Początek stycznia przez cały czas upływa pod znakiem wyraźnych spadków temperatury. W wielu regionach kraju nocami notowane są wartości od -5 do -10°C, a lokalnie przy rozpogodzeniach bywa jeszcze chłodniej. To okres klasycznej zimowej pogody z zamarzniętą glebą i ograniczoną aktywnością polową.
Zima nie wytrzyma długo. Prognozy pokazują nagłe ociepleniePrzełom w prognozach. Ocieplenie od zachodu
Z najnowszych analiz modeli pogodowych wynika jednak, iż już około 13 stycznia nastąpi wyraźna zmiana cyrkulacji atmosferycznej. Cieplejsze powietrze jako pierwsze dotrze do zachodniej i południowo-zachodniej Polski. Temperatury w ciągu dnia wzrosną tam do 2–4°C, co oznacza początek odwilży.
Dodatnie temperatury obejmą większość kraju
W dniach 14–15 stycznia plusowe wartości mają rozszerzać się na kolejne regiony. Na zachodzie możliwe będzie 5–6°C, natomiast północny wschód jeszcze miejscami utrzyma lekki mróz. W praktyce oznacza to coraz częstsze rozmarzanie gleby i wilgotniejsze warunki na polach.
Weekend przyniesie kulminację odwilży
Najcieplejszy epizod prognozowany jest na weekend 17–18 stycznia. W zachodniej i południowej Polsce termometry mogą wskazać choćby 7–8°C, a dodatnie temperatury pojawią się niemal w całym kraju. Niedziela zapowiada się jako najcieplejszy dzień tej części miesiąca.
Największe mrozy pozostaną na wschodzie Europy
Według prognoz WX Charts strefa najsilniejszych mrozów przesunie się daleko na wschód. Najchłodniej będzie nad Rosją, podczas gdy Polska znajdzie się już po cieplejszej stronie układu barycznego.
Co to oznacza dla rolników
Odwilż w środku zimy to nie tylko ulga, ale też potencjalne ryzyko. Rozmarzanie gleby, nadmiar wody na polach i brak okrywy śnieżnej mogą zwiększyć zagrożenie dla ozimin, szczególnie jeżeli po ociepleniu nastąpi ponowny spadek temperatury.
Styczeń coraz częściej pokazuje, iż zima nie jest już stabilna, a gwałtowne zmiany pogody stają się normą, z którą rolnicy muszą się liczyć.

10 godzin temu














