Pan Aleksander wynajmuje turystom dwa mieszkania w Krakowie. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", lokale zostały wyśledzone przez urzędników. Wynajmującego postraszono karami. Miasto tłumaczy: "jeśli ktoś dostał karę, to znaczy, iż zostało mu udowodnione, iż jest przedsiębiorcą".