Dziś na polu automatyzacja pracy to już nie tylko kwestia dobrego sprzętu, ale przede wszystkim systemów, które nim kierują – i to dosłownie. W najnowszych prasach wielkogabarytowych od New Holland technologia IntelliSense zaczyna decydować nie tylko o jakości beli, ale także o torze jazdy i prędkości całego zestawu.
Jeszcze niedawno operator prasy był kimś w rodzaju dyrygenta – jedną ręką sterował ciągnikiem, drugą pilnował parametrów pracy, a trzecią (której oczywiście nie miał) próbował ogarnąć równomierne podawanie materiału.
Dziś ten obraz zaczyna się zmieniać. w okresie 2026 system IntelliSense trafia do wszystkich modeli serii BigBaler – zarówno Plus, jak i High Density – i robi to, co do tej pory należało do człowieka.
Maszyna, która „widzi” pokos
Sercem całego rozwiązania jest technologia LiDAR. To nie żaden marketingowy skrót, tylko realne narzędzie pomiarowe znane choćby z motoryzacji autonomicznej. System skanuje pokos przed maszyną i tworzy jego trójwymiarowy obraz w czasie rzeczywistym.
Efekt? Prasa dokładnie „wie”, gdzie materiał jest gęstszy, gdzie rzadszy, gdzie trzeba przyspieszyć, a gdzie lepiej zwolnić.
IntelliSense – kto tu naprawdę prowadzi maszynę?
Najciekawsze zaczyna się jednak w momencie, gdy IntelliSense przejmuje kontrolę nad zestawem. Na podstawie danych z LiDAR-u system automatycznie reguluje:
- prędkość jazdy ciągnika,
- tor jazdy (czyli układ kierowniczy),
- intensywność podawania materiału.
Mówiąc prościej – ciągnik jedzie sam, a operator coraz bardziej przypomina nadzorcę niż kierowcę. To już nie jest tylko automatyczne belowanie. To jest automatyczne prowadzenie całego procesu zbioru.
I tu dochodzimy do sedna: dziś na polu nie wygrywa ten, kto ma najmocniejszy ciągnik, ale ten, kto ma najlepiej „myślący” zestaw.
Integracja i dane – czyli pole pod kontrolą
Nowe modele BigBaler na 2026 rok dostały również:
- nowy terminal sterujący,
- pełną integrację telemetryczną przez system New Holland FieldOps,
- usprawnienia w zakresie trwałości i obsługi serwisowej.
To oznacza, iż dane z pracy maszyny nie kończą się na ekranie w kabinie – trafiają do systemu zarządzania gospodarstwem. A stamtąd już prosta droga do analiz, optymalizacji i… kolejnych decyzji podejmowanych nie przez człowieka, a przez algorytm.
Producent nie zwalnia tempa i zapowiada zmiany na rok 2027. Pojawi się nowy system CropCutter z inteligentnym przełączaniem grup noży, oraz nową przekładnią o wyższej wydajności i stabilności pracy, fot. źródło New HollandCo dalej? CropCutter i mechanika w nowym wydaniu
Producent nie zwalnia tempa i zapowiada zmiany na rok 2027. Pojawi się nowy system CropCutter z inteligentnym przełączaniem grup noży, oraz nową przekładnią o wyższej wydajności i stabilności pracy. Czyli klasyczna mechanika przez cały czas ma znaczenie – ale coraz częściej pracuje pod dyktando cyfrowej, autonomicznej elektroniki.
Rolnictwo precyzyjne… w wersji belowania
IntelliSense pokazuje wyraźnie, w którą stronę zmierza technika rolnicza. Operator nie znika z kabiny, ale jego rola się zmienia. Zamiast walczyć z nierównym pokosem, zaczyna zarządzać systemem, który robi to za niego.
A skoro maszyna potrafi sama skręcać i dobierać prędkość, to można śmiało powiedzieć: belowanie wchodzi w erę półautonomiczną. I wygląda na to, iż nie jest to już przyszłość – tylko codzienność sezonu 2026.

4 godzin temu














