Ceny świń ruszą w górę? Niemcy szykują zwrot na rynku!

8 godzin temu

Rynek trzody chlewnej wchodzi w fazę wyraźnego napięcia. Choć oficjalne stawki w Niemczech pozostają bez zmian, coraz więcej sygnałów wskazuje, iż presja na wzrost cen będzie narastać w najbliższych tygodniach. Dla Polski to kluczowa informacja – bo to właśnie rynek niemiecki wyznacza kierunek dla całej Europy Środkowej.

Ceny świń ruszą w górę? Niemcy szykują zwrot na rynku!

Niemcy: stabilna cena, ale rynek się kurczy

Niemiecka organizacja VEZG utrzymała cenę na poziomie 1,45 €/kg, jednak za tą stabilizacją kryją się wyraźne zmiany strukturalne:

  • spada liczba tuczników trafiających do uboju,
  • obniżają się wagi ubojowe,
  • rośnie napięcie podażowe.

To klasyczny sygnał dla rynku – gdy podaż maleje, presja na wzrost cen rośnie. jeżeli trend się utrzyma, podwyżki w Niemczech są bardzo prawdopodobne.

Polska: ceny rosną, ale opłacalność wciąż pod presją

Na krajowym rynku widać wyraźne odbicie. Stawki za klasę E dochodzą już do około 6,25 zł/kg, a rynek zaczyna się wyraźnie ożywiać.

Jednocześnie pojawiają się ważne sygnały:

  • większe rozwarstwienie cen na WBC,
  • rosnąca zmienność ofert zakładów,
  • poprawa płynności finansowej w krótkim terminie.

Mimo to sytuacja producentów pozostaje trudna. W ujęciu rocznym:

  • ceny są przez cały czas niższe niż rok temu,
  • koszty produkcji – zwłaszcza pasze i bioasekuracja – wciąż wysokie.

Pozytywnym sygnałem jest jednak jedno:
zmniejszanie się różnicy między ceną polską a niemiecką, co wzmacnia pozycję rolników w negocjacjach z ubojniami.

Unia Europejska: ogromne różnice i tanie mięso z południa

Na poziomie UE rynek jest mocno zróżnicowany:

  • Hiszpania – ok. 1,00 €/kg (bardzo nisko)
  • Francja – choćby 1,60 €/kg
  • Dania – spadki (9,05 DKK/kg)

Szczególnie Hiszpania pozostaje problemem dla rynku. Po szoku ASF z końca 2025 r. ceny są tam bardzo niskie, co powoduje:

  • napływ taniego mięsa do UE,
  • silną presję konkurencyjną,
  • ograniczenie tempa wzrostu cen w innych krajach.

Podobny efekt przynoszą obniżki w Danii. W efekcie rynek europejski pozostaje rozchwiany i nierówny.

Świat: koniec ekspansji, czas na stabilność

Na rynkach globalnych widać wyraźną zmianę strategii. Producenci coraz częściej odchodzą od maksymalizacji produkcji na rzecz:

  • odporności gospodarstw,
  • kontroli kosztów,
  • stabilnych, przewidywalnych modeli produkcji.

Dla Polski to szczególnie istotne. Przy wahaniach cen i wysokich kosztach, najważniejsze staje się:

zarządzanie ryzykiem i utrzymanie rentowności, a nie maksymalizacja skali produkcji.

ASF przez cały czas w tle. Bioasekuracja to warunek przetrwania

Choć sytuacja epizootyczna nie jest w tej chwili dramatyczna, ASF przez cały czas stanowi realne zagrożenie. Ogniska pojawiają się m.in. w krajach bałtyckich i Azji.

Dla Polski oznacza to jedno:
bioasekuracja pozostaje absolutnym fundamentem produkcji.

Zniesienie części stref ograniczeń to istotny krok, ale:

  • ryzyko powrotu choroby wciąż istnieje,
  • każdy nowy przypadek może zaburzyć handel i ceny.

Dlatego utrzymanie wysokich standardów to dziś nie wybór, ale konieczność.

Nie tylko termin zbioru determinuje jakość kiszonki. Reperkusje po sezonie

Wnioski: rynek na granicy zmiany trendu

Sytuacja na rynku świń zaczyna się zmieniać:

  • malejąca podaż w Niemczech może uruchomić wzrosty,
  • Polska korzysta na zawężaniu różnic cenowych,
  • UE pozostaje pod presją taniego mięsa z południa,
  • koszty produkcji przez cały czas ograniczają opłacalność.

Najbliższe tygodnie będą kluczowe. jeżeli potwierdzi się trend spadku podaży w Niemczech, rynek może wejść w fazę wzrostową.

Na razie jednak obowiązuje jedno:
ostrożny optymizm – z dużą dawką realizmu po stronie producentów.

Idź do oryginalnego materiału