie podkreślano, iż system przez cały czas ma wspierać małe i średnie gospodarstwa, bez uzależniania dopłat od skali produkcji.
Przyjęte w ustawie rozwiązania koncentrują się na faktycznej aktywności rolniczej, a nie na zmianach struktury własności ziemi. Głównym efektem powinno być bardziej efektywne wykorzystanie środków.
Spór, który dopiero się zaczyna
Weto nie zamyka tematu. Wręcz przeciwnie – zaostrza debatę o przyszłości dopłat bezpośrednich w Polsce.
Z jednej strony stoi potrzeba uszczelnienia systemu i eliminacji tzw. „rolników kanapowych”. Z drugiej – realne obawy o biurokrację i stabilność najmniejszych gospodarstw.

3 godzin temu



![Ceny prosiąt mocno w górę. Ile dziś kosztuje 30-kilogramowe prosię? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/17/594304.webp)











