Tesla i Meta opublikowały w środę wieczorem raporty za III kwartał 2026 r. Obie spółki pobiły prognozy i obie wydają rekordowe kwoty na sztuczną inteligencję. Reakcje inwestorów były jednak przeciwne: Meta zyskiwała po sesji kilka procent, a Tesla traciła ponad 3 proc. Rynek zaczyna wyraźnie odróżniać inwestycje w AI, które już przynoszą przychody, od tych, które na razie są tylko obietnicą.
Meta: rekordowe przychody i ujemny wolny przepływ gotówki
Meta miała 64,6 mld USD przychodów, o 26 proc. więcej niż rok wcześniej, przy oczekiwaniach na poziomie około 63,4 mld USD. Przychody z reklam wyniosły 63,06 mld USD. Liczba wyświetleń reklam wzrosła o 10 proc., a średnia cena reklamy o 14 proc. Prognoza na IV kwartał, czyli 73-76 mld USD, też jest powyżej konsensusu. Wszystkie te liczby pochodzą z oficjalnego raportu kwartalnego Mety.
Pozostała część raportu wygląda dużo gorzej. Nakłady inwestycyjne razem z leasingiem finansowym wyniosły 34,91 mld USD, a wolny przepływ pieniężny spadł do minus 2,12 mld USD. Rok wcześniej był dodatni i wynosił 10,6 mld USD. Zysk operacyjny według GAAP spadł o 37 proc., do 12,99 mld USD, a marża operacyjna zmniejszyła się z 40 do 20 proc. Duża część tego spadku to jednorazowy odpis 9,89 mld USD na ugodę z 52 prokuratorami stanowymi w sprawie wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne nastolatków. Bez tego odpisu zysk na akcję wyniósłby 7,40 USD zamiast 3,83 USD.
Spółka zawęziła prognozę tegorocznych nakładów inwestycyjnych do 135-145 mld USD. Prognozy na 2027 r. nie podała, zapowiedziała tylko, iż będzie dalej inwestować „agresywnie”. Michał Stajniak z XTB policzył, iż po trzech kwartałach Meta wydała około 85,8 mld USD. Oznacza to, iż w IV kwartale nakłady wyniosą od 49 do 59 mld USD, czyli choćby o 70 proc. więcej niż w III kwartale. Analityk XTB podsumowuje raport Mety tak:
„Rynek na razie płaci za wzrost i nie przejmuje się rachunkiem. Meta przestaje jednak finansować wyścig AI wyłącznie z własnych zysków”.
Akcje klasy C, czyli nowe źródło pieniędzy na AI
Najważniejszą informacją dla inwestorów jest nowa klasa akcji. Od 19 stycznia 2027 r. Meta wprowadzi na Nasdaq akcje klasy C bez prawa głosu. Każdy akcjonariusz dostanie jedną taką akcję za każdą posiadaną akcję klasy A lub B. Dla akcjonariuszy działa to jak split 2 do 1. Zarząd pisze jednak wprost, iż celem jest pozyskiwanie kapitału, wynagradzanie pracowników i finansowanie przejęć, a skala inwestycji potrzebnych w wyścigu AI jest „znacząca”. Kontrola Marka Zuckerberga nad spółką się nie zmieni.
Zuckerberg może pokazać, iż inwestycje zaczynają przynosić efekty. Asystent Muse w ciągu sześciu tygodni zebrał ponad 10 mln kont w USA i Kanadzie. Dyrektor finansowa Susan Li zapowiedziała, iż biznesy AI zaczną generować dodatkowe przychody w 2027 r. Reuters cytuje Jessego Cohena z Investing.com:
„Rynek przestał karać Metę za wydatki i zaczął ją nagradzać za to, iż ma przekonującą historię produktową”.
Ryzyka prawne przez cały czas są jednak duże. W dniu publikacji wyników sąd w Nowym Meksyku nałożył na Metę 25 mld USD kary w sprawie wprowadzania mieszkańców stanu w błąd co do udostępniania danych. Spółka uprzedza też o kolejnych procesach dotyczących młodych użytkowników.
Tesla: lepsza marża, ale niższe zyski
Tesla także pobiła prognozy. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 48 centów przy konsensusie LSEG 43 centy, a przychody 28,05 mld USD wobec oczekiwanych 27,9 mld USD. To jednak Tesla miała słabszy kwartał w swoim podstawowym biznesie: przychody z samochodów spadły o 3 proc., do 20,56 mld USD, a z segmentu energii o 16 proc., do 2,88 mld USD. Spadki zrównoważyły usługi i pozostałe przychody, które wzrosły o 33 proc., do 4,61 mld USD.
Zysk netto przypadający akcjonariuszom spadł o 29 proc., do 787 mln USD. Nakłady inwestycyjne wzrosły ponad dwukrotnie, do 3,73 mld USD, głównie na roboty Optimus i projekty AI. Wolny przepływ pieniężny wyniósł 1,53 mld USD. To o 62 proc. mniej niż rok wcześniej, ale po ujemnym II kwartale znów jest powyżej zera. Poprawiła się marża brutto na samochodach bez kredytów regulacyjnych: 18,1 proc. wobec 15,4 proc. przed rokiem i 16,3 proc. kwartał wcześniej.
Dobrze rozwija się oprogramowanie. Liczba aktywnych subskrypcji FSD (Supervised) wzrosła o 67 proc. rok do roku, do 1,74 mln. Tesla pobiła też rekordy sprzedaży w Kanadzie, Japonii, Tajwanie i Australii. W Europie i Azji przez cały czas mocno konkurują z nią chińscy producenci, tacy jak BYD i Xiaomi.
Musk studzi oczekiwania i kurs spada
Kurs Tesli zaczął spadać dopiero w trakcie konferencji wynikowej. Zaraz po publikacji akcje zyskiwały ponad 1 proc., ale potem zjechały o 3,1 proc., do 374,35 USD. Musk mówił o swoich najważniejszych projektach wyjątkowo ostrożnie. Powiedział, iż chce „ostudzić oczekiwania” wobec Optimusa i iż przed robotem jest:
„Wciąż całkiem sporo pracy, jeżeli chodzi o AI i samego robota, zanim stanie się naprawdę użyteczny w otwartych zadaniach”.
Robotaxi według Muska nie wpłynie istotnie na wyniki w tym kwartale. Zacznie mieć znaczenie w II kwartale 2027 r., a „dużą sprawą” stanie się prawdopodobnie w III lub IV kwartale przyszłego roku. Prezes przyznał też, iż projekt fabryki chipów Terafab, budowanej razem ze SpaceX i Intelem, może w długim terminie kosztować „grubo ponad 100 mld USD”. Nie wiadomo jeszcze, jak koszty zostaną podzielone między obie spółki.
Inwestorów niepokoi też możliwe połączenie ze SpaceX. Dzień wcześniej Musk potwierdził, iż zarządy obu firm powołały specjalne komitety do analizy takiej fuzji. Na konferencji Tesli nie dodał nic nowego i powiedział, iż czuje się, jakby „stepował na polu minowym”. Do wyników wpłynęła również strata 142 mln USD z wyceny udziałów w SpaceX.
Przed raportem Tesla była jedyną spółką z grupy „Wspaniałej Siódemki”, której akcje straciły od początku roku, i to o ponad 14 proc. Pisaliśmy przed publikacją, iż samochody Tesli ledwo zarabiają, a inwestorzy czekają na roboty. Środowy raport nie zmienił tej oceny.
Rynek wybiera, za które AI płacić
Oba raporty pokazują, jak zmienia się podejście inwestorów do sztucznej inteligencji. Meta też ma ujemny wolny przepływ gotówki i też szykuje nowe źródło finansowania, ale może wskazać wymierny efekt inwestycji: AI podnosi ceny reklam, a Muse gwałtownie zdobywa użytkowników. Tesla na razie prosi o zaufanie do projektów, które według samego Muska przyniosą wyraźne pieniądze dopiero w 2027 r., a fabryka chipów może kosztować ponad 100 mld USD.
Mimo dobrej reakcji na wynik Mety nastroje na rynku nie poprawiły się. W czwartek rano kontrakty na Nasdaq 100 traciły 1,3 proc., a niejednoznaczne raporty Tesli i Mety podważyły wiarę w niedawne odbicie spółek technologicznych. Podobny problem opisywaliśmy już po wynikach Tesli za I kwartał, więc dla akcjonariuszy spółki nie jest on nowy. Kolejnym ważnym sprawdzianem będą raporty Alphabetu, Microsoftu i Amazona w przyszłym tygodniu.

3 godzin temu






