Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana
Lipcowe badanie koniunktury wśród Polek i Polaków pokazuje pierwszy ślad powrotu wyższych cen paliw w nastrojach konsumentów. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) obniżył się do -10,2 z -9,9 w czerwcu, przerywając trzymiesięczną serię poprawy. Jeszcze wyraźniej widać to w odpowiedziach dotyczących inflacji. Saldo ocen zmian cen w ostatnich 12 miesiącach wzrosło do 49,8 z 47,9, po raz pierwszy od kwietnia.

Jednocześnie konsumenci nie wyglądają na przekonanych, iż to początek nowej fali inflacji. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) poprawił się z -7,7 do -7,3, a oczekiwania inflacyjne na kolejne 12 miesięcy pozostały praktycznie bez zmian (19,9 wobec 20,2 miesiąc wcześniej). Oznacza to, iż wzrost cen paliw jest postrzegany raczej jako jednorazowy efekt podatkowy niż początek trwałego trendu. Być może także obywatele liczą, iż wzrost cen ponownie zostanie powstrzymany analogicznym programem jak wygasły CPN.
Po stronie przedsiębiorstw obraz pozostaje zaskakująco dobry. Handel detaliczny osiągnął dodatni, wyrównany sezonowo wskaźnik koniunktury (+0,8 wobec -2,3 w czerwcu), co trudno pogodzić z tezą o pogorszeniu nastrojów konsumentów. Bardzo dobre wyniki przez cały czas notują zakwaterowanie i gastronomia (+13,2), korzystające z mocnego sezonu turystycznego. Poprawiły się również nastroje w przetwórstwie przemysłowym (-6,1 wobec -7,2 miesiąc wcześniej), a budownictwo utrzymuje się w pobliżu neutralnych poziomów.
Najbardziej uspokajające informacje od przedsiębiorców dotyczą cen. Zarówno w perspektywie najbliższych miesięcy, jak i całego roku, jedynie 12-16% przedsiębiorstw spodziewa się szybszego wzrostu cen. Z kolei 43-53% oczekuje dalszego spowolnienia dynamiki cen, a kolejne 27-42% zakłada ich stabilizację. Firmy nie traktują więc lipcowego wzrostu cen paliw jako początku nowej fali inflacyjnej, co jest spójne z postrzeganiem konsumentów.
Trudno w tak zmiennej sytuacji geopolitycznej i jej wpływie na polską gospodarkę oczekiwać wyraźnego odbicia nastrojów konsumentów, jak i przedsiębiorców. Patrząc na dane o produkcji, sprzedaży, to wygląda na to, iż obecny, przez cały czas minorowy, poziom nastrojów to wszystko na co nas dziś stać.
Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11
Konfederacja Lewiatan












