Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk poinformował, iż region złożył wniosek o dofinansowanie zakupu 10 nowych lokomotyw elektryczno–spalinowych z częściowo umarzalnej pożyczki z zerowym oprocentowaniem z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Władze samorządowe Pomorza wskazują, iż realizacja przedsięwzięcia zwiększyłaby możliwości ewakuacji ludności.

Pod koniec kwietnia marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk w wypowiedzi dla Radia Gdańsk poinformował, iż region jest zainteresowany zakupem wagonów piętrowych na rynku wtórnym. Zakup ten umożliwiłby utrzymanie obsługi linii helskiej w okresie letnim taborem o wysokiej pojemności po spodziewanym wycofaniu z użytku tzw. “bohunów”, czyli należących do Polregio wagonów piętrowych wyprodukowanych w NRD, a także wzmocnienie obsługi innych relacji w województwie. Już wtedy marszałek Struk przekazał, iż zakupowi używanych “piętrusów” towarzyszyłby zakup lokomotyw elektryczno-spalinowych. Dlaczego akurat takich? Z jednej strony perspektywa elektryfikacji linii helskiej, podobnie jak w przypadku części niezelektryfikowanych tras na Kaszubach i Kociewiu, pozostaje mglista.
Z drugiej strony władze regionu liczą na to, iż dzięki możliwości wykorzystania piętrowych składów prowadzonych przez dwutrakcyjne lokomotywy do ewakuacji ludności w trakcie kryzysu lub konfliktu zbrojnego możliwe będzie pozyskanie finansowania ze środków unijnych, które od kilku lat w przypadku taboru emisyjnego nie jest już dostępne. Pod koniec lipca marszałek Struk poinformował w mediach społecznościowych, iż urząd marszałkowski złożył wniosek o udzielenie na ten cel nieoprocentowanej pożyczki, która będzie mogła zostać choćby w 20% umorzona, z zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, za w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Pomorski samorząd wojewódzki założył, iż wartość pożyczki wyniosłaby 249 mln zł, zaś okres spłaty – 20 lat. Wydaje się, iż UMWP ma pewne argumenty, przemawiające za udzieleniem pożyczki. Z uwagi na fakt, iż w Trójmieście znajduje się zasadnicza część polskiej infrastruktury portowej, w tym terminale przeznaczone do importu paliw płynnych i ropy naftowej, a także jedna z dwóch rafinerii w Polsce, można zakładać, iż w przypadku kryzysu lub wojny Pomorze stanie się jednym z najbardziej zagrożonych regionów, a lokomotywy dwutrakcyjne wraz z wysokopojemnymi składami piętrowymi mogłyby zapewnić niezawodną ewakuację ludności w przypadku paraliżu zasilania czy fizycznego uszkodzenia sieci trakcyjnej na głównych magistralach.
Plany pomorskiego samorządu wojewódzkiego prowokują jednak szereg pytań. Czy rynek taborowy oferuje dziś możliwość szybkiej dostawy elektryczno-spalinowych lokomotyw? Spore opóźnienia Pesy Bydgoszcz w dostawach dwutrakcyjnych Gam nowej generacji dla PKP Intercity poddają powyższe w wątpliwość. Jakie zastosowanie mogłyby mieć piętrowe składy na Pomorzu poza sezonem letnim? W tym przypadku najbardziej racjonalne wydaje się ich skierowanie do obsługi połączeń przyspieszonych na najbardziej obleganym ciągu Słupsk – Lębork – Trójmiasto – Tczew – Malbork – Elbląg. Tu jednak pojawia się pytanie, czy nie bardziej efektywne kosztowo byłyby zespoły trakcyjne. Inne kierunki, takie jak Chojnice, Grudziądz czy Bytów, nie są z kolei wystarczająco frekwencyjne, aby wprowadzanie na nich taboru piętrowego było uzasadnione.

1 godzina temu





