Bezpieczeństwo uprawy rzepaku zaczyna się od wyboru odmiany

3 godzin temu

Jeszcze przed rozpoczęciem żniw wielu producentów rzepaku już wyciąga wnioski z kończącego się sezonu. Ostatnie miesiące pokazały, iż o powodzeniu uprawy coraz częściej decydują nie pojedyncze zabiegi agrotechniczne, ale zdolność roślin do radzenia sobie z długotrwałym stresem i zmieniającymi się warunkami pogodowymi. Sezon 2025/2026 należy do wyjątkowo trudnych. Problemy pojawiły się już jesienią, a kolejne miesiące tylko potwierdziły, iż rzepak staje się uprawą wymagającą precyzyjnego planowania i świadomych decyzji.

Bezpieczeństwo uprawy rzepaku zaczyna się od wyboru odmiany

Trudny początek i presja szkodników

Na wielu plantacjach od początku obserwowano nierównomierne wschody. Młode rośliny musiały jednocześnie zmierzyć się z silną presją szkodników, przede wszystkim pchełek, które w niektórych regionach stanowiły poważne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju plantacji. Część rzepaków nie zbudowała silnego, palowego systemu korzeniowego, co wiosną obniżyło ich tolerancję na stres suszy. Osłabione rośliny weszły w okres zimowy w zróżnicowanej kondycji, co przełożyło się na problemy z przezimowaniem. A tegoroczna zima była wyjątkowo sroga. Wiosną sytuację dodatkowo skomplikował brak opadów. Wyjątkowo suchy marzec doprowadził do znacznego niedoboru wilgoci w glebie. Rośliny przez wiele tygodni funkcjonowały w warunkach silnego stresu wodnego, co ograniczało ich zdolność do regeneracji po zimie. Deficyt opadów wpłynął również na efektywność nawożenia azotowego. Pomimo wykonanych zabiegów składniki pokarmowe nie mogły zostać w pełni wykorzystane przez rośliny. W konsekwencji wiele plantacji przez długi czas pozostawało niedożywionych, co dodatkowo osłabiało ich kondycję. Wczesną wiosną gleba ogrzewała się bardzo wolno. Nie sprzyjało to wzrostowi roślin ani pobieraniu składników pokarmowych z gleby. Rośliny w tym roku mają zredukowaną biomasę i mniej rozgałęzień.

Kwiecień i maj

Nawet późniejsza poprawa pogody nie była w stanie zrekompensować wcześniejszych strat. Na części pól potencjał plonowania został ograniczony. Dodatkowym wyzwaniem okazały się chowacze łodygowe. Ich naloty były nierównomierne i rozciągnięte w czasie, co znacząco utrudniało wybór optymalnego terminu zabiegu. W wielu gospodarstwach pojedyncza aplikacja środków ochrony roślin nie zapewniła oczekiwanej skuteczności. Problemy z terminowym wykonaniem oprysków, wynikające między innymi z niesprzyjających warunków pogodowych sprawiły, iż część plantacji weszła w okres kwitnienia w osłabionej kondycji. Różnice między odmianami były wyraźniejsze niż zwykle.

Miniony sezon po raz kolejny pokazał, iż w uprawie rzepaku coraz większe znaczenie ma odporność odmiany na czynniki stresowe.

Nierównomierne wschody, trudne warunki zimowe, wiosenne przymrozki, okresowe niedobory wody, duża presja chorób i szkodników oraz częste wahania temperatury sprawiły, iż różnice pomiędzy poszczególnymi odmianami stały się wyjątkowo widoczne.

Najlepiej poradziły sobie te, które łączą wysoką zimotrwałość, dobrą zdrowotność i zdolność adaptacji do zmieniających się warunków środowiskowych.

Tolerancja na stresy środowiskowe

W obliczu rosnących ograniczeń dotyczących stosowania środków ochrony roślin oraz nawozów azotowych producenci coraz częściej poszukują rozwiązań pozwalających ograniczyć ryzyko produkcyjne. Jednym z nich jest wybór odmian o szerokiej tolerancji na stresy środowiskowe. Przykładem jest DK EXIGRIS, która wyróżnia się bardzo dobrym i dynamicznym rozwojem jesiennym i wysoką zimotrwałością, zapewniając wyrównany start roślin po zimie. Wcześnie wznawia wegetacje, wcześnie kwitnie i dojrzewa w terminie średnio wczesnym wytwarzając rośliny o średniej wysokości. Wyróżnia się bardzo dobrą zdrowotnością – odpornością na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz wysoką tolerancją na suchą zgniliznę kapustnych (gen RLM-7). Cechy te sprawiają, iż jest to nowy standard wydajności, jakości oraz wysokiego poziomu bezpieczeństwa uprawy.

Choć zainteresowanie uprawą rzepaku w ostatnich latach nieco osłabło, areał zasiewów utrzymuje się na poziomie miliona hektarów, roślina ta przez cały czas należy do najważniejszych i najbardziej dochodowych gatunków w wielu gospodarstwach. Przy odpowiednio prowadzonej agrotechnice, adekwatnym nawożeniu, skutecznej ochronie i wykorzystaniu kwalifikowanego materiału siewnego nowoczesnych odmian rzepak może zapewnić stabilny dochód, a jednocześnie odgrywać istotną rolę w płodozmianie.

Paliwa drożeją z dnia na dzień. VAT i akcyza wróciły, ceny poszły w górę

Sezon 2025/2026 pokazał jednoznacznie, iż w warunkach rosnącej presji środowiskowej i ograniczonych możliwości ochrony chemicznej adekwatny dobór odmiany staje się jednym z kluczowych elementów decydujących o bezpieczeństwie i opłacalności uprawy.

Anna Rogowska

Idź do oryginalnego materiału