Nagle cały świat patrzy na Grenlandię, wyspę, na którą każdy z nas może i zwracał uwagę, ale w szkole i to na lekcjach geografii. Tych nudniejszych, dodajmy. Co jest jednak takiego w tej części świata, iż nagle wzbudził on takie zainteresowanie przywódców mocarstw? By odpowiedzieć na to pytanie, najpierw cofniemy się do X wieku.
Zimny zakątek świata i wikingowie
Grenlandia to największa wyspa świata. Mimo tego przez wieki nieszczególnie interesowała polityków. Dziś zajmuje szczególne miejsce na mapie politycznej i geograficznej. Czy jednak wcześniej działo się na niej coś fascynującego?
Pierwsi mieszkańcy Grenlandii – Inuici – pojawili się na niej tysiące lat temu. Nie wiedzieć czemu, uznali, iż niskie temperatury zapewnią im świetne warunki do życia. A może po prostu wpadli na pomysł, iż życie na takiej zmarzlinie sprawi, iż nie dotrą do nich wojny światowe, banki i akwizytorzy. o ile tak było, ich przywódcy okazali się nie tylko wielką empatią, ale też umiejętnościami przewidywania przyszłości.
Coś zaczęło się psuć w X wieku, kiedy na wyspę dotarli wikingowie, którzy założyli na niej osady i włączyli w krąg kultury nordyckiej. Z czasem osadnictwo europejskie jednak w regionie zanikło (ktoś się temu dziwi?), a wyspa przez wieki pozostawała na uboczu wielkiej polityki. Historia przypomniała sobie o wyspie w XVIII wieku, kiedy Grenlandia została ponownie skolonizowana, tym razem przez Duńczyków (znów ci nieszczęśni Wikingowie!) i do dziś pozostaje częścią Królestwa Danii, posiadając jednak szeroką autonomię wewnętrzną. A przynajmniej taki jest stan na styczeń 2025 r., czyli w czasie, gdy to piszę. Dlaczego to podkreślam? Sytuacja jest bowiem dynamiczna.
Wszystko przez geografię i bogactwa naturalne!
Nim przejdziemy dalej, trochę geografii. Obiecuję jednak, iż nie będzie nudno.
Grenlandia leży pomiędzy Ameryką Północną a Europą, co dziś, w momencie, gdy świat stał się jedną, wielką wioską czyni ją kluczowym punktem strategicznym na mapie świata. Kontrola nad tym obszarem umożliwia monitorowanie szlaków morskich i powietrznych łączących oba kontynenty. W czasie zimnej wojny Stany Zjednoczone nie bez powodu wybudowały tam swoją bazę wojskową, która do dziś odgrywa rolę w systemie wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym.
Źródło: WikipediaPozostańmy jeszcze na chwilę przy szlakach handlowych. Państwo, które jest światowym hegemonem, jest nim, ponieważ kontroluje przepływy kapitału i towarów. To na tym fakcie USA zbudowały swoją potęgę. I właśnie dlatego, zakładając, iż na globie powstają nowe szlaki, Amerykanie muszą sprawować nad nimi pieczę.
Topnienie lodowców sprawia, iż Arktyka staje się coraz bardziej dostępna. Otwierające się szlaki morskie mogą w przyszłości skrócić drogę między Azją, Europą i Ameryką Północną, co ma ogromne znaczenie gospodarcze i geopolityczne. Grenlandia, położona w samym sercu Arktyki, może stać się ważnym punktem logistycznym i handlowym, co przyciąga uwagę największych potęg świata. Na miejscu mogą też stacjonować wojska, które będą kontrolować owe szlaki.
Drogi dla statków handlowych nie wyczerpują jednak tematu. Pod lodem Grenlandii kryją się ogromne zasoby surowców naturalnych. Ich wartość w obecnych warunkach wyceniono na ok. 186 mld USD, ocenił niedawno Polski Instytut Ekonomiczny. Mowa o rudzie żelaza, cynku, złocie, uranie oraz metalach ziem rzadkich, które są najważniejsze dla rozwoju nowoczesnych technologii.
Metale ziem rzadkich (neodym, prazeodym, dysproz, terb, europ) są najważniejsze dla produkcji silnych magnesów stosowanych w turbinach wiatrowych, silnikach samochodów elektrycznych, dronach, robotach przemysłowych i systemach wojskowych. Bez nich nie ma ani elektromobilności, ani nowoczesnej automatyki, ani zaawansowanego uzbrojenia. Z kolei uran to paliwo dla energetyki jądrowej. Jest też najważniejszy dla przemysłu obronnego, co czyni go strategicznym surowcem w świecie rywalizacji mocarstw.
Cynk jest niezbędny do ochrony stali przed korozją, a więc do infrastruktury energetycznej, transportowej i budowlanej. Bez cynku nie ma farm wiatrowych, sieci przesyłowych, mostów ani nowoczesnych instalacji przemysłowych. Rudy żelaza to fundament produkcji stali, a stal jest podstawą wszystkiego – od turbin wiatrowych i elektrowni, przez koleje, statki i wieżowce, aż po przemysł zbrojeniowy.
I wreszcie złoto. Ma najważniejsze znaczenie nie tylko jako rezerwa wartości, ale także jako materiał używany w elektronice – w półprzewodnikach, mikroprocesorach, systemach łączności i technologii kosmicznej, gdzie liczy się niezawodność i odporność na korozję.
Rywalizacja mocarstw i przyszłość wyspy
Grenlandia przestała być więc zapomnianym sporym skrawkiem planety. Dziś chcą ją zająć Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny. Każde z tych państw wie, iż przyszła dominacja w Arktyce jest uzależniona od tego, kto będzie posiadał na wyspie swoje wojska.
Jak na razie wiele wskazuje na to, iż walkę o Grenlandię wygrają USA. Donald Trump ogłosił ostatnio, iż co prawda nie sięgnie w tym celu po wojsko czy cła, ale chce dogadać się w sprawie regionu i sprawować nad nim kontrolę.
Domagam się natychmiastowych negocjacji w celu ponownego omówienia przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, tak jak przejęliśmy wiele innych terytoriów na przestrzeni naszej historii
– zagroził na szczycie w Davos.
W oparciu o bardzo produktywne spotkanie, które odbyłem z Sekretarzem Generalnym NATO, Markiem Rutte, stworzyliśmy ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii, a w zasadzie całego regionu Arktyki
– napisał na swojej platformie Truth Social.
To rozwiązanie, jeżeli zostanie zrealizowane, będzie korzystne dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO. W oparciu o to porozumienie, nie będę nakładał ceł, które miały wejść w życie 1 lutego
– dodał.
Pewną wskazówką co do możliwego finału sporu o wyspę jest fakt, iż prezydent USA udostępnił w mediach społecznościowych koncepcję autorstwa Marca Thiessena, amerykańskiego komentatora politycznego. Stany Zjednoczone i Dania powinny zawrzeć nową umowę wojskową, która dałaby USA prawo do budowy baz na Grenlandii oraz pełnej swobody prowadzenia operacji militarnych na jej terytorium. Ważnym elementem porozumienia miałoby być również ulokowanie na Grenlandii części infrastruktury tzw. Złotej Kopuły – systemu obrony powietrznej mającego chronić przed atakami rakiet międzykontynentalnych. Równolegle Amerykanie uzyskaliby dostęp do wydobycia surowców naturalnych, dzieląc się zyskami z lokalną społecznością w ramach uzgodnionego mechanizmu.
Podsumowanie
Grenlandia padnie prawdopodobnie ofiarą tego, iż weszliśmy w nową epokę. Wyspa jest ważna, bo łączy w sobie strategiczne położenie, dostęp do krytycznych zasobów i znaczenie militarne. Jak na razie walkę o nią wygrywają USA. Tyle iż żyjemy w świecie, w którym trudno prognozować, co wydarzy się za miesiąc.

1 dzień temu