Gospodarstwo rolnicze to miejsce wyjątkowe. Tutaj zarówno toczy się życie codzienne ludzi w nim pracujących, jak i ma miejsce owa praca, musi więc działać nieprzerwanie. Co jednak, gdy zabraknie prądu? Czy gospodarz może sobie na to pozwolić? Jak zabezpieczyć potrzeby energetyczne? Może przy użyciu agregatu? Ale jak go wybrać?
Niezależnie od tego czy naszym utrapieniem jest słaba lokalna infrastruktura przesyłowa, częste klęski żywiołowe czy inne czynniki, energia elektryczna jest w dzisiejszych czasach niezaprzeczalną podstawą funkcjonowania każdego gospodarstwa. O ile nie prowadzimy produkcji zwierzęcej, kilka dni bez prądu da się przetrzymać, ale co gdy problem utrzyma się dłużej? W przypadku gospodarstw mlecznych choćby kilka godzin bez prądu może okazać się opłakane w skutkach. Zimą brak prądu może wyłączyć z gry choćby systemy potencjalnie niewymagające prądu, ale gdy w piecu zabraknie energii dla sterownika, choćby solidny zapas opału na nic się zda. Panele również mogą okazać się niezbyt pomocne, o ile zaniknie sygnał z sieci. Co wtedy? Być może warto zainteresować się alternatywą.
Jaki agregat prądotwórczy wybrać do gospodarstwa?
Aby odpowiedzieć na pytanie jaki agregat prądotwórczy wybrać do swojego gospodarstwa, trzeba wpierw określić jego potrzeby. o ile od pracy urządzeń zależy nasz zysk lub zdrowie zwierząt czy też zdolność do utrzymania świeżości mleka, to sprawa jest oczywista. Agregat musi podołać temu, co normalnie zasilamy z sieci podczas codziennego funkcjonowania gospodarstwa. Zaś o ile nie mamy takich potrzeb, można określić pewne minimum, które będzie indywidualne dla wszystkich.
Duży agregat o mocy 16 kW jak Mosa GE20 YR-2 potrzebuje trzycylindrowego silnika Yanmar do działania, waży 840 kg i kosztuje znacznie ponad 25 tys €, fot. GSMinimum jakie powinien spełniać agregat
W wariancie minimalnym, agregat powinien umożliwić pracę np. wspomnianego sterownika pieca, hydroforu – o ile takowy posiadamy, czy pomp obiegu ciepła. Skoro przygotowujemy się na tzw. blackout, to wypadałoby, aby zakupiony przez nas agregat zapewniał nie tylko odrobinę światła, ale efektywnie wprawiał w ruch wszystkie istotne systemy: ciepło oraz wodę. W przypadku gdy posiadamy instalację fotowoltaiczną, agregat może umożliwić ponowne uruchomienie falownika imitując sygnał z sieci. Naturalnie, zasilając całe gospodarstwo z agregatu należy pamiętać, iż instalacja musi umożliwiać odłączenie się od nieczynnej sieci przesyłowej, a sam fakt posiadania awaryjnego zasilania powinien być zgłoszony. Chyba iż nie zamierzamy podłączać agregatu bezpośrednio do sieci, a jedynie wybranych urządzeń.
Jak przeliczyć zapotrzebowanie na moc agregatu?
Od strony liczb do wyboru agregatu należy podejść zdroworozsądkowo i w oparciu o budżet, jakim dysponujemy. Zsumowanie zapotrzebowania wszystkich urządzeń jakie posiadamy może być przesadą. Ważne jest, aby brać pod uwagę moc maksymalną urządzenia i uwzględnić jakiś współczynnik nadmiaru związany z uruchamianiem danego urządzenia. Odbiorniki indukcyjne mają znacznie większe zapotrzebowanie przy starcie (3-10 krotność) niż wynikałoby to z ich mocy znamionowej, a także maksymalnej. Jaki? Zwykle na tabliczce znamionowej powinien być podany prąd rozruchowy lub współczynnik krotności. o ile takiej informacji nie ma, warto zasięgnąć wiedzy w instrukcji obsługi lub bazując na pozostałych parametrach wyszukać podobne urządzenie i zapożyczyć wartość z niego.
Agregat na wodór? W przyszłości może tak, póki co alternatywą dla benzyny może być zasilanie agregatu gazem z butli, fot. GSDrugą sprawą jest określenie, ile urządzeń będzie musiało móc pracować jednocześnie. Wiadomo, iż chłodziarka do mleka i dojarka nie poczekają na siebie i oba urządzenia muszą działać równocześnie w porze dojenia. Podobnie ze wszystkimi sterownikami, pompkami obiegowymi oraz urządzeniami, które uruchamiają się okresowo np. hydrofory, chłodziarki, lodówki. Korzystanie z niektórych urządzeń, można kontrolować np. nie włączając jednocześnie grzania wody i hydroforu. Naturalnie są to pewne ustępstwa i wyrzeczenia, ale tego zwykle wymagają kryzysowe sytuacje, gdy budżet jest ograniczony. Zróbmy więc listę priorytetów pamiętając o współczynnikach prądu rozruchowego, załóżmy globalny współczynnik bezpieczeństwa na poziomie 1,2-1,5 i mamy zgrubnie określoną moc minimalną agregatu. Wszystko, ponadto zapas, jaki będzie można spożytkować na pracę innych urządzeń.
Jednofazowy czy trójfazowy?
Na to pytanie odpowiedź jest prosta. o ile mamy jakiekolwiek urządzenie, które wymaga zasilania z trzech faz (silnik, falownik, pompa itd) to trzeba szukać agregatu trójfazowego. o ile stawiamy na opcję absolutne minimum, bo zależy nam jedynie na zasileniu np. lodówki czy sterownika od pieca, to opcja jednej fazy może nam wystarczyć.
Benzyna, gaz, diesel?
Wybór rodzaju paliwa, czy też silnika, jaki napędza generator, w dużej mierze zależy od jego mocy i ceny. Zwykle najmniejsze agregaty o najniższych mocach są napędzane silnikami o zapłonie iskrowym, często dwusuwowym, choć ich ilość stopniowo maleje. W przypadku agregatów o mocy 3 kW i więcej lub jednostek trójfazowych raczej prym wiodą silniki czterosuwowe, jedno- lub dwucylindrowe, pojawiają się także pierwsze diesle; są one zdecydowanie droższe od wariantów na benzynę. Pewną alternatywą jest gaz, nie brakuje rozwiązań fabrycznych, choć w zdecydowanej większości zasilanie gazem realizowane jest tak jak w przypadku samochodów, poprzez dołożoną instalację. Agregaty o dużej mocy oraz takie, które mają pracować długo są przeważnie napędzane silnikami o zapłonie samoczynnym.
Ogromny powerbank zamiast agregatu? Czemu nie, tylko każdy powerbank, trzeba najpierw naładować, fot GSA może bez silnika – agregat na WOM?
To zdecydowanie najlepsza alternatywa dla rolnika, który przecież posiada często niejeden silnik z opcją wyprowadzenia mocy na zewnątrz, czyli ciągnik rolniczy. Wówczas, można rozważyć agregat, który nie posiada własnego silnika, tylko jest napędzany poprzez WOM z ciągnika. Zajmuje to co prawda ciągnik, który zostaje napędem dla generatora, jednak można w podobnym budżecie zyskać jednostkę o większej mocy.
Posiłkując się ofertą polskiej firmy Fogo, model AV18, czyli najsłabszy, o mocy znamionowej 14,4 kW (18 kVA) można kupić za 8-9 tys. zł brutto i powinna poradzić z nim sobie choćby trzydziestka, choć przy maksymalnym obciążeniu może złapać zadyszkę – producent sugeruje minimum 30 KM. Najmocniejszy w ofercie model AV80 R będzie miał moc maksymalną 88 kVA i potrzebuje ciągnika o mocy nieco ponad 101 KM na WOM. Agregaty prądotwórcze na WOM znajdziemy też w ofertach firm Gappa czy Sumera Motor; w drugim przypadku są to urządzenia o mocy od 16 kVA (ciągnik o mocy 50 KM) aż do 130 kVA (290 KM).
Agregat napędzany za pośrednictwem WOM-u ciągnika. Przykład urządzenia firmy Fogo, fot. FogoW podobnej cenie użytkownik bez ciągnika może liczyć na model F9000TE o mocy nominalnej 5,6 kW napędzany silnikiem benzynowym. Z niewielką dopłatą uda się kupić model z dieslem np. Daewoo DDAE 9000DXE-3 o mocy 6 kW. Warto wspomnieć, iż ponad dwukrotnie większa moc wariantu ciągnikowego nie oznacza, iż agregat jest gorzej wyposażony. W modelu AV18 można liczyć na komplet zabezpieczeń (różnicowo-prądowych, termicznych, pomiary czasu), układ regulacji napięcia CVR, podobną do agregatów wolno stojących normę IP23 i jest to rzecz jasna agregat trójfazowy. Nieco droższy model AV18R oferuje ponadto automatyczną regulację napięcia.
Agregat niczym scyzoryk
Agregaty prądotwórcze potrafią zaskakiwać. Na rynku znaleźć można modele, które posiadają wbudowaną opcję spawania, tj. ich układ jest nie tylko źródłem zasilania dla urządzeń, ale także potrafi zapewnić zasilanie potrzebne dla prac spawalniczych. Ten interesujący dodatek może okazać się pomocny poza sytuacjami kryzysowymi, pozwalając np. na wykonywanie napraw maszyn w polu. Czy zwykły agregat nie poradzi sobie z klasyczną spawarką? Poradzi, o ile dysponuje zapasem mocy odpowiadającym mocy spawarki. Niestety w praktyce w przypadku mocniejszych urządzeń może pojawić się problem objawiający się tym, iż choć agregat ma dość mocy to układ sterujący, nie potrafi nadążyć za spawarką (nowe agregaty są do tego lepiej przystosowane), dlatego wbudowane źródło spawalnicze to całkiem niezła funkcja.

3 godzin temu












![Świątek - Rybakina. O której ćwierćfinał Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000M90NHOXON852X-C321.webp)

