Alarmujące dane, trwa pelletowy "pożar". "Piły tracą zęby"

2 godzin temu
Zdjęcie: Stos worków z pelletem drzewnym ułożonych jeden na drugim w pomieszczeniu, opakowania oznaczone nazwą producenta, światło dzienne wpada przez boczne okno.


Narasta panika spowodowana brakiem pelletu na rynku i jego wzrastających cen. Z punktów sprzedaży napływają alarmujące i niekiedy sprzeczne informacje - tona pelletu ma już kosztować 4,5 tys. zł; według innych źródeł ponad 3 tys. zł. Przedsiębiorcy z pelletowej branży starają się uspokoić sytuację i przekonują, iż zamieszanie na rynku to efekt "naturalnych zjawisk rynkowych" i "wyjątkowych uwarunkowań pogodowych".
Idź do oryginalnego materiału