Bruksela chce zmniejszyć budżet rolny
Stara życiowa mądrość mówi, iż czasem musimy poczuć w życiu niedostatki czy trudności, żeby docenić to, co mamy, i uświadomić sobie, iż narzekanie nie miało sensu. Podobny wniosek wynika z ostatnich działań Komisji Europejskiej i jej przewodniczącej, Ursuli von der Leyen, wobec krajów, które sprzeciwiają się umowie z Mercosur. Na czym to działanie polega?
Jak wiemy, Bruksela proponuje znaczące cięcia w budżecie rolnym UE na lata 2028–2034. W grę wchodzi choćby 100 mld euro mniej w porównaniu z poprzednimi budżetami. KE chce przesunąć te pieniądze na cele klimatyczne, co budzi oczywisty sprzeciw ze strony rolników i może de facto oznaczać koniec dotychczasowej Wspólnej Polityki Rolnej.
Ograni „jak dzieci”?
Oficjalne stanowisko Polski jest zdecydowanie przeciwko temu porozumieniu. Wiemy również, iż przeciw umowie z Mercosur jest Francja, a także Włochy od jakiegoś czasu dołączyły do tego grona. Co proponuje Bruksela, żeby zmienić decyzję Francji i Włoch? Mówiąc dyplomatycznie, proponuje zwiększyć unijny fundusz rolny o 45 miliardów euro. Opozycyjni politycy i publicyści mówią wprost, iż to nic innego jak „zawoalowane” i przede wszystkim sprytne przekupstwo. Czy zadziała? Przekonamy się już niedługo.
Już dziś odbywa się najważniejsze spotkanie ministrów państw UE, a w piątek (09.01.2026) zaplanowano ostateczne głosowanie nad umową z krajami Mercosur. jeżeli Włochy i Francja zmienią zdanie, to – mówiąc obrazowo – unijny budżet i tak będzie 55 miliardów euro „do przodu” kosztem rolnictwa, a Wspólnota zatwierdzi umowę z Mercosur. Na koniec wracamy do wspomnianej życiowej prawdy. W kwestii unijnego budżetu rolnego będziemy cieszyli się, iż będzie trochę gorzej zamiast znacznie gorzej, a umowa z Mercosur i tak wejdzie w życie.

1 dzień temu



![Rolnicy protestują w Warszawie – atmosfera jest gorąca. Na drogach setki ciągników [RELACJA]](https://www.warzywa.pl/wp-content/uploads/2026/01/protest-rolnikow-2026.jpg)












