Zepsuła ci się pralka lub lodówka? Nowe przepisy pomogą zaoszczędzić setki złotych

1 miesiąc temu

Zepsuta pralka czy lodówka nie musi już oznaczać zakupu nowego sprzętu. Zgodnie z unijnym prawem do naprawy ma być ona tańsza i prostsza od wymiany, a klient, który wybierze naprawę, zyska dodatkowy rok ochrony. W Polsce nowe przepisy jeszcze nie obowiązują. UOKiK, który przygotował projekt, liczy, iż trafi on do Sejmu w IV kwartale.

iStock
Unijna dyrektywa ma ułatwić naprawę sprzętu AGD i ograniczyć elektrośmieci

Dyrektywę o prawie do naprawy (ang. Right to Repair, R2R) państwa UE miały wdrożyć do 31 lipca 2026 roku. Ma ona odwrócić regułę, zgodnie z którą bardziej opłaca się kupić nowe urządzenie niż naprawić stare.

Naprawa zamiast wymiany. Rok więcej dla kupującego

Najważniejsza zmiana dotyczy okresu ochrony. jeżeli w czasie obowiązywania rękojmi klient wybierze naprawę wadliwego sprzętu zamiast wymiany, odpowiedzialność sprzedawcy wydłuży się jednorazowo ​o kolejne 12 miesięcy. Dotychczas ochrona ta trwała dwa lata. Na czas naprawy sprzedawca lub producent może (ale nie musi) udostępnić klientowi urządzenie zastępcze, bezpłatnie albo za "rozsądną opłatą".

ZOBACZ: Będą zmiany w systemie kaucyjnym. Chodzi o termin ważności bonu

​​

​"Rozsądne" mają być też stawki za serwis, części i naprawę sprzętu nieobjętego już gwarancją. Producent nie będzie mógł utrudniać dostępu do dokumentacji technicznej, części zamiennych ani narzędzi potrzebnych do naprawy.

Zmienią się też zasady projektowania sprzętu, tak by konstrukcja nie utrudniała serwisu. Chodzi tu chociażby o standardowe śrubki i wkręty zamiast klejów, ale też o odejście od oprogramowania, które blokuje naprawy poza autoryzowanym serwisem. Sprzedawca ani producent nie odmówi też naprawy tylko dlatego, iż urządzenie serwisowano wcześniej w nieautoryzowanym punkcie.

​​

Na razie obowiązek naprawy dotyczy wybranych kategorii sprzętu wskazanych w dyrektywie, a są to między innymi:

  • pralki i pralko-suszarki
  • suszarki bębnowe
  • zmywarki
  • lodówki
  • telewizory
  • telefony komórkowe, telefony bezprzewodowe i tablety
  • odkurzacze
  • baterie rowerów i hulajnóg elektrycznych (objęte od 18 lutego 2027 roku)

ZOBACZ: To pierwsza taka instalacja na świecie. Niemcy wydali ponad 120 mln euro

​​Kupującym ma pomóc europejski formularz informacyjny dotyczący naprawy. Serwis wystawia go bezpłatnie na życzenie klienta, a podane w nim warunki, w tym cena i czas naprawy, obowiązują co najmniej 30 dni.

Unia walczy z elektrośmieciami

Bruksela liczy, iż nowe zasady ograniczą wyrzucanie sprawnego sprzętu. Jak podaje Europejska Agencja Środowiska, przedwczesne pozbywanie się nadających się do naprawy towarów generuje w UE rocznie niemal ​​35 milionów ton elektroodpadów, wykorzystuje 30 milionów ton surowców i odpowiada za 261 mln ton emisji w przeliczeniu na CO2.

ZOBACZ: Całkowity zakaz telefonów w szkołach. Prezydent podjął decyzję

Z badania Eurobarometru z 2020 roku wynika zaś, iż ​77 proc. obywateli UE wolałoby naprawić popsuty sprzęt niż wymieniać go na nowy. Kolejne 79 proc. mieszkańców Unii uważa, iż to producenci powinni mieć obowiązek ułatwiania napraw i wymiany części.

Polska wciąż czeka na wdrożenie nowych przepisów

Projekt nowelizacji ustawy o prawach konsumenta (nr UC154) przygotował UOKiK. Opublikowano go 15 czerwca 2026 r., a 24 sierpnia skierowano do uzgodnień w Komitecie do Spraw Europejskich.

ZOBACZ: Bruksela zaostrza walkę z plastikiem. Znikną saszetki z ketchupem czy cukrem

Rządowy wykaz prac zakładał przyjęcie projektu w III kwartale. UOKiK przekazał jednak PAP, że rząd mógłby przyjąć go dopiero w kolejnym. Dla konsumentów na razie nic się więc nie zmienia. Dodatkowy rok ochrony zacznie obowiązywać dopiero po wejściu nowych przepisów w życie.

Idź do oryginalnego materiału