
Zadłużenie spadło, ale skala problemu przez cały czas duża
Na koniec stycznia 2026 r. zaległe zobowiązania firm z sektora wyniosły 645,8 mln zł. Rok wcześniej niezapłacone faktury wynosiły 654,8 mln zł. To oznacza, iż w ciągu 12 miesięcy zadłużenie spadło o ponad 9 mln zł, czyli 1,4 proc. Zmniejszyła się również liczba podmiotów z przeterminowanymi zobowiązaniami – z 2 566 do 2 470.
Największa część zadłużenia przypada na segment upraw i hodowli (PKD 01), który odpowiada za 70 proc. zaległości. W tej kategorii dług spadł z 491,3 mln zł do 453,4 mln zł. Oznacza to, iż rolnicy spłacili blisko 38 mln zaległych długów, co przekłada się na spadek o 7,7 proc.
Nastroje w rolnictwie wyraźnie się pogorszyły
Jednak poprawa w danych o zadłużeniu nie idzie w parze z nastrojami w branży. Wskaźnik koniunktury rolnictwa IRG SGH w I kwartale 2026 r. spadł do poziomu -26,9 pkt.
W ciągu trzech miesięcy obniżył się o 12,6 pkt. Względem analogicznego okresu rok temu wskaźnik obniżył się o 7,2 pkt. Ten spadek należy do największych w historii badań. Autorzy analizy wskazują, iż pogorszenie nastrojów było większe niż w czasie globalnego kryzysu finansowego z lat 2008-2009 oraz podczas szoku energetycznego w 2022 r.
– Spadek przeterminowanego zadłużenia o kilka milionów złotych w skali całego sektora można określić jako odwilż po trudnym okresie ostatnich lat. Nie zmienia to jednak faktu, iż ponad 645 mln zł zaległych zobowiązań wciąż pokazuje dużą rozpiętość wyzwań finansowych, z jakimi mierzą się przez cały czas gospodarstwa rolne – mówi Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Jak dodaje, poprawa wynika m.in. z większej ostrożności finansowej, ograniczenia inwestycji i koncentracji na utrzymaniu płynności.
Koszty i ceny pod presją
Sytuacja finansowa rolników w dużej mierze zależy od relacji kosztów produkcji do cen sprzedaży. W ostatnich latach sektor mierzył się z rosnącymi kosztami energii, nawozów, środków ochrony roślin oraz pasz. Jednocześnie ceny skupu były zmienne, co dodatkowo obniżało rentowność gospodarstw.
– Rolnictwo należy do sektorów szczególnie wrażliwych na relację między kosztami produkcji a cenami sprzedaży. jeżeli ceny środków produkcji rosną szybciej niż ceny skupu, marża producentów gwałtownie topnieje, często stając się ujemną. W takich warunkach choćby niewielkie wahania rynku mogą prowadzić do problemów z terminowym regulowaniem zobowiązań. Dlatego dane o zaległym zadłużeniu warto analizować razem z kontekstem kosztów produkcji i ogólnej sytuacji gospodarczej – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Ryzyka na nowy sezon
Rolnicy wchodzą w nowy sezon produkcyjny po wyjątkowo mroźnej zimie, która mogła negatywnie wpłynąć na uprawy.
– Ryzyko spotęgowała mroźna zima. W wielu regionach kraju najmroźniejsza od wielu lat – co zmusiło wielu rolników do kosztowego odtwarzania i zapowiada niższe plony. Dodatkowo napięcie na Bliskim Wschodzie, podbija ceny energii – mówi dr hab. Waldemar Rogowski. Drożeją paliwa i gaz potrzebny do produkcji nawozów, co podnosi koszty działalności.
Ekspert zwraca również uwagę na ryzyko suszy. Modele klimatyczne wskazują na ciepłą i suchą wiosnę, a zapasy wody w glebie są niskie.
Największe problemy? Na Lubelszczyźnie
Najwyższe zaległości odnotowano w woj. lubelskim. Łączna kwota zadłużenia wynosi tam blisko 116 mln zł, co stanowi 18 proc. całego zadłużenia sektora. Dodatkowo średnie zadłużenie na jedną firmę sięga 927 tys. zł i jest najwyższe w kraju.
Problemy widać również w innych regionach, m.in. na Mazowszu, Pomorzu i w Wielkopolsce. W woj. wielkopolskim odnotowano największą liczbę zadłużonych firm – 346 podmiotów. Z kolei najniższe zaległości występują w woj. świętokrzyskim, opolskim i podkarpackim, gdzie zaległości firm rolnych wynoszą odpowiednio ponad 5,2 mln zł, 6,6 mln zł i 8,8 mln zł
Na sytuację sektora wpływają także ceny produktów rolnych. W grudniu 2025 r. ceny skupu spadły o 10,9 proc. rok do roku. Jednocześnie wysokie koszty produkcji ograniczają opłacalność działalności, szczególnie w przypadku producentów zbóż, mleka i trzody chlewnej.
W efekcie część gospodarstw funkcjonuje na granicy rentowności, co zwiększa ryzyko problemów z regulowaniem zobowiązań.
Przeczytaj także:
- Kto przejmie kontrolę nad miliardami z WPR? Gminy biją na alarm
- 1 mld zł już na stole, a to dopiero początek. 400 firm pomoże w budowie elektrowni jądrowej
- UE zmienia zasady dla biur podróży. Szybsze zwroty i większa ochrona klientów

2 godzin temu