Polskie rolnictwo znalazło się dziś w punkcie krytycznym – zaczyna przegrywać z rachunkiem kosztów. Kryzys energetyczny uderzył w sektor z pełną siłą, windując ceny nawozów i paliw do poziomów, które dla wielu gospodarstw są zwyczajnie nie do udźwignięcia. – To już nie jest kwestia mniejszych zysków. W wielu przypadkach mówimy o pracy, do której trzeba dokładać, o wyjazdach w pole, które generują straty, i o sezonie, który dla części rolników skończył się, zanim na dobre się rozpoczął – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.