Od 1 kwietnia 2026 r. rolnicy zyskują dostęp do dodatkowych środków w ramach kredytów preferencyjnych. Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zdecydował o zwiększeniu limitów zarówno na inwestycje, jak i na odbudowę gospodarstw po klęskach żywiołowych.
Więcej rolników weźmie kredyt. ARiMR ponownie zwiększyła limityTo ruch długo oczekiwany w terenie. W ostatnich miesiącach wielu producentów sygnalizowało, iż dostępność środków była ograniczona, a potrzeby – szczególnie po trudnym sezonie pogodowym – rosły.
Inwestycje znów w grze. Pół miliarda złotych na rozwój
Największa część nowego pakietu dotyczy kredytów inwestycyjnych. Na ten cel przeznaczono 500 mln zł limitu akcji kredytowej, a dodatkowo zabezpieczono środki na dopłaty do oprocentowania.
W praktyce oznacza to, iż rolnicy mogą ponownie planować:
- modernizację gospodarstw,
- zakup maszyn,
- rozwój produkcji,
- inwestycje w nowe technologie.
Kluczową rolę odgrywa tutaj mechanizm dopłat do oprocentowania. To właśnie on sprawia, iż kredyty są realnie tańsze i bardziej dostępne – szczególnie w czasie wysokich kosztów finansowania.
Klęski nie poczekają. 300 mln zł na odbudowę produkcji
Druga część pakietu skierowana jest do gospodarstw dotkniętych stratami. Na kredyty klęskowe przeznaczono 300 mln zł, a dodatkowe środki zabezpieczono na obniżenie ich kosztów.
To wsparcie trafia do rolników, którzy ucierpieli m.in. w wyniku:
- suszy,
- przymrozków,
- gradobicia,
- nawalnych deszczy czy innych ekstremalnych zjawisk.
W obecnych realiach klimatycznych to nie jest margines, ale codzienność wielu gospodarstw. Dlatego dostęp do kredytu na wznowienie produkcji często decyduje o tym, czy gospodarstwo przetrwa kolejny sezon.
Dopłaty do oprocentowania – realna różnica w kosztach
Choć same limity kredytowe robią wrażenie, dla rolnika najważniejsze są konkretne liczby w racie.
Na dopłaty do oprocentowania przeznaczono:
- 7 mln zł dla kredytów inwestycyjnych,
- 10 mln zł dla kredytów klęskowych.
To oznacza niższe koszty obsługi zadłużenia i większą zdolność kredytową. W praktyce – większą szansę na realizację inwestycji lub odbudowę produkcji bez nadmiernego obciążenia finansowego.
Bank zdecyduje, ale ARiMR dokłada swoją część
Kredyty udzielane są przez współpracujące banki, jednak ich atrakcyjność wynika bezpośrednio z udziału państwa. ARiMR nie udziela finansowania bezpośrednio, ale realnie obniża jego koszt i zwiększa dostępność.
To model, który od lat funkcjonuje w rolnictwie i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi wsparcia inwestycji.
Czas ma znaczenie. Limity nie są z gumy
Choć środki zostały zwiększone, doświadczenie pokazuje jedno: najlepsze warunki znikają najszybciej.
W praktyce oznacza to, iż rolnicy planujący inwestycje lub odbudowę gospodarstwa powinni działać szybko. Zainteresowanie kredytami preferencyjnymi rośnie szczególnie w momentach niepewności – a te w ostatnich latach stały się normą.
Kredyt jako narzędzie, nie ryzyko
W obecnych realiach produkcji rolnej kredyt coraz rzadziej jest postrzegany jako zagrożenie, a coraz częściej jako narzędzie utrzymania konkurencyjności.
Bez inwestycji trudno dziś mówić o rozwoju, a bez wsparcia – trudno mówić o inwestycjach. Nowe limity uruchomione przez ARiMR wpisują się więc w szerszy obraz: rolnictwo coraz bardziej zależy od dostępu do kapitału, ale jednocześnie dostaje narzędzia, by z tego kapitału korzystać rozsądnie.

3 godzin temu













