Złoto i srebro tracą. Ropa i oczekiwania na podwyżkę stóp w USA ciągną kruszce w dół

10 godzin temu

Złoto oddaje we wtorek część poniedziałkowego odbicia. Notowania spadają o prawie 1%, w okolice 3902 USD za uncję, a srebro traci około 4%. Kruszce osłabiły się po doniesieniach o amerykańskim ataku na irańską wyspę Keszm. Wiadomość podbiła ceny ropy, a wraz z nimi obawy o inflację i kolejne podwyżki stóp procentowych w USA.

Odbicie trwało jeden dzień

Poniedziałek przyniósł chwilową ulgę. Złoto zyskało ponad 2%, bo Waszyngton i Teheran zasygnalizowały gotowość do dyplomatycznego zakończenia wojny, a ropa potaniała o ponad 7%. We wtorek rano spadek kursu złota sięgał 1%, a cena zbliżyła się do 3900 USD.

Złoto jest teraz około 30% poniżej styczniowego rekordu, który wyniósł 5595 USD. W piątek, 30 października, notowania spadły do najniższego poziomu od roku. Kitco podaje, iż w trakcie sesji kurs zszedł w okolice 3870-3880 USD i był najniżej od października 2025 roku.

Jeszcze mocniej tracą pozostałe metale. Srebro spada o około 3%, do mniej więcej 49 USD za uncję. Platyna tanieje o 1,3%, do 1430 USD, a pallad o 2,3%, do około 945 USD. W piątek srebro straciło w ciągu jednej sesji prawie 6%, a cały tydzień był dla niego najgorszy od początku czerwca.

Keszm, ropa i inflacja

Bezpośrednią przyczyną wtorkowej przeceny była sytuacja na Bliskim Wschodzie. Według „The Wall Street Journal” USA zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm. Amerykańscy urzędnicy przyznali, iż w ostatnich tygodniach Waszyngton przeprowadzał „ograniczone uderzenia” w Iran. Ropa Brent podrożała o 1,75%, do 106,6 USD za baryłkę, a WTI o 1,7%, do 98,1 USD. Reuters zacytował też anonimowego irańskiego urzędnika, który twierdzi, iż strony są przez cały czas daleko od porozumienia.

W tej wojnie złoto zachowuje się inaczej niż w podręcznikowym scenariuszu. Zwykle konflikt zbrojny zwiększa popyt na bezpieczne aktywa. Teraz ważniejszy okazuje się mechanizm, w którym droższa ropa podnosi inflację, a za nią stopy procentowe. Kitco cytuje Waleeda Saida, analityka technicznego z GivTrade:

„Nie chodzi o to, iż ludzie zamieniają złoto na ropę. Wyższa ropa oznacza wyższą inflację, a wyższa inflacja utrzymuje jastrzębie nastawienie banków centralnych. Do tego, gdy uderzyła wyprzedaż spółek technologicznych, inwestorzy sprzedawali złoto, by pokryć depozyty zabezpieczające gdzie indziej. W tej wojnie złoto nie działa jak bezpieczna przystań. Tę rolę przejęły ropa i dolar”.

Podobnie ocenia to Philip Streible z Blue Line Futures. Zwraca uwagę, iż złotu sprzyjają obniżki stóp. Gospodarka USA rosła jednak w III kwartale w tempie 3,4%, więc Fed ma przestrzeń do dalszego zacieśniania polityki.

Rynek czeka na grudniową podwyżkę Fed

We wrześniu Fed podniósł stopy o 25 pb i zasugerował, iż może zrobić to ponownie. Na posiedzeniu pod koniec października wstrzymał się z ruchem. Według narzędzia CME FedWatch inwestorzy oceniają w tej chwili prawdopodobieństwo podwyżki na posiedzeniu 9 grudnia na około 73%. Rynek zakłada dalsze zacieśnianie także w I kwartale 2027 roku. Złoto nie przynosi odsetek, więc wyższe stopy zwiększają koszt jego utrzymywania w portfelu.

Dlaczego inwestorzy od kilku miesięcy wycofują się z kruszcu, opisywaliśmy w tekście o kluczowych przyczynach spadków złota w 2026 roku. Ostatnio na kurs wpływała też wyprzedaż spółek AI, która zmusiła część inwestorów do sprzedaży płynnych aktywów.

ETF-y kupują, technika wciąż negatywna

Za złotem wciąż przemawiają czynniki strukturalne. Według World Gold Council do funduszy ETF opartych na fizycznym złocie napłynęło we wrześniu 10 mld USD. W całym III kwartale było to rekordowe 31 mld USD, a zasoby funduszy wzrosły do historycznego maksimum 4256 ton, mimo spadającej ceny. Część inwestorów traktuje więc przecenę jako okazję do budowy długoterminowych pozycji. Analitycy przywołani przez Kitco zwracają też uwagę na skrajnie pesymistyczne nastroje rynku. Z perspektywy inwestorów kontrariańskich, którzy grają przeciw dominującemu sentymentowi, bywa to sygnałem kupna.

Zmienności nie zabraknie. We wtorek publikowane są dane JOLTS o liczbie wakatów i zamówienia w przemyśle USA, a w Stanach realizowane są wybory do Kongresu. Część analityków uważa, iż jeżeli Demokraci przejmą obie izby, administracji Trumpa trudniej będzie kontynuować wojnę z Iranem, a to mogłoby obniżyć ceny ropy. Piątkowy raport z rynku pracy (NFP) zweryfikuje z kolei oczekiwania co do grudniowej decyzji Fed.

Idź do oryginalnego materiału