Amerykanie udadzą się do urn 3 listopada, aby zdecydować, kto będzie kontrolował Kongres w dwóch pozostałych latach kadencji prezydenta Donalda Trumpa. Demokraci są faworytami do odzyskania Izby Reprezentantów, natomiast kwestia kontroli nad Senatem pozostaje otwarta.
Najważniejsze wnioski:
- Oczekiwania liczą się bardziej niż same wyniki wyborów. Rynki reagują przede wszystkim na zaskoczenia, a nie na wyniki zgodne z oczekiwaniami.
- Pięć sektorów mierzy się z różnymi rodzajami ryzyka politycznego. Ochrona zdrowia, sektor energetyczny, sektor technologiczny, bankowość i obronność są szczególnie wrażliwe na zmiany polityki i poziomu wydatków publicznych.
- Polityka może wpływać na ceny w krótkim terminie, ale w długim terminie liczą się zyski. Inwestorzy powinni koncentrować się na wynikach finansowych, wycenach oraz solidnych fundamentach spółek.
#REKLAMA
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy edukacyjnej z Saxo Bank.
Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld
EUR aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.
Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego
rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 EUR na pokrycie
prowizji przez pierwsze 3 miesiące: LINK.
Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, iż rozumiesz to ryzyko.
Dane historyczne pokazują ciekawą prawidłowość. Po wszystkich 19 wyborach w połówkowych w USA w latach 1950–2022 indeks S&P 500 (szeroki indeks 500 największych spółek w USA) po 12 miesiącach był wyżej — ze średnim wzrostem rzędu 15%. To imponujący rezultat, ale nie stanowi gwarancji podobnych wyników w przyszłości — zwłaszcza iż wyceny akcji są już wysokie.

Dla inwestorów ciekawsze od prostego pytania, czy po głosowaniu kursy akcji wzrosną, jest to, co potoczy się inaczej niż zakłada rynek.
Spodziewane zwycięstwo Demokratów może wywołać ograniczoną reakcję rynku. Natomiast nieoczekiwane pełne zwycięstwo Republikanów albo wyraźnie większe zdobycze Demokratów mogłyby skłonić inwestorów do rewizji dotychczasowych założeń.
Polityczne nagłówki przyciągną uwagę, ale najciekawsza część narracji rynkowej może rozegrać się na poziomie poszczególnych sektorów.
Wall Street już to wycenia
Rynki wyprzedzają wydarzenia. Ceny akcji odzwierciedlają nie tylko bieżące uwarunkowania, ale także oczekiwania względem przyszłych decyzji politycznych, zysków i ryzyka.
Podzielony Kongres mógłby utrudnić przyjmowanie kluczowych ustaw, ograniczając zmiany w podatkach i regulacjach. Kontrola Republikanów nad obiema izbami pozostawiłaby więcej przestrzeni do realizacji agendy Donalda Trumpa. Z kolei pełne zwycięstwo Demokratów mogłoby zwiększyć presję polityczną i wzmocnić wpływ Kongresu na wydatki publiczne.
Co ważniejsze, wpływ wyborów nie rozłoży się równomiernie po całym rynku.
Pięć sektorów, pięć różnych historii politycznych
Ochrona zdrowia: gra o to, kto płaci
Firmy z branży ochrony zdrowia są szczególnie wrażliwe na decyzje rządu.
Wzrost wpływów Demokratów mógłby podnieść oczekiwania dotyczące dalszego rozszerzania dostępu do ubezpieczeń zdrowotnych, co potencjalnie sprzyjałoby szpitalom i ubezpieczycielom. Jednak odnowiona presja na ceny leków na receptę mogłaby ciążyć na firmach farmaceutycznych, takich jak Pfizer czy Eli Lilly.
To ważne rozróżnienie: większe wydatki na zdrowie nie muszą oznaczać wyższych zysków dla każdej spółki z tego sektora.
Sektor energetyczny: ropa, OZE i sieć elektroenergetyczna
Utrzymanie przez Republikanów kontroli nad Kongresem mogłoby zwiększyć wsparcie dla krajowego wydobycia ropy i gazu, co potencjalnie pomogłoby takim spółkom jak ExxonMobil i Chevron.
Silniejsze zdobycze Demokratów mogłyby poprawić sentyment wobec firm z obszaru energii odnawialnej, takich jak First Solar i NextEra Energy, zwiększając nadzieje na utrzymanie i rozszerzenie zachęt dla czystej energii.
Jednocześnie rosnący popyt na energię elektryczną ze strony sztucznej inteligencji i centrów danych tworzy szanse zarówno w energetyce konwencjonalnej jak i odnawialnej. Preferencje polityczne mają znaczenie, ale gospodarka i tak potrzebuje prądu.
Technologia: AI pod lupą Waszyngtonu
Microsoft, Alphabet i Nvidia mierzą się z rosnącą presją polityczną dotyczącą AI, kwestii antymonopolowych i zużycia energii.
Lepszy wynik Demokratów mógłby zwiększyć oczekiwania co do kongresowych dochodzeń i ostrzejszego nadzoru. Kontrola Republikanów mogłaby sprzyjać bardziej probiznesowemu podejściu, choć regulacje technologiczne coraz częściej interesują obie partie.
Z perspektywy inwestorów większym pytaniem pozostaje, czy ogromne nakłady na AI przełożą się na równie imponujące zyski.
Finanse: regulacje to tylko część równania
Banki, takie jak JPMorgan Chase i Bank of America, mogłyby skorzystać na oczekiwanym łagodniejszym podejściu regulacyjnym, jeżeli kontrolę utrzymają Republikanie.
Lepszy wynik Demokratów mógłby podnieść obawy dotyczące nadzoru, ochrony konsumentów i wymagań kapitałowych.
Jednak na wyniki banków prawdopodobnie bardziej wpłyną poziomy stóp procentowych, popyt na kredyt i zdolność klientów do spłaty zobowiązań niż układ sił w Kongresie.
Obronność: polityka spotyka geopolitykę
Lockheed Martin i RTX w dużej mierze opierają się na kontraktach rządowych, więc negocjacje budżetowe mają dla nich szczególne znaczenie.
Podzielony Kongres mógłby skomplikować porozumienia budżetowe i opóźniać programy. Mimo to napięcia geopolityczne i modernizacja armii wciąż wspierają popyt.
Kluczowe pytanie dotyczy mniej tego, czy wydatki obronne znikną, a bardziej tego, gdzie, kiedy i jak efektywnie zostaną rozdysponowane.
Ryzyka kryjące się za nagłówkami wyborczymi
Na szczególną uwagę zasługują trzy ryzyka.
Po pierwsze, polityczny impas może prowadzić do przewlekłych sporów o budżet federalny i limit zadłużenia. Po drugie, nieoczekiwane zmiany w polityce mogą odbić się na zyskach firm. Po trzecie, wysokie wyceny akcji pozostawiają mniejszy margines na rozczarowania, choćby jeżeli wyniki wyborów okażą się korzystne.
Co ważne, polityczna niespodzianka nie przekłada się automatycznie na nowe prawo. O tym, co faktycznie się zmienia, współdecydują Kongres i prezydent w ramach obowiązujących przepisów.
Lista kontrolna inwestora na czas wyborów:
- Zwracaj uwagę na niespodzianki: porównuj wyniki z oczekiwaniami, zamiast reagować wyłącznie na to, która partia zwyciężyła.
- Kieruj się rzeczywistą polityką, nie obietnicami: odróżniaj postulaty od ustaw, które mogą istotnie wpłynąć na wyniki finansowe firm.
- Wyjdź poza etykiety sektorowe: spółki w tej samej branży mogą osiągać bardzo różne wyniki.
- Zachowaj perspektywę: oceń, czy ruchy cen odzwierciedlają trwałe zmiany w biznesie, czy jedynie przejściową niepewność polityczną.
Wybory się kończą. Inwestowanie trwa dalej.
Noc wyborcza może wyłonić wyraźnych zwycięzców w Waszyngtonie, ale identyfikacja rynkowych beneficjentów na Wall Street potrwa dłużej.
Niektóre spółki mogą zyskiwać, ponieważ regulacje budzące obawy nigdy nie wejdą w życie. Inne mogą tracić mimo korzystnych wyników, bo dobre wieści są już w cenach. Wiele firm wciąż będzie rosnąć, inwestować i konkurować niezależnie od tego, która partia kontroluje Kongres.
Szansa dla inwestorów polega na oddzieleniu szumu politycznego od rzeczywistych zmian w fundamentach spółek. Ostatecznie wybory określają, kto tworzy zasady, ale firmy i tak muszą generować zyski.
Waszyngton może decydować o jutrzejszych nagłówkach. Wyniki finansowe spółek ukształtują kolejne lata.
Autor: Ruben Dalfovo, Strateg ds. inwestycji w Saxo Bank

1 godzina temu





