Sytuacja pogodowa na Żuławach po raz kolejny w tym miesiącu przybiera dramatyczny obrót. Połowa lipca przyniosła powrót sztormowej aury na Zalewie Wiślanym i Bałtyku, a silny, północny wiatr wpycha wodę morską w głąb lądu. W połączeniu z ekstremalnymi opadami deszczu, które w niektórych miejscach osiągnęły od 100 do choćby 150 litrów na metr kwadratowy, żuławscy rolnicy stanęli w obliczu prawdziwej katastrofy tuż przed pełnią żniw.
Rzeczywistość na polach jest katastrofalna. Nagranie udostępnione przez Krzysztofa Piernickiego nie pozostawia złudzeń – dojrzewające łany zbóż stoją w głębokiej wodzie. Dla wielu gospodarstw w regionie oznacza to ogromne straty finansowe i groźbę całkowitego utraty plonów.
Sztorm, cofka i ulewy – paraliż żuławskich pól
Żuławy Wiślane ze względu na swoje specyficzne, depresyjne położenie są obszarem wyjątkowo wrażliwym na zjawiska hydrologiczne. Drugi już w tym miesiącu sztorm na Bałtyku wywołał zjawisko tzw. cofki. Północny wiatr zablokował swobodny odpływ wód rzecznych do morza, wywołując gwałtowny wzrost poziomu wód w rzekach i kanałach.
Na dodatek nad regionem przeszły potężne ulewy. Sumy opadów rzędu 100–150 mm (l/m²) w krótkim czasie to dawka, z którą żaden system melioracyjny nie jest w stanie poradzić sobie od ręki. Woda stojąca na polach uniemożliwia wjazd ciężkiego sprzętu, a zbliżające się żniwa stoją pod dużym znakiem zapytania.
Zaniedbana infrastruktura i zarośnięte koryta rzek
Oprócz ekstremalnych czynników pogodowych rolnicy wskazują na istotny problem systemowy – brak należytej konserwacji cieków wodnych i rowów melioracyjnych.
Jak zauważa w mediach społecznościowych Damian Murawiec, odnosząc się do sytuacji na rzece Kowalewce (Bierutówce), spływającej z Wysoczyzny Elbląskiej:
„Tą rzeką z Wysoczyzny Elbląskiej wszystko spływa na niziny i się woda bardzo spiętrza. W innym latach to chociaż korona wału była wykoszona. W tym roku nic. Koryto rzeki silnie zarośnięte, co powoduje utrudniony przepływ.”
Zarośnięte koryta rzek i nieregularne wykaszanie wałów przeciwpowodziowych znacząco spowalniają odpływ wody, potęgując podtopienia na okolicznych polach uprawnych. W warunkach gwałtownych opadów każda przeszkoda w przepływie wód drastycznie zwiększa ryzyko zalania upraw.
Sytuacja na Żuławach jest krytyczna i wymaga natychmiastowych działań ze strony służb odpowiedzialnych za gospodarkę wodną oraz wsparcia dla poszkodowanych rolników. Pogoda po raz kolejny weryfikuje przygotowanie infrastruktury melioracyjnej do zmian klimatycznych.

3 godzin temu
![Ceny bydła znów w dół. Ile dziś płacą zakłady? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/21/535684.webp)













