
Wyczyniec polny jest jednym z najgroźniejszych chwastów w zbożach ozimych. Coraz częściej nie wystarczają już zabiegi herbicydowe. Dodatkowym problemem jest wycofywanie kolejnych herbicydowych substancji czynnych z użycia oraz narastająca odporność chwastu. Dlatego skuteczna walka z wyczyńcem wymaga połączenia metod agrotechnicznych i chemicznych, w tym zupełnie nowych herbicydów, które są w perspektywie.
Coraz większa odporność na herbicydy i wycofywanie substancji czynnych sprawiają, iż wyczyniec polny staje się jednym z najtrudniejszych chwastów do zwalczenia metodami chemicznymi. Ekspert radzi, jakie metody agrotechniczne i chemiczne pomagają skutecznie ograniczyć jego presję.
Najważniejsze informacje
- Wyczyniec polny powoduje bardzo duże straty plonu.
- Jedna roślina może wyprodukować miliony nasion na hektar.
- Skuteczność zwalczania wyczyńca polnego powinna przekraczać 95–97%.
- Sam herbicyd nie wystarczy.
- Fundamentalne znaczenie mają metody integrowane.
- BASF pracuje nad rejestracją w Polsce nowej substancji czynnej o roboczej nazwie Luximo.

Dr inż. Witold Łykowski z BASF Polska podczas Dni Pola BASF i HR Strzelce (24 czerwca 2026 r.) wyjaśniał, dlaczego wyczyniec polny wymaga integrowanej strategii zwalczania oraz jakie znaczenie mają metody agrotechniczne i nowe rozwiązania herbicydowe
fot. Katarzyna Kupczak
Wyczyniec polny coraz większym zagrożeniem
Jeszcze kilka lat temu głównym problemem w zbożach była miotła zbożowa. Dziś w wielu regionach kraju np. na: Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku — generalnie na madach nadodrzańskich, Mazurach, Żuławach coraz większe straty powoduje właśnie wyczyniec polny.
Wyczyniec polny (Alopecurus myosuroides; Kod EPPO: ALOMY; syn. Alopecurus agrestis)
- Nadrząd: liliopodobne (= jednoliścienne),
- Rząd: wiechlinowce,
- Rodzina: wiechlinowate,
- Rodzaj: wyczyniec.
Problem polega nie tylko na jego dużej konkurencyjności wobec zbóż. Znacznie groźniejsze jest tempo odbudowy banku nasion w glebie.
Dr inż. Witold Łykowski z BASF Polska podczas Dni Pola BASF i HR Strzelce 2026 24 czerwca br. zwraca uwagę, iż choćby niewielkie zachwaszczenie może bardzo gwałtownie wymknąć się spod kontroli.
„Przyjmując, iż występuje tylko jedna roślina na metr kwadratowy, może to być od pięciu do dziewięciu milionów nasion na hektar” — tłumaczy Witold Łykowski.
Ekspert podkreśla, iż właśnie dlatego każda pozostawiona na polu roślina ma znaczenie. Według niego konieczne jest osiągnięcie minimum 97 proc. skuteczności zwalczania, aby zatrzymać odbudowywanie banku nasion tego gatunku chwastu w glebie.
Głęboka orka pomaga, ale nie zawsze
Jednym z podstawowych elementów ograniczania wyczyńca jest odpowiednie zarządzanie bankiem nasion.
Dr Łykowski wskazuje, iż głęboka orka może bardzo skutecznie ograniczyć liczbę nasion znajdujących się w warstwie kiełkowania.
„Orka jest czynnikiem, który w bardzo wysokim stopniu ogranicza bank nasion w glebie.”
Ekspert zaznacza jednak, iż strategię należy dostosować do sytuacji na polu.
Jeżeli dotychczas nie stwierdzono odporności wyczyńca na stosowane herbicydy, okresowa głęboka orka pozwala ograniczyć liczbę nasion zdolnych do kiełkowania. Natomiast jeżeli na polu występują już biotypy odporne, coroczne odwracanie gleby może ponownie wydobywać starsze nasiona na powierzchnię. W takim wypadku orka nie jest wskazana, ale uprawa bezorkowa.
„Jeżeli była odporność wyczyńca na dotychczas stosowane herbicydy, to orkę wykonajmy raz, a w następnych latach róbmy uprawy bezorkowe” — radzi wieloletni ekspert BASF.
Uprawa bezorkowa ogranicza wyorywanie kolejnych nasion
Choć może wydawać się to zaskakujące, również system bezorkowy może stać się elementem skutecznej strategii.
Według eksperta pozostawienie nasion w górnej warstwie gleby pozwala stopniowo zmniejszać ich liczbę, zamiast co roku wydobywać kolejne z głębszych warstw.
To rozwiązanie sprawdza się przede wszystkim tam, gdzie potwierdzono odporność wyczyńca na herbicydy.
Większa norma wysiewu zwiększa konkurencyjność zbóż
Kolejnym elementem integrowanej ochrony przed wyczyńcem polnym jest zwiększenie obsady roślin.
Dr Łykowski zaleca zwiększenie normy wysiewu zbóż o 10–15% względem zaleceń hodowcy.
„Tę ilość powinniśmy zwiększyć od 10 do 15 procent po to, żeby uzyskać większe zagęszczenie jesienią i utrudnić rozwój wyczyńca” — uważa Łykowski.
Większa liczba roślin szybciej zacienia międzyrzędzia, ogranicza dostęp światła do chwastu i zwiększa konkurencję o wodę oraz składniki pokarmowe.
Ekspert przypomina jednak, iż taka plantacja wymaga odpowiedniego prowadzenia, a mianowicie głównie chodzi o racjonalne nawożenie azotowe.
„Łan zboża będzie wymagał odpowiedniego stosowania azotu oraz regulatorów wzrostu, żeby zapobiec zjawisku wylegania.”
Opóźniony siew również ogranicza zachwaszczenie
Jednym z prostszych elementów strategii jest opóźnienie terminu siewu.
Jak wyjaśnia ekspert, pozwala to zniszczyć pierwsze wschody wyczyńca, np. glifosatem jeszcze przed zasianiem zbóż.
„Powinniśmy opóźnić siew o dwa–trzy tygodnie, aby ograniczyć występowanie wyczyńca przed siewem.”
Wyczyniec polny — sam herbicyd już nie wystarczy
Dr Łykowski podkreśla, iż skuteczność zwalczania wyczyńca polnego zależy od połączenia wszystkich metod.
„Skuteczni możemy być tylko wtedy, kiedy wszystkie te metody połączymy w jedną integrowaną metodę ograniczania występowania wyczyńca.”
Ekspert zwraca również uwagę, iż przy silnej presji chwastu jeden zabieg herbicydowy nie zapewni odpowiedniej skuteczności. Jego zdaniem w praktyce rolnicy, którzy stwierdzili na własnych polach wyczyńca powinni wykonać dwa zabiegi herbicydowe jesiennią, a następnie zabieg korygujący wiosną. Oczywiście zdaje sobie sprawę, iż koszty takiej ochrony są w tej chwili niebotyczne, ale nie ma innego wyjścia. Na madach nadodrzańskich rolnicy nie przestawią się na uprawy jare, poza kukurydzą. Wszak wzsyscy kukurydzy zasiać nie mogą.
Luximo ma być nowym rozwiązaniem
Rosnąca odporność chwastów i wycofywanie kolejnych substancji czynnych powodują, iż rolnicy potrzebują nowych herbicydów, najlepiej o nowym mechanizmie działania.
Według dr. Witolda Łykowskiego takim rozwiązaniem ma być narzędzie znane w tej chwili pod roboczą nazwą Luximo.
„Firma BASF Polska będzie miała rozwiązanie na ten problem. Ale jeszcze nie dzisiaj. W przyszłości” — zapowiada Witold Łykowski.
Ekspert wyjaśnia, iż „Luximo” będzie działało na zupełnie innym mechanizmie niż w tej chwili stosowane w Polsce herbicydy.
„Obecnie nie występuje ten mechanizm w Polsce, dlatego herbicyd będzie bardzo skutecznie działał również na biotypy odporne wyczyńca. Luximo zwalcza bowiem kapitalnie wszelkie nam znane dzisiaj formy wyczyńca odporne na dotychczas stosowane herbicydy”.
Według przedstawionych informacji rozwiązanie ma zwalczać:
- wyczyniec polny,
- miotłę zbożową,
- życicę wielokwiatową,
- wiechlinę roczną,
- część chwastów dwuliściennych.
„Luximo” będzie gotową handlową formą mieszaniny kilku substancji czynnych. Z wielkim prawdopodobieństwem uzyska rejestrację wyłacznie do stosowania jesiennego. Czyli do zabiegu korygujacego wisną trzeba będzie wykorzystać inny herbicyd. Z czasem prawdopodobnie dołączać będą kolejne produkty, aby skonfigurować pełny program zwalczania wyczyńca i innych chwastów w zbożach.
Kiedy preparat będzie w Polsce?
Jak podkreśla dr Łykowski, produkt jest już stosowany z wielkim powodzeniem w Wielkiej Brytanii.
„Od trzech lat produkt jest sprzedawany i stosowany w Anglii.”
Jednak w krajach Unii Europejskiej przez cały czas trwa proces rejestracji. Jak się dowiadujemy, firma oczekuje na rejestrację „Luximo” od roku 2023. Zwłoka wynika tylko i wyłącznie z przepisów biurokratycznych Unii Europejskiej.
Ekspert zaznacza, iż w tej chwili „Luximo” jest jedynie nazwą roboczą. Ostateczne rozwiązanie będzie wprowadzone pod inną nazwą handlową, po zakończeniu europejskich i krajowych procedur rejestracyjnych.
Wyczyniec polny ograniczany systemowo
Wyczyniec polny coraz częściej wymaga zmiany całej strategii ochrony. Sam herbicyd nie rozwiąże problemu, jeżeli na polu odbudowuje się bank nasion lub pojawia się odporność.
Dlatego warto łączyć odpowiednią agrotechnikę, adekwatny termin siewu, konkurencyjną obsadę roślin oraz dobrze zaplanowaną ochronę chemiczną, opartą na dostępnych środkach. Dopiero takie działania dają szansę ograniczyć presję jednego z najgroźniejszych chwastów w zbożach.

1 godzina temu



![Susza odpuściła, ale nie wszystkim. Tak wyglądają pola po deszczu [ZDJĘCIE TYGODNIA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/11/889938.webp)

![Ceny zbóż i rzepaku na MATIF reagują na afrykańskie upały [PODSUMOWANIE TYGODNIA]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2024/09/Zboza-giela2-e1728428126619.jpeg)








