Jesienne migracje dzikich ptaków oznaczają wzrost zagrożenia wysoce zjadliwą grypą ptaków (HPAI). Choć Polska posiada w tej chwili status kraju wolnego od tej choroby, ryzyko pojawienia się nowych ognisk wzrasta wraz z przemieszczaniem się ptactwa wodnego przez Europę. Dla hodowców drobiu to szczególnie istotny moment, aby zadbać o bioasekurację. choćby jedno ognisko choroby może oznaczać likwidację całego stada, dotkliwe straty finansowe i ograniczenia w handlu drobiem.
larm dla hodowców drobiu! Jesienią rośnie zagrożenie groźnym wirusemJesienne migracje ptaków. Dlaczego zagrożenie grypą ptaków rośnie?
Jesień to jeden z okresów podwyższonego ryzyka wystąpienia grypy ptaków w gospodarstwach drobiarskich. Każdego roku tysiące dzikich ptaków przemieszczają się przez Europę, a wraz z nimi może rozprzestrzeniać się wirus HPAI.
Szczególną rolę w jego przenoszeniu odgrywają dzikie ptaki wodne, przede wszystkim kaczki, gęsi i łabędzie. Ptaki te mogą mieć kontakt z wirusem w środowisku naturalnym, a następnie przyczyniać się do jego rozprzestrzeniania na kolejnych obszarach.
Zagrożenie dotyczy zarówno dużych ferm drobiarskich, jak i niewielkich gospodarstw utrzymujących kury, kaczki, gęsi czy indyki.
Grypa ptaków jest wysoce zakaźną chorobą wirusową, która może prowadzić do bardzo wysokiej śmiertelności w stadach. Dlatego w okresie jesienno-zimowym szczególnego znaczenia nabiera ograniczenie kontaktu drobiu z dzikim ptactwem oraz zabezpieczenie miejsc jego utrzymywania.
Jedno ognisko choroby może oznaczać likwidację całego stada
Konsekwencje wystąpienia wysoce zjadliwej grypy ptaków wykraczają daleko poza gospodarstwo, w którym wykryto wirusa.
Potwierdzenie ogniska HPAI oznacza konieczność likwidacji zakażonego stada. Dla producenta drobiu jest to poważny cios, wiążący się z utratą zwierząt i przerwaniem produkcji.
Skutki odczuwa jednak cały sektor drobiarski. Występowanie choroby może prowadzić do:
- wprowadzenia ograniczeń weterynaryjnych dotyczących przemieszczania drobiu i produktów drobiarskich;
- utrudnień w funkcjonowaniu gospodarstw i zakładów przetwórczych;
- czasowego ograniczenia dostępu do zagranicznych rynków zbytu;
- strat gospodarczych związanych z likwidacją stad i ograniczeniami w produkcji.
Właśnie dlatego zapobieganie chorobie ma znaczenie nie tylko dla pojedynczych hodowców, ale również dla całego łańcucha produkcji i sprzedaży mięsa drobiowego oraz jaj.
Bioasekuracja w gospodarstwie. O tych zasadach nie wolno zapominać
Najważniejszym elementem ochrony drobiu przed zakażeniem jest konsekwentne przestrzeganie zasad bioasekuracji.
W okresie jesiennych migracji hodowcy powinni szczególnie zadbać o zabezpieczenie budynków inwentarskich, paszy, wody oraz sprzętu wykorzystywanego do obsługi zwierząt.
Podstawowe zasady bioasekuracji obejmują:
- Ograniczenie kontaktu drobiu z dzikimi ptakami – sposób utrzymywania zwierząt powinien minimalizować możliwość kontaktu z ptactwem wolno żyjącym.
- Zabezpieczenie dostępu do wody – drób nie powinien korzystać ze zbiorników wodnych odwiedzanych przez dzikie ptaki.
- Stosowanie bezpiecznej wody do pojenia – nie należy poić drobiu wodą pochodzącą ze zbiorników dostępnych dla dzikiego ptactwa.
- Odpowiednie przechowywanie paszy – należy zabezpieczać ją przed kontaktem z dzikimi ptakami.
- Zakaz wwożenia zwłok dzikich ptaków i tusz ptaków łownych na teren gospodarstwa utrzymującego drób.
- Przestrzeganie higieny przez osoby obsługujące zwierzęta – konieczne jest mycie i odkażanie rąk oraz stosowanie odpowiedniej odzieży i obuwia ochronnego.
- Regularne czyszczenie i dezynfekcja sprzętu – narzędzia wykorzystywane w gospodarstwie powinny być odpowiednio myte i odkażane.
Przestrzeganie tych zasad ogranicza możliwość przeniesienia wirusa do pomieszczeń, w których utrzymywany jest drób.
Mniej osób w kurniku, większe bezpieczeństwo stada
Istotnym elementem profilaktyki jest również ograniczenie liczby osób wchodzących do pomieszczeń inwentarskich do niezbędnego minimum.
Każde wejście do budynku, w którym przebywają ptaki, powinno odbywać się z zachowaniem odpowiednich zasad higieny.
W praktyce oznacza to konieczność stosowania odzieży i obuwia ochronnego, regularnego mycia rąk ciepłą wodą z mydłem oraz dezynfekowania narzędzi i wyposażenia.
Bioasekuracja nie powinna być działaniem podejmowanym dopiero w momencie pojawienia się ogniska choroby w okolicy. Jej skuteczność zależy od systematycznego stosowania zabezpieczeń, również wtedy, gdy sytuacja epidemiologiczna wydaje się stabilna.
Kampania NoBirdFlu. Europejskie instytucje przypominają hodowcom o zagrożeniu
W związku z ryzykiem rozprzestrzeniania się grypy ptaków Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Komisja Europejska uruchomiły drugą edycję kampanii NoBirdFlu.
Inicjatywa skierowana jest do hodowców drobiu, właścicieli niewielkich stad oraz lekarzy weterynarii.
Jej celem jest zwiększenie świadomości zagrożeń związanych z grypą ptaków oraz promowanie działań, które mogą ograniczyć ryzyko przedostania się wirusa do gospodarstw.
Kampania koncentruje się na pięciu kluczowych działaniach z zakresu bioasekuracji, mających znaczenie dla ochrony stad przed zakażeniem.
Szczególną uwagę poświęcono okresowi jesiennych migracji, kiedy przemieszczanie się dzikiego ptactwa zwiększa zagrożenie epidemiologiczne.
Polska wolna od HPAI, ale zagrożenie nie zniknęło
Posiadanie przez Polskę statusu kraju wolnego od wysoce zjadliwej grypy ptaków jest istotne dla krajowych producentów drobiu i możliwości sprzedaży ich produktów.
Status ten nie oznacza jednak, iż ryzyko ponownego pojawienia się choroby zostało wyeliminowane.
Jesienne migracje dzikich ptaków przypominają, iż sytuacja epidemiologiczna może się zmienić, a ochrona gospodarstw wymaga stałej czujności.
W interesie wszystkich producentów drobiu leży zatem konsekwentne stosowanie zasad bioasekuracji, niezależnie od wielkości gospodarstwa czy liczby utrzymywanych zwierząt.
Zabezpieczenie paszy i wody, ograniczenie kontaktu z dzikimi ptakami oraz przestrzeganie zasad higieny to podstawowe działania, które pomagają chronić stada przed grypą ptaków. Ich znaczenie rośnie szczególnie jesienią i zimą, gdy zagrożenie związane z migracjami dzikiego ptactwa jest większe.
Dla hodowców stawka jest wysoka – chodzi nie tylko o zdrowie utrzymywanych zwierząt, ale również o bezpieczeństwo ekonomiczne gospodarstw i stabilność całego polskiego sektora drobiarskiego.

3 godzin temu
















