Ceny paliw: Piątkowy powrót paniki na giełdach! Diesel ARA najwyżej od maja. Premier gasi nadzieje kierowców

1 dzień temu
Zdjęcie: Cena diesla


Ceny paliw: Koszty nadchodzących żniw i wakacyjnych wyjazdów rosną w zastraszającym tempie. Choć w środku tygodnia na chwilę zapadł spokój, piątkowe zamknięcie światowych giełd (17 lipca) przyniosło brutalne uderzenie. Rynek paliw reaguje na dwie toczące się jednocześnie wojny, które drastycznie ograniczają globalne dostawy ropy i gotowych paliw. Ta fala niepokoju natychmiast przełożyła się na krajowe cenniki hurtowe Orlenu w sobotę (18 lipca). Jakby tego było mało, Premier w najnowszym wywiadzie bardzo sceptycznie ocenił szanse na powrót rządowego wsparcia, co definitywnie gasi nadzieje kierowców na nową tarczę osłonową.

Dwa konflikty odcinają dostawy paliw

Dlaczego na rynkach znów zrobiło się tak nerwowo? Wszystko sprowadza się do drastycznego spadku podaży, za który odpowiadają dwa konflikty zbrojne:

  1. Obustronna blokada Cieśniny Ormuz: Sytuacja na tym kluczowym szlaku transportowym stała się krytyczna. Z jednej strony Iran blokuje ruch statków, z drugiej – USA realizują zapowiedzi Donalda Trumpa o nałożeniu 20-procentowego cła i wojskowej blokadzie tankowców płynących do oraz z Iranu. Ten obustronny klincz odcina świat od regionu, przez który przepływa aż jedna piąta globalnej ropy.
  2. Wojna w Europie Wschodniej i paraliż rafinerii: Sytuację na europejskim rynku diesla mocno pogarsza fakt, iż Rosja całkowicie wstrzymała eksport tego paliwa. Ograniczyła też wysyłkę samej ropy, co jest bezpośrednim skutkiem systematycznych i skutecznych ataków dronowych na rosyjskie rafinerie i tankowce. Te uderzenia mocno ograniczyły możliwości przerobowe i transportowe Rosji, odcinając świat od ważnych dostaw.

Giełdy: Mocne wzrosty ropy i diesla

Piątkowa sesja na rynkach finansowych przyniosła kilkunastoprocentowe skoki cen. Co gorsza, osłabł polski złoty, przez co import paliw staje się dla nas jeszcze droższy:

  • Diesel ARA (paliwo gotowe w Europie): Kosztuje najwięcej od połowy maja. Od wybuchu konfliktu pod koniec lutego europejski diesel podrożał już o 56%.
  • Ropa Brent: W piątek podskoczyła o +4,59% (+3,87 USD) i zamknęła się na poziomie 88,10 USD za baryłkę. W ciągu tygodnia surowiec podrożał aż o ponad 15%.
  • Ropa WTI: Zdrożała o +4,48% (+3,54 USD) w piątek do 82,49 USD za baryłkę.
  • Kurs USD/PLN: Dolar podrożał o +0,28% i kosztuje na zamknięciu 3,7946 zł.

Sobotni hurt w Orlenie: Ceny idą ostro w górę

Krajowy rynek błyskawicznie zareagował na to, co wydarzyło się na świecie. Najnowsza, sobotnia (18 lipca) tabela hurtowa Orlenu przyniosła kolejne duże podwyżki:

  • Olej Napędowy (Ekodiesel): Zdrożał dziś o kolejne 84 zł/mł i kosztuje już 6 295 zł/mł.
    • To już 18. podwyżka z rzędu w serii wzrostów, która trwa nieprzerwanie od 24 czerwca (wtedy ON kosztował jeszcze 5 358 zł/mł).
    • W zaledwie cztery dni (od wtorku) hurtowa cena diesla netto skoczyła o 383 zł/mł, co daje aż 47 groszy podwyżki na litrze na stacji (po doliczeniu VAT-u).
    • Od końca lutego czyste paliwo z podatkiem i VAT-em w samej rafinerii podrożało o 1,49 zł na litrze.
  • Benzyna Pb95 (Eurosuper): Poszła w sobotę w górę o 36 zł/mł do poziomu 5 818 zł/mł.
    • W porównaniu do wtorku (14 lipca) benzyna w hurcie zdrożała o 318 zł/mł (+39 groszy na litrze brutto).
    • Od końca lutego cena netto Pb95 wzrosła o 1 352 zł/mł (+1,66 zł na litrze brutto).

Stacje paliw podnoszą ceny. Tanie tankowanie się skończyło

Powrót pełnej, 23-procentowej stawki VAT po wygaśnięciu tarczy z początkiem lipca, w połączeniu z obecnymi podwyżkami w hurcie, to fatalna wiadomość przed samymi żniwami.

Niskie ceny na stacjach odchodzą w przeszłość. jeżeli przeliczymy sobotni hurt Orlenu na litry, okazuje się, iż sam teoretyczny koszt zakupu paliwa w rafinerii wynosi w tej chwili aż 7,74 zł/l brutto dla diesla oraz 7,16 zł/l brutto dla benzyny Pb95. A przecież stacje muszą do tego doliczyć koszty transportu i swoją marżę. Na szczęście stacje standardowo otrzymują od Orlenu upusty od oficjalnego cennika hurtowego.

Sytuację dobrze pokazuje zachowanie stacji przymarketowych, które mają najniższe marże (często bazują na upuście) i najszybciej reagują na zmiany. Przykładowo, stacja Auchan w Lublinie już w sobotę podniosła cenę diesla do 7,38 zł/l, a Pb95 do 7,08 zł/l (Pb98 skoczyła do 7,95 zł/l). Po piątkowych wzrostach na giełdach i sobotniej podwyżce w Orlenie te stawki są już nieaktualne, a stacje przymarketowe prawdopodobnie dopłacają do interesu. Na tradycyjnych, sieciowych stacjach ceny paliw lada moment zbliżą się do przedziału 7,70–7,90 zł za litr.

Rolnicy zostają sami z drożyzną

Szanse na jakąkolwiek pomoc ze strony państwa właśnie przepadły. Premier w najnowszym wywiadzie jasno dał do zrozumienia, iż rząd nie planuje powrotu do programów wsparcia ani obniżania podatków paliwowych. Oznacza to, iż przed zbliżającymi się żniwami producenci rolni zostają sami z drastycznie wyższymi kosztami utrzymania gospodarstw.

Małe pocieszenie z giełdy MATIF: Na osłodę drogiego paliwa, piątkowa sesja przyniosła przynajmniej wzrosty cen zbóż i oleistych. Rzepak na giełdzie w Paryżu zdrożał o +1,54% do 544,00 EUR/t, a pszenica konsumpcyjna podskoczyła o +2,29% do poziomu 234,75 EUR/t.

Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe

Prenumerata magazynu Agro Profil

Zobacz w sklepie

Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026

Zobacz w sklepie

Koszulka Moje SERCE bije dla ROLNICTWA

Zobacz w sklepie

Koszulka OPOROWO całodobowo

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału