
Ceny płodów rolnych są coraz niższe. W skrajnych przypadkach ceny mleka w skupie nie przekraczają 1,30 zł/l. – Po co mam jechać w pole? Żeby zadłużyć gospodarstwo – pyta jeden z rolników. Rząd zapowiada pomoc dla rolnictwa. Na czym ma polegać?
Ceny mleka w skupie coraz niższe – spadek o 18 proc.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego za styczeń 2026 r. wskazują, iż średnio cena mleka w skupie wynosiła 1,89 zł/l. Oznacza to spadek o niemal 18 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Najgorsza sytuacja jest w woj. kujawsko-pomorskim, łódzkim i pomorskim, gdzie średnia cena spadła już poniżej 1,80 zł.
Jednak należy pamiętać, iż dane GUS pokazują tylko średnią cenę. Jest wielu rolników, którzy otrzymują znacznie niższe stawki za odstawione mleko. Na dodatek rolnicy i eksperci z branży mleczarskiej wskazują, iż w lutym i marcu te ceny jeszcze spadły.
Ceny mleka są tak niskie, iż rolnik kupuje paliwo z emerytury ojca
Świadczy o tym również dyskusja podczas posiedzenia Sejmu. Barbara Bartuś, posłanka Prawa i Sprawiedliwości wskazywała na przykład jednego z rolników. W jego przypadku średnia cena skupu mleka za luty 2026 r. wyniosła zaledwie 1,29 zł/litr.
– Ze wstydem mi ten rolnik mówił, iż żeby nie popaść całkowicie w długi, to na zakup paliwa, na utrzymanie, na opłaty bierze z emerytury swojego taty, która to emerytura wynosi 2 tys. zł, ponieważ za to, co on dostaje, nie jest w stanie dokonać opłat – relacjonuje posłanka Barbara Bartuś.
Parlamentarzystka dopytywała także, jakie działania zamierza podjąć Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby pomóc rolnikom. W jej opinii, ewentualne dotacje powinny trafić zarówno do rolników hodujących bydło mleczne, jak i do producentów zbóż, ziemniaków i trzody chlewnej.
– Jakie działania zamierza podjąć rząd, aby ograniczyć wpływ rosnących kosztów paliwa i energii na funkcjonowanie gospodarstw rolnych? Bo tych dopłat do paliwa, które są teraz, przy takich cenach paliwa to, wiecie państwo, w ogóle nie można nazwać dopłatami – dodała posłanka Bartuś.
Rolnik: po co mam jechać w pole? Żeby zadłużyć gospodarstwo?
Również Robert Telus, były minister rolnictwa i poseł PiS, wskazuje, iż obecna sytuacja w rolnictwie jest kryzysowa.
– Zboże, mleko, tuczniki, nawozy, ziemniaki, paliwo – to wszystko jest tragedia, a wy nic nie robicie – zarzuca Telus przedstawicielom resortu rolnictwa.
Podobne odczucia ma także część rolników. Dla nich ogromnym obciążeniem jest to, iż wraz z rozpoczęciem prac polowych znacznie wzrosły ceny nawozów mineralnych i koszty paliwa.
– Tu nie wiadomo co siać i za co wyjechać w pole. Pszenica po 700 zł/t, a mocznik po 3000 zł. Olej napędowy po 8 zł/l, a mleko po 1,8 zł/l. To po co jechać w pole? Żeby tylko się narobić i zadłużyć gospodarstwo? A nasze ministerstwo jest zajęte jakimiś pierogami i spotkaniami z KGW czy rejestrem psów i kotów – żali się Konrad Krupiński, rolnik spod Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) i z Ruchu Gospodarstw Rodzinnych.
Natomiast eksperci z Wielkopolskiej Izby Rolniczej wskazują, iż np. ceny ziemniaków w skupie są one na poziomie, który często nie pokrywa choćby kosztów produkcji.
Gromadzka: pośrednicy zarabiają na rolnikach
Te zarzuty odpiera Małgorzata Gromadzka, wiceminister rolnictwa. Podkreśla, iż tak niskie ceny mleka jak wskazane przez posłankę Bartuś, to mogą być efektem spekulacji. Zapewnia także, iż resort będzie podejmować interwencje w takich sytuacjach. Jednak w jej opinii, należy wprowadzić zmiany systemowe, które będą wspierać rolnictwo.
– Ceny rynkowe to są spadki globalne, związane chociażby z nadpodażą. Natomiast my musimy zrobić wszystko, żeby rolnictwo polskie chronić i uodpornić na tego typu działania. A może je uodpornić organizacja rolników w grupy, w spółdzielnie, w inne stowarzyszenia, które będą dbały o to, żeby ci rolnicy się rozwijali. Żeby omijali pośredników, bo oni na rolnikach zarabiają w granicach 50-60 proc. To również kwestia skracania łańcucha dostaw, kwestia ekspozycji polskiego produktu na półkach – mówiła w Sejmie Małgorzata Gromadzka.
Czy będą dopłaty do paliwa i do nawozów?
Przedstawiciele resortu rolnictwa dodała także, iż Polska już w grudniu wystąpiła do Komisji Europejskiej o możliwość dotacji dla hodowców trzody chlewnej. Polski rząd poparł też propozycje uruchomienie dopłat do przechowywania sera i masła. Polskie ministerstwo wnioskuje też o podwyższenie cen interwencyjnych w całej UE.
Z kolei Stefan Krajewski, minister rolnictwa, zapowiedział, iż podczas najbliższego posiedzenia Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH) będzie wnioskował o możliwość zwiększenia dopłat do paliwa rolniczego lub do nawozów.
Minister Krajewski wskazuje, iż chciałby skorzystać z podobnych mechanizmów pomocy dla rolnictwa, jakie były uruchomione tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Dawałoby to możliwość zwiększenia np. dopłat do paliwa z puli pomocy de minimis.
Dodatkowo 17 marca rząd przyjął projekt ustawy o niskooprocentowanych kredytach preferencyjnych. Zgodnie z tą propozycją, rolnicy ze środków unijnych będą mogli otrzymać także dopłaty do odsetek.
– To oznacza realnie niższe raty dla rolników i natychmiastową poprawę ich płynności finansowej. Słuchamy potrzeb sektora rolnego i wdrażamy rozwiązania, które działają tu i teraz – uważa minister Stefan Krajewski.
Przeczytaj także ten artykuł: Długi rolników przekraczają 230 mln zł. „To wierzchołek góry lodowej”.
Źródło: Sejm, Wielkopolska Izba Rolnicza, Główny Urząd Statystyczny, X.com, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

3 godzin temu








![13 emerytura 2026 netto. Tabela - kiedy wypłata? [Terminy]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3Av/X2ZpbGVzLzM5MDg3MDAwLzEzLWVtZXJ5dHVy/YS0yMDI2LXp1cy1raWVkeS13eXBsYXRhLW5l/dHRvLTM5MDg2OTYxLmpwZyIsInciOjEyMDB9.webp)






