Bronisze: mróz „dusi” handel i nie ma litości dla sadowników

1 dzień temu

Musimy dostosować się do warunków

Na wstępie po raz kolejny trzeba podkreślić, iż -12 czy choćby -17°C to nic nadzwyczajnego w Polsce w połowie stycznia. Niemniej jednak zdążyliśmy się już przyzwyczaić do łagodnych zim i stąd całe „zamieszanie”. Panujące temperatury wpływają nie tylko na nasze organizmy, ale także na pracę w sadach, na owoce i handel nimi.

Na rynkach hurtowych trzeba dostosować się do panujących warunków. Nie jest to ani proste, ani przyjemne. Sadownicy, którzy w ostatnich dniach oferują jabłka na rynku w Broniszach, mówią o bardzo słabej sprzedaży, którą obrazowo określają jako „szarpanie”. Oznacza to, iż od czasu do czasu sprzedają po kilka skrzynek detalistom z aglomeracji warszawskiej. Dużych hurtowników i przedsiębiorców zajmujących się „przerzutem” jest w tej chwili bardzo niewielu.

Zmiana logistyki dostaw i sprzedaży

Temperatury znacząco poniżej zera sprawiają, iż praktycznie nie spotkamy dziś „wystawek”, czyli kilku lub kilkunastu skrzynek wystawionych przed autem dostawczym. Wszystkie owoce czekają na kupców w autach dostawczych i ciężarowych. Przy dotkliwych mrozach wnętrza pojazdów trzeba dogrzewać piecykami gazowymi, aby jabłka nie zamarzły. Również sam przeładunek, zwłaszcza większych ilości, powinien być szybki i sprawny.

Warunki atmosferyczne zmieniły także logistykę sprzedaży u sadowników. Kilku naszych rozmówców nie nocuje już na rynku. Jednego dnia sortują jabłka, a następnego bardzo wcześnie rano ruszają na plac, żeby na kolejną noc wrócić do domu.

Również sama sprzedaż w takich warunkach to ogromny wysiłek dla organizmu, zwłaszcza iż praktycznie nie mamy ruchu. Każdy, kto sprzedawał jabłka w panujących w ostatnich dniach temperaturach, doskonale wie, o czym mowa. Niezależnie od jakości odzieży i bielizny termoaktywnej, mróz po kilku godzinach dosłownie przeszywa nasze ciała. Dogrzewanie pomaga tylko doraźnie…

Aktualne ceny jabłek – 08.01.2026

Chociaż ceny transakcyjne nie uległy większym zmianom, płynność sprzedaży jest określana w tej chwili najgorszymi epitetami. Cenniejsze odmiany to maksymalnie 40 zł za skrzynkę (2,66 zł/kg). Popularne odmiany to przez cały czas około 30 zł za skrzynkę (2,00 zł/kg) lub nieco więcej w przypadku owoców o wysokiej jakości z KA.

Idź do oryginalnego materiału