Rosnący popyt na przewozy kolejowe, zatłoczone składy Pendolino i coraz wolniejszy transport drogowy – to argumenty, które przemawiają za budową Kolei Dużych Prędkości w Polsce. Jednak zdaniem Zbigniewa Szafrańskiego, przewodniczącego Rady Nadzorczej Centralnego Portu Komunikacyjnego, samo wybudowanie nowych linii to za mało. Kluczem jest zdobycie przez polskie firmy kompetencji w projektowaniu i realizacji inwestycji KDP – tak, by w przyszłości Polska mogła nie tylko rozbudowywać własną sieć, ale też eksportować wiedzę i doświadczenie.
Roman Góralski: Dokładnie dwa lata temu rozmawialiśmy o przyszłości Kolei Dużych Prędkości w Polsce i pamiętam Pański nieskrywany optymizm. W międzyczasie wiele się wydarzyło w tym obszarze, pojawiły się też rozmaite problemy, ale wygląda na to, iż Pan nie zmienił zdania?
Zbigniew Szafrański: Optymistą jestem nadal, ponieważ KDP jest w Polsce potrzebna, czego najlepszym dowodem jest rosnąca popularność przewozów kolejowych. jeżeli ludzie skarżą się na brak miejsc w pociągach, jeżeli w niektóre dni tygodnia PKP Intercity mogłoby zapełnić dwa razy więcej składów Pendolino (czyli 40, a nie 20, którymi dysponują dziś – przyp. red.), to oznacza, iż zapotrzebowanie jest. I nie wzięło przecież znikąd.
Roman Góralski: Więc skąd to rosnące zainteresowanie koleją?
Zbigniew Szafrański: Przyczyn jest kilka. Po pierwsze, znacząco podniósł się komfort podróży; pociągi są wygodne, czyste, wyposażone w klimatyzację, w gniazdka, do których można podłączyć komputer i pracować podczas jazdy, są coraz szybsze, bardziej bezpieczne niż samochody osobowe, przyjazne dla środowiska – a to coraz częściej jest brane pod uwagę – w dodatku kursują w miarę punktualnie; tak na marginesie – kolej niemiecka przestała być już dla nas jakimś punktem odniesienia, ponieważ uzyskuje niższe wskaźniki punktualności od kolei polskich (sic!). Naturalnie, głównie liczy się czas jazdy i tu dopiero KDP stanie się prawdziwym magnesem dla podróżnych, ale już dziś na wielu trasach w kraju mamy taką sytuację, iż samochodem nie da się przejechać szybciej niż pociągiem. Tym bardziej iż bardzo dużo czasu zajmuje dotarcie do centrum miasta lub jego opuszczenie.
Roman Góralski: Nie wystarczą nowe, piękne drogi i autostrady, których nie mogą się nachwalić nasi zachodni sąsiedzi?
Zbigniew Szafrański: Wbrew temu, co sądziliśmy jeszcze w latach 90., transport samochodowy nie zaspokoi naszych potrzeb. Program budowy autostrad i dróg ekspresowych jest praktycznie na ukończeniu. Okazuje się jednak, iż w międzyczasie nastąpiło takie nasycenie naszego kraju samochodami osobowymi i ciężarówkami, iż wszystko zaczęło zwalniać. Coraz więcej czasu kierowcy spędzają w korkach, a byle awaria może wydłużyć postój w nieskończoność. Odpowiedzią na te problemy jest właśnie kolej.
Roman Góralski: Ma Pan na myśli KDP?
Zbigniew Szafrański: Przede wszystkim, choć możliwości rozwoju kolei tradycyjnej przez cały czas istnieją, ale są już dość ograniczone. Mówiąc o budowie KDP w Polsce, trzeba mieć na uwadze jedną istotną rzecz i myślę, iż konferencja, którą organizuje SITK RP, znakomicie się w to wpisuje: otóż nie chodzi tylko o to żeby zbudować i uruchomić w Polsce Kolej Dużych Prędkości. To nie powinien być model marokański, gdzie przyszli Francuzi i zbudowali im kolej. Chodzi o to, żebyśmy sami nauczyli się projektować, budować i uruchamiać KDP – to jest klucz, to jest dla nas i dla naszej gospodarki najważniejsze.
Dlatego na razie mówimy o budowie pierwszych linii: Warszawa – Łódź, Łódź – Poznań, Łódź – Wrocław, ale będą kolejne. One mają planowane różne parametry: 200 km/h, 250 km/h, 300 lub 320 km/h w zależności od potrzeb. Bo linie muszą być dopasowane do naszych potrzeb, a te są chyba znaczące, skoro widzimy tak dużo linii na mapie zintegrowanej sieci ZSK.
Roman Góralski: Problem w tym, iż brakuje nam doświadczeń w budowie KDP…
Zbigniew Szafrański: To prawda, nikt nie projektował w Polsce KDP – budowaliśmy autostrady. Mamy świadomość tego, iż dokumentacja robiona przez projektantów nie jest do końca doskonała. W autostradach przesunięcie asfaltu o 5 cm nie ma wielkiego wpływu na prędkość jazdy, w przypadku KDP liczą się milimetry, jeżeli chodzi o tolerancję szerokości toru czy jego wichrowatość. Dlatego do pierwszych etapów budowy linii KDP podchodzimy bardzo ostrożnie, zamiast przetargu na budowę ogłosiliśmy tylko dialog techniczny, żeby uzgodnić z potencjalnymi wykonawcami, jak te odcinki linii kolejowych mają być budowane, co byśmy chcieli, żeby się na nich znalazło – w sensie niezawodności, jakości nawierzchni i pozostałych urządzeń – co mogą zaoferować firmy.
Sama budowa też będzie przewidziana w formie „optymalizuj i buduj”, czyli inaczej mówiąc, to co mamy w formie dokumentacji w zderzeniu z naszymi oczekiwaniami może ulec istotnemu przeprojektowaniu. Chodzi o to, żeby produkt, który otrzymamy, czyli odcinek linii dużej prędkości był odcinkiem wysokiej jakości, ale też dużej niezawodności, żebyśmy nie musieli za jakiś czas po oddaniu do ruchu wprowadzać jakichś ograniczeń.
W ten sposób stworzymy solidne zaplecze materialne oraz intelektualne zarówno w specjalistycznych firmach, jak w środowisku kolejarzy, które będzie można wykorzystać do budowy następnych odcinków KDP. Miejmy też na uwadze, iż trochę za nami są inne kraje, szczególnie w naszej części Europy, które również przygotowują się do takiej inwestycji: mówi o tym Bułgaria, mówi o tym Rumunia, a skoro tak, to pojawia się znakomite pole do eksportu naszej wiedzy, intelektualnego potencjału, który w międzyczasie uda się nam zdobyć. Pójdźmy ścieżką, którą wykorzystali już Hiszpanie.
Roman Góralski: Mówi się jednak, iż wybudowali tych linii za dużo?
Zbigniew Szafrański: Ta ocena nie jest taka jednoznaczna. Wprowadzenie przez Hiszpanów na tory KDP konkurencji znacznie podniosło wykorzystanie zbudowanych linii. Wniosek dla nas: przed rozpoczęciem budowy potrzebny jest mądry projekt zintegrowanej sieci kolejowej – planowanie musi być oparte o jak najbardziej precyzyjne prognozy. Natomiast naszym zadaniem jest zbudować pierwsze odcinki linii dużych prędkości w taki sposób, żeby polski wkład był jak największy, żeby krajowe firmy zdobyły doświadczenie, w trakcie budowy miały możliwość przetestowania pewnych rozwiązań i potem mogły je powielać na kolejnych liniach w Polsce i być może za granicą.
Roman Góralski: Czy jakieś inne techniczne aspekty budowy linii KDP?
Zbigniew Szafrański: Chciałbym też zwrócić uwagę na temat standaryzacji obiektów, który traktowany jest w tej chwili bardzo poważnie. Kolejarze dysponują od lat katalogiem elementów sieci trakcyjnej, który umożliwia praktycznie każdemu podmiotowi wyprodukowanie np. ukośnika, słupa, izolatora, pod warunkiem, iż jest zgodny z wymogami katalogu. Tymczasem, jeżeli chcemy sprawnie i niezawodnie budować linie kolejowe, potrzebujemy obiektów standardowych, z których gwałtownie i bezproblemowo złożymy zaprojektowane urządzenie. Takie rozwiązanie nabiera szczególnie istotnego znaczenia w sytuacjach krytycznych. jeżeli dysponujemy obiektem typowym, zastąpienie np. uszkodzonego dźwigara nowym jest bardzo łatwe. jeżeli jednak każdy obiekt jest projektowany indywidualnie, awaria rodzi poważny problem, a cały proces naprawy bardzo się wydłuża.
Jak więc łatwo zauważyć, przy okazji budowy pierwszych odcinków KDP chcemy upiec parę pieczeni: zdynamizować rozwój polskiej wiedzy technicznej i przemysłu, wprowadzić standaryzację, żeby kolejne odcinki linii w przyszłości budować sprawniej, szybciej i taniej, a także zdobyć niezbędne doświadczenie i specjalistyczną wiedzę na najwyższym poziomie, które będziemy mogli wyeksportować.
Kolej Dużych Prędkości to projekt, który rodzi pytania na wielu płaszczyznach. Kontynuacja rozmowy ze Zbigniewem Szafrańskim niedługo ukaże się na łamach Sektora Kolejowego.
Rozwój KDP w centrum uwagi, czyli konferencja High Speed Railway Poland 2026
Zagadnienia poruszone w rozmowie z przewodniczącym Rady Nadzorczej CPK – od budowy polskich kompetencji, przez standaryzację, po dialog techniczny z wykonawcami – znajdą się w programie Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej „Rozwój Kolei Dużych Prędkości w Polsce” (High Speed Railway Poland 2026), organizowanej przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP (SITK RP).
Wydarzenie odbędzie się w dniach 19-21 października 2026 r. w Grand Hotelu w Łodzi – mieście, pod którym powstaje tunel KDP. W programie trzydniowej konferencji przewidziano panele dyskusyjne, sesje prezentacyjne, wizyty techniczne oraz spotkania networkingowe z udziałem przedstawicieli administracji rządowej, instytucji europejskich, zarządców infrastruktury, przewoźników, wykonawców i środowiska naukowego. Rejestracja jest już otwarta – szczegóły są dostępne na oficjalnej stronie wydarzenia.
Zbigniew Szafrański jest absolwentem Wydziału Elektrycznego Politechniki Łódzkiej o specjalności trakcja elektryczna. Ukończył również studia podyplomowe na Politechnice Warszawskiej oraz studia menedżerskie na Uniwersytecie Warszawskim. Z transportem kolejowym związany zawodowo od 1983 r. Pełnił m.in. funkcję członka zarządu – dyrektora technicznego PKP Energetyka oraz członka zarządu – dyrektora ds. strategii i rozwoju PKP. W latach 2009-2012 był prezesem Polskich Linii Kolejowych (PLK). Na forum międzynarodowym reprezentował polską kolej jako przewodniczący Forum Systemów Kolejowych Międzynarodowego Związku Kolei (UIC) w Paryżu oraz przewodniczący Grupy Infrastrukturalnej Organizacji Kolei Europejskich (CER) w Brukseli. Aktualnie pełni funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej CPK.
Autor: Roman Góralski, Damian Malesza
Fot. CPK
Zobacz również:

1 godzina temu




![Tuchola. Kierowca TIR-a stanął na przejeździe kolejowym, potem rogatki poszły w dół [WIDEO]](https://www.rynek-kolejowy.pl/img/2026091612115420260916ZdarzenieTucholafotPKPPLK.jpg)

