Wyniki sprzedaży Apple przekraczają oczekiwania

12 godzin temu

Sprzedaż iPhone’ów w ostatnim kwartale przekroczyła oczekiwania rynku. Przychody firmy ze sprzedaży telefonów wzrosły o 17,5% rok do roku, osiągając 57,56 mld dolarów, jak ogłoszono w poniedziałek po zamknięciu sesji w USA. Analitycy spodziewali się średnio około 1 mld dolarów mniej. iPhone jest zdecydowanie najważniejszym produktem firmy.

W połowie kwartału były szef działu sprzętu, John Ternus (51), przejął stanowisko CEO od wieloletniego lidera firmy, Tima Cooka (66). Apple tradycyjnie wprowadza na rynek nowe modele iPhone’a we wrześniu, które są dostępne w sam raz na świąteczny sezon zakupowy. Ternus powiedział stacji informacyjnej CNBC, iż przez cały czas występują niedobory podaży pierwszego składanego modelu firmy, iPhone’a Duo. Kiedy trafił on do sprzedaży w październiku kilka tygodni temu, termin dostawy urządzenia, którego cena przekracza 2000 euro, gwałtownie przesunął się na styczeń.

Dalsze niedobory iPhone’a Duo

Całkowite przychody Apple wzrosły o 12% do 114,5 mld dolarów. Zysk netto również wzrósł o 12% do 30,7 mld dolarów. Pomimo wzrostu, Apple nie spełniło wyższych oczekiwań analityków dotyczących usług i działalności w Chinach. Akcje spadły o około jeden procent w handlu posesyjnym w USA.

Wzrost o bilion dolarów w ciągu czterech miesięcy

Od osiągnięcia najniższego poziomu na początku lipca, akcje Apple wzrosły aż o 28 procent, zyskując ponad bilion dolarów na wartości rynkowej. Było to możliwe dzięki stałemu wzrostowi przychodów i rosnącym wolnym przepływom pieniężnym, co inwestorzy interpretowali jako oznaki odpornego na kryzysy i defensywnego modelu biznesowego. To wzbudziło nadzieje na stabilne zyski i stabilne dywidendy choćby w trudnych czasach gospodarczych i politycznych.

Inwestorzy zakładali również, iż Apple będzie mniej obciążone wysokimi kosztami infrastruktury związanymi ze sztuczną inteligencją niż inne duże firmy technologiczne, takie jak Alphabet i Amazon. Jednak w związku z ostatnim silnym wzrostem cen akcji, źródła rynkowe wskazały, iż próg tolerancji na rozczarowania kwartalnym raportem zysków jest w tej chwili niski.

Wskaźnik P/E 36: Wycena najwyższa od 18 lat

Ponieważ akcje są w tej chwili wyceniane tak samo wysoko, jak w 2008 roku. Przy wskaźniku ceny do zysku (P/E) wynoszącym 36, bazującym na oczekiwaniach na najbliższe dwanaście miesięcy, akcje są również prawie dwa razy droższe niż szeroki indeks amerykański S&P 500, zgodnie z danymi agencji informacyjnej Bloomberg.

Apple jest w tej chwili droższe niż 99 procent wszystkich historycznych benchmarków, powiedział Ben Carew, współdyrektor ds. inwestycji w firmie zarządzającej aktywami Tandem Investment Advisors, która sama posiada udziały w firmie. Kiedy akcje są wyceniane tak wysoko, istnieje ryzyko, iż wydarzy się coś nieoczekiwanego.

Według Carewa, akcje Apple stanowią w tej chwili „bezpieczną przystań”. Gdyby jednak wzrost Apple okazał się słabszy niż przewiduje rynek, mogłoby to wywołać wrażenie, iż akcje nie są już tak bezpieczne. Mogłoby to doprowadzić do ponownej oceny wskaźnika cena/zysk, co oznaczałoby, iż cena akcji mogłaby znaleźć się pod znaczną presją.

Dane za czwarty kwartał jako test wytrzymałości składanego iPhone’a Duo

Dane te powinny również dać wstępny, realny wgląd w popularność nowego składanego iPhone’a o nazwie Duo. Urządzenie trafiło na rynek w zeszłym miesiącu. Według Apple, popyt był „absolutnie nadzwyczajny”, co przełożyło się na wydłużenie czasu dostawy do przyszłego roku.

Analitycy uważają jednak, iż niedobory mogą wynikać z ograniczonej podaży, a doniesienia o pęknięciach na podwójnym wyświetlaczu już po krótkim czasie użytkowania mogą zmniejszyć atrakcyjność produktu dla osób, które nie są tzw. „wczesnymi użytkownikami”. Są to osoby wyznaczający trendy, klienci obeznani z technologią lub entuzjaści marki, którzy kupują produkty bezpośrednio w momencie premiery lub niedługo potem.

Ten duet jest najważniejszy dla Apple. Nie tylko reprezentuje największą zmianę designu flagowego produktu firmy od lat, ale jest również dostępny w cenie od 1999 dolarów – a inwestorzy mają nadzieję, iż ta wysoka cena pobudzi wzrost.

Analityk Samik Chatterjee z amerykańskiego banku JPMorgan napisał, iż w ósmym tygodniu sprzedaży nowej generacji iPhone’a terminy realizacji zamówień na model Duo pozostały niezmienione. W przypadku modeli Pro normalizacja była kontynuowana. Wskazuje to na nieco niższy popyt niż rok temu na poprzedni model, co oznacza, iż ​​wzrost przychodów zależy od wyższych cen i dużego popytu na droższy model Duo.

Idź do oryginalnego materiału