Właściciel domu dostał dotację, pieniądze trafiły do wykonawcy, a inwestycja nie została wykonana albo nie została prawidłowo rozliczona. Do tej pory konsekwencje takiej sytuacji mogły spaść przede wszystkim na beneficjenta programu „Czyste Powietrze”. Rząd chce ten mechanizm zmienić. Przyjęty projekt ustawy ma pozwolić zawieszać dochodzenie należności od osób oszukanych przez nierzetelne firmy i przenieść ciężar odzyskiwania pieniędzy na fundusze ochrony środowiska.
Będzie pomoc dla oszukanych w „Czystym Powietrzu”. Rząd zmienia przepisyMinister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała we wtorek, iż Rada Ministrów przyjęła projekt przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Rozwiązanie jest skierowane do osób fizycznych poszkodowanych podczas realizacji programu, w szczególności beneficjentów, którzy przekazali wykonawcom zaliczki, a prace nie zostały wykonane lub rozliczone z przyczyn leżących po stronie firmy.
Problem: wykonawca wziął pieniądze, a beneficjent został z długiem
Dotychczasowy problem wynika z konstrukcji programu. o ile zaliczka została wypłacona, ale przedsięwzięcie nie zostało prawidłowo zrealizowane, wojewódzki fundusz ochrony środowiska i gospodarki wodnej może być zobowiązany do dochodzenia zwrotu pieniędzy.
W praktyce oznaczało to, iż konsekwencje finansowe mogły dotknąć również osobę, która sama padła ofiarą nierzetelnego wykonawcy. Ministerstwo wskazywało już wcześniej, iż projekt jest odpowiedzią właśnie na przypadki, gdy brak realizacji przedsięwzięcia albo jego nieterminowe wykonanie nie wynikały z winy beneficjenta.
Nowe przepisy mają odwrócić tę logikę.
Spłata należności będzie mogła zostać zawieszona
Jednym z kluczowych rozwiązań ma być możliwość zawieszenia dochodzenia nierozliczonych zaliczek od poszkodowanego beneficjenta.
Projekt przewiduje również mechanizmy pozwalające wyłączyć odpowiedzialność osoby oszukanej za spłatę określonych należności. Resort już na etapie prac nad ustawą wskazywał, iż pomoc ma dotyczyć przede wszystkim sytuacji, w których beneficjent został faktycznie poszkodowany przez nieuczciwą firmę.
Istotnym elementem ma być również możliwość dochodzenia roszczeń bezpośrednio od wykonawcy.
Fundusz będzie ścigał wykonawcę, a nie oszukanego właściciela domu
Nowe przepisy mają umożliwić wojewódzkim funduszom przejęcie ciężaru dochodzenia pieniędzy od nierzetelnych wykonawców.
To zasadnicza zmiana z punktu widzenia beneficjenta. Zamiast sytuacji, w której państwowa instytucja żąda zwrotu środków od właściciela domu, który sam został oszukany, roszczenia mają być kierowane do podmiotu odpowiedzialnego za niewykonanie inwestycji.
Ministerstwo od początku prac nad ustawą deklarowało, iż celem jest ochrona osób, które nie powinny ponosić finansowych skutków działań nierzetelnych firm.
Samo oświadczenie nie wystarczy
Pomoc nie będzie jednak przyznawana automatycznie każdemu, kto zadeklaruje problemy z wykonawcą.
Według założeń projektu jednym z warunków skorzystania z mechanizmu ma być złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa albo wszczęcie postępowania karnego z urzędu.
Z punktu widzenia państwa ma to ograniczyć możliwość nadużyć i pozwolić objąć szczególną ochroną przypadki, w których istnieje podejrzenie rzeczywistego oszustwa.
W praktyce beneficjent będzie więc musiał wykazać, iż sprawa nie jest zwykłym sporem z wykonawcą dotyczącym jakości robót, ale ma charakter mogący uzasadniać działania organów ścigania.
Możliwe także umorzenie należności
Projekt zakłada szerszy katalog instrumentów niż samo czasowe wstrzymanie spłaty. W określonych przypadkach możliwe ma być również umarzanie należności.
To istotne, ponieważ samo zawieszenie nie rozwiązywałoby problemu beneficjenta definitywnie. Pozwalałoby jedynie odsunąć obowiązek zapłaty w czasie.
Docelowo ciężar finansowy ma być przenoszony z oszukanych gospodarstw domowych na nierzetelne podmioty odpowiedzialne za powstanie szkody.
Skąd wziął się problem w „Czystym Powietrzu”?
Kwestia nieuczciwych wykonawców była jednym z problemów ujawnionych w poprzedniej formule programu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazywało wcześniej, iż regulacje mają odpowiadać na sytuację beneficjentów – często osób o niższych dochodach – którzy zostali poszkodowani przez firmy realizujące inwestycje w ramach wcześniejszej wersji „Czystego Powietrza”.
Schemat problemu był szczególnie dotkliwy w przypadku prefinansowania. Beneficjent formalnie pozostawał stroną umowy dotacyjnej, natomiast pieniądze trafiały do wykonawcy. Gdy firma nie wywiązywała się z obowiązków, powstawał problem rozliczenia wypłaconych środków.
Projekt musi jeszcze przejść dalszą ścieżkę legislacyjną
Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów nie oznacza jeszcze wejścia nowych zasad w życie. Projekt musi przejść dalszą procedurę legislacyjną.
Dla osób poszkodowanych w „Czystym Powietrzu” znaczenie będzie miało przede wszystkim ostateczne brzmienie przepisów, warunki uzyskania ochrony oraz procedura składania wniosków.
Kierunek zmian jest jednak wyraźny: osoba, która rzeczywiście została oszukana przez wykonawcę, nie powinna być traktowana tak samo jak beneficjent, który sam nie wykonał obowiązków wynikających z umowy dotacyjnej.
Jeżeli rozwiązania zostaną uchwalone w zapowiadanym kształcie, fundusze ochrony środowiska otrzymają narzędzia, by skierować roszczenia bezpośrednio do nierzetelnych firm, a poszkodowani właściciele domów będą mogli uniknąć sytuacji, w której muszą oddawać pieniądze, których faktycznie nie wykorzystali.

2 godzin temu


![Ceny zbóż rosną na finiszu żniw. Kukurydza zdrożała aż o 10 zł [NOTOWANIA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/h_940350_1280.webp)












