Zakup ziemi rolnej coraz częściej przypomina inwestycję kapitałową, a nie zwykłe powiększanie gospodarstwa. Rok 2025 tylko to potwierdził. Grunty najlepszych klas bonitacyjnych stały się towarem deficytowym, a ceny w wielu regionach przekroczyły psychologiczną granicę 100 tys. zł za hektar.
Ziemia rolna droższa niż kiedykolwiek. W tych regionach hektar kosztuje fortunęŚrednia cena mówi jedno, regiony – coś zupełnie innego
Z danych Główny Urząd Statystyczny wynika, iż średnia cena hektara gruntów rolnych klasy I i II w Polsce wynosi 83 177 zł. To jednak tylko statystyka. W praktyce rynek jest mocno spolaryzowany, a różnice między regionami sięgają choćby 70 tys. zł na hektarze.
Największe wzrosty cen odnotowano w centralnej i północnej części kraju – tam, gdzie ziemia łączy wysoką jakość z intensywną produkcją rolną.
Tu ziemia kosztuje fortunę
Na czele zestawienia niezmiennie znajdują się regiony o największym potencjale produkcyjnym i silnym zapleczu gospodarstw towarowych:
- Wielkopolska – 123 333 zł/ha
- Podlasie – 113 333 zł/ha
- Kujawy i Pomorze – 99 286 zł/ha
- Opolszczyzna – 94 333 zł/ha
- Mazowsze – 87 407 zł/ha
- Region łódzki – 86 613 zł/ha
To właśnie w tych województwach konkurencja o ziemię jest największa, a każda oferta sprzedaży gwałtownie znajduje nabywcę.
Stabilna średnia półka cenowa
Nieco niżej, ale wciąż na wysokim poziomie, utrzymują się ceny w regionach centralnych i części północy kraju:
- Śląsk – 81 731 zł/ha
- Pomorze – 81 273 zł/ha
- Małopolska – 77 654 zł/ha
- Lubelszczyzna – 76 128 zł/ha
- Region świętokrzyski – 72 740 zł/ha
To obszary, gdzie ziemia dobrej klasy jest przez cały czas dostępna, ale już dziś coraz trudniej mówić o „okazyjnych” zakupach.
Gdzie ziemia wciąż jest najtańsza
Na drugim biegunie znajdują się regiony, które wciąż przyciągają rolników myślących o rozwoju przy ograniczonym budżecie:
- Pomorze Zachodnie (Zachodniopomorskie) – 53 000 zł/ha
- Lubuskie – 54 909 zł/ha
- Podkarpacie – 58 439 zł/ha
- Warmia i Mazury – 67 500 zł/ha
- Dolny Śląsk – 69 103 zł/ha
To właśnie tam relacja ceny do powierzchni przez cały czas bywa korzystna, choć często kosztem rozdrobnienia gruntów lub gorszej infrastruktury.
Dlaczego ceny nie chcą spadać
Eksperci są zgodni: ziemi dobrej jakości po prostu ubywa. Presja inwestycyjna, dziedziczenie, koncentracja gospodarstw i ograniczona podaż sprawiają, iż grunty klasy I i II traktowane są jak bezpieczna lokata kapitału.
Dla wielu rolników oznacza to coraz trudniejsze decyzje: kupować drogo teraz czy ryzykować, iż za kilka lat ziemia będzie jeszcze mniej dostępna.
Co dalej z rynkiem ziemi
Wszystko wskazuje na to, iż rok 2025 nie był szczytem cen, ale kolejnym etapem długofalowego trendu. Tam, gdzie produkcja jest intensywna i opłacalna, ziemia przez cały czas będzie drożeć. Regiony tańsze mogą przyciągać inwestorów i młodszych rolników, ale i tam presja cenowa stopniowo rośnie.
Jedno jest pewne: ziemia rolna klasy I i II przestała być „zwykłym środkiem produkcji”. Dziś to strategiczny zasób, o który walczy się coraz ostrzej – i coraz drożej.

3 godzin temu










