Zamiast pszenicy wysiał żyto przewódkowe. Na V i VI klasie zebrał niemal 6 t/ha

3 godzin temu
Zdjęcie: żyto przewódkowe


Prawie 300 hektarów ziemi, 600 sztuk bydła i zapotrzebowanie na około 1300 bel słomy rocznie. W rodzinnym gospodarstwie w gminie Mońki na Podlasiu produkcja mleka wymaga nie tylko odpowiedniej ilości paszy, ale także ogromnych ilości materiału ściółkowego. Problemem są jednak słabe gleby oraz wysokie koszty zakupu słomy. Dlatego rolnicy postanowili sprawdzić żyto przewódkowe. Na stanowiskach V i VI klasy, z niewielkim udziałem IV klasy, uzyskali plon ziarna bliski 6 t/ha. Jak sprawdziła się ta uprawa?

600 sztuk bydła i 300 hektarów. Jak wygląda gospodarstwo na Podlasiu?

W województwie podlaskim, w gminie Mońki, funkcjonuje rodzinne gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mlecznej. Jego powierzchnia wynosi niecałe 300 hektarów, a stado liczy około 600 sztuk bydła.

Podstawę produkcji roślinnej stanowią kukurydza i użytki zielone. Około 50 hektarów zajmują zboża, a kolejne 15 hektarów przeznaczono pod rzepak, który jest jednym z elementów płodozmianu. Warunki glebowe nie należą do łatwych. Dominują stanowiska V i VI klasy bonitacyjnej, natomiast gleby IV klasy stanowią około 20% gruntów ornych.

W gospodarstwie znajduje się również około 100 hektarów łąk torfowych oraz 15-20 hektarów użytków zielonych na gruntach ornych, obsiewanych głównie mieszankami traw jednorocznych. Cała produkcja roślinna wykorzystywana jest na potrzeby własnego stada. Zebrane zboża i pasze nie trafiają na sprzedaż, ponieważ są przeznaczane do żywienia zwierząt.

Wszystkie swoje plony przerabiamy w naszym gospodarstwie, nic nie idzie na sprzedaż

– wyjaśnia Paweł.

Pomimo dużej powierzchni upraw jednym z problemów pozostaje niedostateczna ilość własnej słomy.

W rodzinnym gospodarstwie w gminie Mońki na Podlasiu produkcja mleka wymaga nie tylko odpowiedniej ilości paszy, ale także ogromnych ilości materiału ściółkowego.

Ile kosztuje słoma w 2026 roku? Rolnik płacił 200 zł za tonę

Gospodarstwo potrzebuje każdego roku około 1300 bel słomy. Przy tak dużej obsadzie bydła jest ona istotnym elementem codziennej organizacji produkcji. Jej zakup na Podlasiu nie zawsze jest jednak prosty. Region charakteryzuje się dużą koncentracją gospodarstw mlecznych, co oznacza wysokie lokalne zapotrzebowanie na materiał ściółkowy. W wielu okolicznych gospodarstwach słoma jest wykorzystywana na własne potrzeby, dlatego znalezienie odpowiednich ilości surowca wymaga wcześniejszego planowania.

W 2026 roku gospodarstwo płaciło za słomę około 200 zł za tonę. Rozliczenie prowadzone jest według masy, a nie liczby bel, co pozwala uniknąć nieporozumień wynikających z różnic w ich wielkości. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje organizacja prasowania i transportu.

Choć w innych regionach Polski można znaleźć tańszą słomę, koszt przewiezienia jej na Podlasie często zmniejsza opłacalność takiego zakupu. Dlatego właściciele zaczęli szukać sposobu na zwiększenie produkcji słomy we własnym gospodarstwie.

Krowy, pasza i tysiące litrów mleka – tak wygląda praca w gospodarstwie mlecznym

Żyto przewódkowe zamiast pszenicy. Dlaczego rolnik zmienił uprawę?

Jednym z rozwiązań okazało się wprowadzenie żyta przewódkowego do płodozmianu. Dotychczas po kukurydzy wysiewano między innymi pszenicę. Na glebach V i VI klasy jej plonowanie było jednak ograniczone, a ilość uzyskiwanej słomy nie odpowiadała potrzebom gospodarstwa. W poprzednim sezonie na próbę wysiano żyto przewódkowe na powierzchni około 5 hektarów.

Doświadczenie przeprowadzono na słabszych stanowiskach, głównie V i VI klasy, z niewielkim fragmentem gleby IV klasy. Wynik okazał się interesujący. Plon ziarna był bliższy 6 niż 5 t/ha. Przy takiej jakości gleby rezultat zachęcił do kontynuowania uprawy w kolejnym sezonie.

Zmiana miała jednak przede wszystkim pomóc w zwiększeniu dostępności słomy. Choć żyto przewódkowe dało jej nieco mniej niż tradycyjne żyto ozime, ilość była wyraźnie większa niż w przypadku wcześniej uprawianej pszenicy. Dodatkową zaletą jest możliwość wykorzystania późnego terminu siewu po zbiorze kukurydzy.

Zobacz cały materiał:

KWS Allocator – żyto, które można wysiewać późną jesienią

W gospodarstwie zdecydowano się na odmianę KWS Allocator.

W gospodarstwie zdecydowano się na odmianę KWS Allocator, należącą do żyta hybrydowego o charakterze przewódkowym. Jej istotną cechą jest elastyczny termin siewu. W odróżnieniu od typowego żyta ozimego może być wysiewana późną jesienią, a także wiosną.

W podlaskim gospodarstwie siew przeprowadzany jest na przełomie października i listopada. W poprzednim sezonie żyto wysiano po kukurydzy na ziarno, natomiast w kolejnym znalazło się na polu po kukurydzy kiszonkowej.

Początkowy rozwój roślin wzbudzał pewne obawy. Jesienią łan wyglądał na rzadki i słabo rozkrzewiony. Sytuacja zmieniła się wiosną, gdy rośliny rozpoczęły intensywniejszy rozwój. Ostatecznie udało się uzyskać zadowalający plon ziarna i słomy.

Podobne warunki siewu są jedną z przyczyn zainteresowania odmianami przewódkowymi w gospodarstwach, które późno kończą zbiór kukurydzy. Warto jednak pamiętać, iż powodzenie późnojesiennego siewu zależy od warunków glebowych, temperatury i przebiegu zimy.

Ile słomy z hektara żyta przewódkowego? Porównanie z żytem ozimym

Po zakończeniu zbiorów możliwe było porównanie ilości słomy uzyskanej z żyta przewódkowego i tradycyjnego żyta ozimego. W warunkach tego gospodarstwa z żyta ozimego zbierano około 30 bel z hektara. Z żyta przewódkowego uzyskano natomiast około 25 bel. Różnica wyniosła więc około pięciu bel na hektar:

Parametr Żyto przewódkowe Żyto ozime
Plon ziarna blisko 6 t/ha około 1 t/ha więcej
Ilość słomy ok. 25 bel/ha ok. 30 bel/ha
Termin siewu w gospodarstwie przełom października i listopada tradycyjny termin jesienny
Zastosowanie ziarno i słoma na potrzeby gospodarstwa ziarno i słoma na potrzeby gospodarstwa

Choć tradycyjne żyto ozime daje w tym gospodarstwie więcej ziarna i słomy, przewódka pozwala wykorzystać stanowiska, na których wcześniejszy siew jest utrudniony przez termin zbioru kukurydzy. Ostateczny wybór technologii zależy więc nie tylko od wysokości plonu, ale także od możliwości organizacji prac polowych.

Uprawa bezorkowa i wałowanie. Uprawa żyta przewódkowego po kukurydzy

Żyto przewódkowe wysiewane jest w gospodarstwie po przygotowaniu pola bez tradycyjnej orki. Jesienią 2026 roku część stanowisk przeznaczonych pod żyto przewódkowe wymagała wapnowania. Następnie wykonano uprawę bezorkową i zastosowano nawóz wieloskładnikowy. Do siewu użyto zestawu z broną wirnikową i siewnikiem zbożowym.

Jakie wapno wybrać? Skuteczne wapnowanie gleb w praktyce

Po zakończeniu siewu wykonywany pozostało przejazd wałami polowymi. Zabieg ten ma wyrównać powierzchnię pola i ograniczyć ryzyko uszkodzenia zespołu żniwnego podczas zbioru. W gospodarstwie jest to szczególnie ważne, ponieważ celem pozostaje możliwie niskie koszenie żyta, pozwalające zebrać większą ilość słomy.

Takie podejście pokazuje, iż technologia uprawy zbóż w gospodarstwie mlecznym może być dostosowana nie tylko do produkcji ziarna, ale także do zapotrzebowania na materiał ściółkowy.

Żyto przewódkowe wysiewane jest w gospodarstwie po przygotowaniu pola bez tradycyjnej orki.

Kostki czy bele okrągłe? Zbiór i transport słomy w gospodarstwie

Zmiany objęły również sposób prasowania i transportowania słomy. Od dwóch sezonów gospodarstwo korzysta z dużych bel prostopadłościennych, czyli tzw. dużych kostek. Wcześniej przetestowano kilka takich bel, a uzyskane doświadczenia skłoniły właścicieli do zmiany technologii. Największą zaletą okazało się usprawnienie transportu i codziennego wykorzystania słomy.

Przy zastosowanym sprzęcie na zestaw transportowy można załadować ilość kostek odpowiadającą około 80 wcześniej wykorzystywanym belom, przy zachowaniu dopuszczalnych parametrów transportu. Pozwala to ograniczyć liczbę kursów podczas żniw.

W gospodarstwie czas zwózki słomy skrócił się o ponad połowę. Duże kostki ułatwiają również współpracę ze ścielarką, eliminując część czynności związanych z rozdrabnianiem i podawaniem słomy z bel okrągłych. Dla gospodarstwa utrzymującego 600 sztuk bydła takie ulepszenia mają istotne znaczenie organizacyjne, szczególnie w okresach spiętrzenia prac polowych.

Od dwóch sezonów gospodarstwo korzysta z dużych bel prostopadłościennych – największą zaletą okazało się usprawnienie transportu i codziennego wykorzystania słomy.

Wydajność mleczna krów – blisko 12 tys. litrów mleka od sztuki

Głównym kierunkiem działalności gospodarstwa pozostaje produkcja mleka. Podstawowy budynek inwentarski powstał około ośmiu lat temu. Znajduje się w nim hala udojowa typu bok w bok, w układzie 2 x 10 stanowisk. W oborze utrzymywanych jest około 200 krów dojnych.

Mleko trafia do spółdzielni mleczarskiej w Grajewie, a wydajność mleczna stada osiąga poziom zbliżony do 12 tys. litrów od krowy. W ostatnim czasie wydajność nieco się obniżyła, co jest związane z wprowadzeniem do stada większej liczby młodych zwierząt. Duża liczba jałówek powoduje również problemy z dostępnością miejsca w budynkach. Gospodarstwo rozpoczęło już sprzedaż części jałówek, aby ograniczyć nadmierne zagęszczenie obsady.

Roboty udojowe czy nowa obora na 300 sztuk? Plany gospodarstwa

Rozwój produkcji mlecznej wymusza podejmowanie kolejnych decyzji inwestycyjnych. W gospodarstwie rozważane są dwa kierunki modernizacji: przebudowa istniejącej obory i przejście na automatyczny system doju lub budowa nowego obiektu.

W drugim wariancie planowana obora mogłaby pomieścić około 300 sztuk bydła. Byłaby to znacząca inwestycja, wymagająca dostosowania całego zaplecza do większej skali produkcji. Na obecnym etapie są to jednak rozważane możliwości, a nie rozpoczęta budowa. Dalszy rozwój gospodarstwa będzie zależał zarówno od sytuacji ekonomicznej w produkcji mlecznej, jak i od możliwości zapewnienia odpowiedniej ilości paszy oraz słomy.

W oborze utrzymywanych jest około 200 krów dojnych.

Żyto przewódkowe na słabych glebach. Czy warto je uprawiać?

Doświadczenie gospodarstwa z gminy Mońki pokazuje, iż wybór gatunku i odmiany zboża nie zawsze powinien być podporządkowany wyłącznie maksymalizacji plonu ziarna. Przy produkcji mlecznej równie istotne są dostępność słomy, termin zbioru przedplonu oraz możliwości organizacyjne gospodarstwa.

Żyto przewódkowe pozwoliło wykorzystać słabsze stanowiska po kukurydzy, uzyskać plon ziarna bliski 6 t/ha i zebrać około 25 bel słomy z hektara. Choć tradycyjne żyto ozime osiągało w gospodarstwie lepsze wyniki, późny termin siewu przewódki umożliwia jej włączenie do płodozmianu w sytuacjach, gdy wcześniejsze założenie plantacji nie jest możliwe. W połączeniu z bezorkową technologią przygotowania pola i usprawnieniem zbioru słomy jest to sposób na lepsze wykorzystanie dostępnego areału.

Przy stadzie liczącym 600 sztuk bydła każda dodatkowa ilość własnej słomy ma znaczenie. Dlatego rozwiązania, które w gospodarstwie nastawionym na sprzedaż ziarna mogłyby wydawać się mniej atrakcyjne, w produkcji mlecznej mogą przynieść wymierne korzyści.

Magazyn Rolniczy Agro Profil
Zobacz w sklepie
Prenumerata magazynu Agro Profil
Zobacz w sklepie
Bezpłatny egzemplarz Agro Profil
Zobacz w sklepie
E-prenumerata magazynu Agro Profil – wydanie cyfrowe
Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału