Przez lata rola sztucznej inteligencji w działaniach wojennych była tematem spekulatywnym, ograniczonym do pilotażowych projektów i technicznych eksperymentów. Jednak najnowsza decyzja Pentagonu, ogłoszona przez zastępcę sekretarza obrony Steve’a Feinberga, kładzie kres etapowi testów.
System Maven, flagowy produkt AI firmy Palantir, został oficjalnie podniesiony do rangi „programu rekordowego” (Program of Record). To zmiana fundamentalna, ponieważ oznacza przejście z niepewnego finansowania krótkoterminowego na stałą pozycję w budżecie federalnym.
Dla Palantiru, firmy współzałożonej przez Petera Thiela, to zwycięstwo wykraczające poza sferę prestiżu. Status programu rekordowego cementuje obecność Maven w strukturach każdej jednostki armii USA, od piechoty po wywiad satelitarny.
System ten, pierwotnie służący do prostego oznaczania obrazów z dronów, ewoluował w kompleksową platformę dowodzenia i kontroli. Dziś Maven analizuje petabajty danych z radarów, sensorów i raportów wywiadowczych, skracając proces identyfikacji celów z godzin do minut.
Z punktu widzenia biznesowego, ruch ten stabilizuje strumień przychodów Palantiru, co już znajduje odzwierciedlenie w wycenie spółki, oscylującej wokół 360 miliardów dolarów. Przekazanie nadzoru nad projektem do Głównego Biura Cyfrowej Sztucznej Inteligencji (CDAO) sygnalizuje, iż Pentagon przestaje traktować AI jako dodatek, a zaczyna widzieć w niej centralny układ nerwowy nowoczesnego pola bitwy.
Decyzja ta nie zapada jednak w próżni kontrowersji. Eksperci ONZ regularnie podnoszą kwestie etyczne związane z automatyzacją procesów celowania, ostrzegając przed ryzykiem błędów algorytmicznych. Palantir odpiera te zarzuty, podkreślając, iż oprogramowanie jedynie wspiera decyzje, a ostateczny werdykt o użyciu siły zawsze należy do człowieka.
Dodatkowym wyzwaniem pozostaje łańcuch dostaw technologii – niedawne zastrzeżenia Pentagonu wobec narzędzi Claude AI firmy Anthropic, z których korzysta Maven, pokazują, jak skomplikowane są relacje między rządem a dostawcami komercyjnego oprogramowania.
Mimo tych barier, kierunek jest jasny. Uczynienie Maven standardem operacyjnym to jasny sygnał dla sojuszników i przeciwników: Pentagon stawia na cyfrową dominację. Dla sektora technologicznego to dowód, iż w sektorze obronnym możemy mówić już o stabilnym, dojrzałym AI.

2 godzin temu













