Bank Światowy ostrzega: Mocznik będzie droższy! Rolnicy wciąż czekają na rządowe dopłaty!

3 godzin temu

Na rynku nawozowym panuje w tej chwili bardzo złudna cisza. Choć krajowe cenniki od pewnego czasu stoją w miejscu, eksperci biją na alarm, przewidując gigantyczne, globalne podwyżki kluczowych nawozów azotowych. Tymczasem polscy rolnicy wciąż nie doczekali się oficjalnych decyzji w sprawie obiecanego wsparcia finansowego do zakupu środków produkcji.

Saletra wyjeżdża na Wschód, u nas brak obniżek

Wiosenny popyt u krajowych dystrybutorów jest stosunkowo słaby, a gospodarze wstrzymują się z zakupami, licząc na rychłe spadki cen po ustabilizowaniu się stawek za błękitne paliwo. Zamiast oczekiwanych cięć cenowych za saletrę, na rynku pojawiły się jednak korekty ilościowe majowych kontraktów. Jak się okazuje, polskie nawozy azotowe są masowo eksportowane do Ukrainy, gdzie sprzedają się w tej chwili po znacznie korzystniejszych cenach. Na szczęście dystrybutorzy uspokajają, iż mimo wzmożonego eksportu, na ten moment nie widać u nas problemów z fizyczną dostępnością towaru na składach.

Ostrzeżenie przed potężnym wstrząsem cenowym

Prawdziwe trzęsienie ziemi może jednak nadejść z rynków zagranicznych. Zgodnie z niedawnym raportem Banku Światowego „Commodity Markets Outlook”, światowe ceny nawozów mogą wzrosnąć w tym roku średnio o ponad 30 procent. Głównym powodem tych czarnych scenariuszy są drastycznie rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie i poważne problemy w transporcie morskim przez Cieśninę Ormuz, stanowiącą najważniejszy szlak dla globalnego handlu. Instytucja ostrzega wprost: mocznik może niebawem wystrzelić w górę choćby o astronomiczne 60 procent! Dla polskich rolników, którzy już teraz mają potężne problemy z dopięciem budżetów, taki skok kosztów byłby katastrofą.

Biurokratyczny impas blokuje pomoc

W obliczu tak dramatycznych ostrzeżeń z rynków światowych, środowisko rolnicze z niecierpliwością wypatruje konkretów w sprawie dopłat. Komisja Europejska dała już państwom członkowskim zielone światło na uruchomienie wsparcia, pozwalając pokryć do 70 procent dodatkowych kosztów poniesionych na nawozy i paliwo. Mimo to, w Polsce decyzje przez cały czas nie zapadły. Ministerstwo Rolnictwa tłumaczy ten zastój oczekiwaniem na unijny plan długofalowych działań dotyczących rynku nawozów, którego publikację Bruksela zaplanowała na 19 maja. Zegar tyka, ryzyko podwyżek rośnie, a rolnicy po raz kolejny utknęli w przedłużającej się, urzędniczej poczekalni.

Idź do oryginalnego materiału