Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym ostro krytykuje zasady przygotowywanej pomocy dotyczącej nawozów, paliwa oraz wsparcia po stratach suszowych. Przedstawiciel organizacji przekonuje, iż zapowiadane wcześniej kwoty mogą w praktyce okazać się znacznie niższe, niż sugerują oficjalne komunikaty. Część jego zarzutów dotyczy jednak zmian, których na moment publikacji materiału nie potwierdzają dostępne komunikaty Ministerstwa Rolnictwa.
500 zł do hektara tylko na papierze? Rolnicy punktują zasady dopłatSpór o dopłaty do nawozów. Rolnicy mówią o cięciu refundacji
Największe emocje budzi pomoc związana z wysokimi cenami nawozów. W opublikowanym nagraniu przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników twierdzi, iż refundacja różnicy między ceną zakupu nawozu a ceną referencyjną miałaby zostać ograniczona z 100 do 50 proc.
– Dowiedzieliśmy się, iż nie będzie 100 proc. zwrotu wartości pomiędzy ceną referencyjną a ceną, która jest zawarta na fakturze. Ministerstwo podało, iż zmniejszyli to na 50 proc. tego zwrotu – mówi autor nagrania.
To istotna różnica, ponieważ pierwotny mechanizm przedstawiany przez resort rolnictwa zakładał refundację 100 proc. różnicy między ceną tony nawozu wynikającą z faktury a średnią ceną tego nawozu w ostatnim kwartale 2025 r. Jednocześnie pomoc miała być ograniczona do maksymalnie 500 zł na hektar i 300 ha gospodarstwa.
W dostępnych oficjalnych komunikatach MRiRW przez cały czas znajduje się informacja o 100-procentowej refundacji różnicy. Dlatego informację o jej ograniczeniu do 50 proc. należy na obecnym etapie traktować jako stanowisko przedstawione przez protestujących, dopóki nowe rozwiązanie nie zostanie potwierdzone w ostatecznych przepisach.
„500 zł na hektar” nie oznacza automatycznej wypłaty 500 zł
W nagraniu rolnicy zwracają również uwagę na sposób prezentowania maksymalnego limitu pomocy nawozowej.
500 zł na hektar jest bowiem limitem wsparcia, a nie gwarantowaną stawką wypłacaną każdemu rolnikowi. Ostateczna kwota ma zależeć m.in. od ilości zakupionych nawozów oraz różnicy pomiędzy ceną na fakturze a ceną referencyjną.
To oznacza, iż gospodarstwo nie otrzyma automatycznie 500 zł za każdy hektar. o ile różnica cenowa będzie niewielka, rzeczywiste wsparcie również może być znacznie niższe.
Przedstawiciel protestujących ocenia, iż w niektórych gospodarstwach może chodzić jedynie o kilkadziesiąt złotych na hektar.
– To nie będzie 500 zł do hektara, tylko maksymalnie kilkadziesiąt złotych – przekonuje w nagraniu.
Rzeczywista wysokość pomocy będzie jednak możliwa do policzenia dopiero po opublikowaniu ostatecznych zasad oraz cen referencyjnych poszczególnych nawozów.
Dopłata do paliwa: skąd wzięło się 2 zł?
Drugim punktem krytyki jest pomoc do paliwa rolniczego.
W przekazie rządowym pojawiała się kwota do 2 zł na litr oleju napędowego. W praktyce nie chodzi jednak o jedną nową dopłatę w wysokości 2 zł.
Na tę kwotę składają się dwa mechanizmy:
1,48 zł/l – obowiązujący w 2026 r. zwrot podatku akcyzowego, wypłacany za pośrednictwem gmin, oraz 0,52 zł/l – dodatkowa pomoc związana ze wzrostem kosztów paliwa, przygotowywana przez resort rolnictwa.
Ministerstwo informowało, iż dodatkowa pomoc obejmie olej napędowy zakupiony od 1 marca do 31 sierpnia 2026 r. i ma wynosić właśnie 52 grosze na litr.
Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników podkreśla więc, iż przedstawianie tej pomocy jako nowych „2 zł do litra” może być mylące, ponieważ zdecydowana większość tej kwoty – 1,48 zł – pochodzi ze standardowego mechanizmu zwrotu akcyzy funkcjonującego już wcześniej.
Rolnicy: realnie nowa pomoc to 52 grosze
Autor nagrania zwraca uwagę właśnie na tę różnicę.
– Nie będzie to 2 zł, tylko realnie 52 grosze, bo jest to dopłata do akcyzy, którą składaliśmy do końca sierpnia – mówi.
Pod względem konstrukcji mechanizmu jego wyliczenie odpowiada informacjom resortu: dodatkowe wsparcie wynosi 52 gr/l, a po dodaniu dotychczasowego zwrotu akcyzy w wysokości 1,48 zł/l łączna wartość obu instrumentów wynosi 2 zł/l.
To ważne rozróżnienie dla gospodarstw planujących swoje przepływy finansowe. Rolnik nie otrzymuje bowiem całych 2 zł w ramach jednego nowego programu.
Pomoc suszowa również pod ostrzałem
W nagraniu pojawia się również trzeci zarzut – dotyczący szacowania strat suszowych.
Przedstawiciel organizacji twierdzi, iż działanie aplikacji służącej do obliczania szkód może powodować, iż część gospodarstw nie osiągnie wymaganego poziomu strat uprawniającego do określonej pomocy.
– Aplikacja prawdopodobnie jest tak ustawiona, żeby tej suszy nie było, żeby nie generowała tych 30 proc., które uprawniają do wypłaty zaliczki suszowej – stwierdza.
Jest to jednak zarzut protestujących, a nie potwierdzona informacja o sposobie działania systemu. W nagraniu nie przedstawiono danych technicznych ani dokumentów pozwalających potwierdzić, iż algorytm aplikacji został celowo skonstruowany w taki sposób.
Protestujący zarzucają zmianę zasad w trakcie gry
Najmocniejsza część nagrania dotyczy sposobu konstruowania i komunikowania programów pomocowych.
Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników przekonuje, iż rolnicy najpierw słyszą o wysokich maksymalnych kwotach wsparcia, natomiast dopiero później poznają ograniczenia i szczegółowe warunki, które mogą znacznie zmniejszyć faktyczne wypłaty.
– Zasady praktycznie w trakcie gry są zmieniane – mówi przedstawiciel organizacji.
Protestujący pytają również, co dzieje się ze środkami, które ostatecznie nie trafiają do gospodarstw, o ile zakres pomocy zostaje ograniczony.
Jednocześnie trzeba zaznaczyć, iż mechanizm pomocy nawozowej i paliwowej jest związany z regulacjami unijnymi i wymaga przeprowadzenia procedury legislacyjnej. Jeszcze na początku września minister rolnictwa informował w Sejmie, iż projekt znajduje się na etapie uzgodnień i konsultacji, a ostateczne zasady będą wynikały z przyjętych przepisów.
Ponad 850 mln zł na pomoc dla gospodarstw
Według informacji przedstawianych przez Ministerstwo Rolnictwa łączny budżet pomocy nawozowej i paliwowej ma przekroczyć 850 mln zł. Resort zapowiadał również wykorzystanie możliwości zwiększenia wsparcia ze środków krajowych.
Planowany termin naboru wniosków o pomoc dotyczącą paliwa i nawozów wskazywano na 1–16 października 2026 r.
Dla rolników najważniejsze będą jednak nie same kwoty całego programu, ale ostateczny wzór obliczania należnej pomocy.
Maksymalna kwota to nie to samo co pieniądze na koncie
Nagranie Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników pokazuje problem, który regularnie pojawia się przy programach interwencyjnych: różnicę pomiędzy maksymalnym możliwym wsparciem a rzeczywistą wypłatą dla konkretnego gospodarstwa.
W przypadku nawozów 500 zł/ha jest limitem, a nie automatyczną stawką. W przypadku paliwa 2 zł/l to suma istniejącego zwrotu akcyzy i nowej dopłaty w wysokości 52 gr/l.
Największą niewiadomą pozostaje w tej chwili zarzut dotyczący ograniczenia refundacji kosztów nawozów z 100 do 50 proc. Dostępne oficjalne komunikaty resortu przez cały czas wskazują mechanizm 100-procentowej refundacji różnicy cenowej. o ile przepisy zostaną zmienione, będzie to miało bezpośredni wpływ na wysokość pieniędzy trafiających do gospodarstw.

2 godzin temu














