Ceny świń wzrosły, ale hodowcy wciąż nie zarabiają

1 godzina temu

Na krajowym rynku widać wyraźne odbicie. Ceny świń 2026 wzrosły w porównaniu z początkiem ubiegłego tygodnia o 12,96 proc. Z kolei, najwyższe stawki za tuczniki w klasie E sięgają już około 6,10 zł za kilogram. To poziom zbliżony do rynku niemieckiego. Mimo to przedstawiciele branży podkreślają, iż obecne ceny przez cały czas pozwalają głównie ograniczać straty, a nie osiągać zyski.

Po wielu tygodniach słabych notowań na rynku trzody chlewnej pojawił się długo wyczekiwany sygnał. Ceny świń wyraźnie wzrosły, jednak hodowcy wciąż nie mają powodów do pełnego zadowolenia.

Ceny świń 2026 mocno wzrosły

Po wielu tygodniach presji na rynku krajowe ceny świń wyraźnie odbiły. W porównaniu z początkiem ubiegłego tygodnia stawki za tuczniki wzrosły o 12,96 proc., a maksymalne ceny dochodzą w tej chwili do około 6,10 zł za kilogram w klasie E.

To oznacza, iż krajowy rynek zrównał się z poziomem cen obowiązującym w Niemczech. Tam organizacja VEZG utrzymała stawkę na poziomie 1,40 euro za kilogram w klasie E, czyli około 6,06 zł/kg według aktualnego kursu euro.

Co więcej, podczas gdy niemiecki rynek pozostał stabilny, w Polsce podwyżki nastąpiły w bardzo krótkim czasie. Dla wielu producentów to pierwszy od wielu tygodni sygnał niewielkiej poprawy sytuacji na rynku trzody chlewnej.

Wyższe ceny świń nie oznaczają jeszcze zysków

Choć ostatnie podwyżki poprawiły nastroje wśród producentów, eksperci podkreślają, iż trudno mówić o przełomie. Obecne ceny świń pozwalają przede wszystkim ograniczyć wcześniejsze straty, ale przez cały czas nie zapewniają opłacalnej produkcji.

„Na ten moment bieżąca cena pozwala w najlepszym wypadku pokryć koszty produkcji, co wcale nie zmniejsza kryzysu, w jakim się znaleźliśmy.” — podkreśla Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej , ,POLSUS”.

Oznacza to, iż mimo wyraźnego wzrostu stawek wielu hodowców przez cały czas pracuje na granicy rentowności. Branża czeka na trwałą poprawę sytuacji, która pozwoli nie tylko pokrywać koszty, ale także osiągać zyski.

Ceny świń 2026 wyraźnie wzrosły. Najwyższe stawki za tuczniki w klasie E sięgają już około 6,10 zł za kilogram, jednak hodowcy podkreślają, iż przez cały czas nie gwarantują one opłacalnej produkcji.

fot. agrofoto.pl/karuś

Rolnicy potwierdzają wzrost cen świń

Komentarze publikowane przez rolników na forum rolniczym agrofoto.pl pokazują, iż wzrost cen świń jest widoczny również w codziennym handlu. Jednocześnie producenci zwracają uwagę, iż ostateczna stawka przez cały czas zależy od sposobu sprzedaży oraz wybranego odbiorcy.

Jeden z hodowców poinformował o cenie przekraczającej 6 zł za kilogram w klasie E.

„6.3E netto 30 szt na jutro.” — informuje użytkownik o nicku wielkopolanin04.

W dalszej dyskusji wyjaśnił, dlaczego zrezygnował ze sprzedaży bezpośrednio do zakładów mięsnych.

„Wyleczyłem się ze sprzedaży bezpośrednio do zakładu. Z reguły cena niższa o 20–30 groszy na WBC i odcinki za przekroczenia wagowe. Sprzedaję przez pośrednika.” — wyjaśnia wielkopolanin04.

Podobne doświadczenia opisał również inny użytkownik forum.

„Ja też, jutro 4.9 żywa.” — podaje użytkownik o nicku Swiniarz, użytkownik AgroFoto.

Na podstawie komentarzy rolników można stwierdzić, iż mimo wyraźnego wzrostu cen świń różnice między ofertami przez cały czas są znaczące. Producenci zwracają uwagę nie tylko na wysokość stawek, ale również na warunki rozliczeń i sposób sprzedaży, które mogą wpływać na końcowy wynik finansowy gospodarstwa.

Dlaczego ceny świń zmieniają się tak gwałtownie?

Choć ostatni wzrost cen świń 2026 cieszy producentów, eksperci zwracają uwagę na dużą niestabilność krajowego rynku. Zdaniem Bartosza Czarniaka z PZHiPTCh ,,POLSUS” zakłady mięsne po raz kolejny zwlekały z podwyżkami niemal do ostatniej chwili.

„Po raz kolejny skupujący do maksymalnego samego końca czekali z wybiciem cen do góry, powodując, iż adekwatnie decydując się na sprzedaż o jeden dzień wcześniej lub później można było mieć całkowicie inną propozycję cenową. To nie jest zdrowe!” — podkreśla Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.

Jak wyjaśnia ekspert, tak duża zmienność utrudnia hodowcom planowanie produkcji i sprzedaży. To dlatego, iż różnica jednego dnia może decydować o wysokości uzyskanej ceny, co utrudnia prowadzenie gospodarstwa i ocenę opłacalności kolejnych cykli produkcyjnych.

Co dalej z cenami świń?

Najbliższe tygodnie mogą sprzyjać utrzymaniu wyższych stawek za tuczniki. Trwające żniwa zwykle ograniczają handel zwierzętami, ponieważ wielu rolników koncentruje się na pracach polowych. W efekcie na rynku pojawia się mniej świń gotowych do sprzedaży.

Jednocześnie wysokie temperatury spowalniają przyrosty zwierząt, co również wpływa na ograniczenie podaży. To z kolei może skłonić zakłady mięsne do aktywniejszego poszukiwania tuczników i utrzymania konkurencji o dostępny surowiec.

Na razie trudno jednak mówić o trwałym odwróceniu trendu. Choć ceny świń 2026 wyraźnie wzrosły, rynek przez cały czas pozostaje bardzo wrażliwy na zmiany podaży i popytu. Dlatego hodowcy z ostrożnością podchodzą do prognoz dotyczących kolejnych tygodni.

MRiRW wystąpiło o wsparcie dla producentów świń

Równolegle realizowane są działania, które mają poprawić sytuację producentów trzody chlewnej. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski zwrócił się do komisarza UE ds. rolnictwa Christophe’a Hansena o uruchomienie wsparcia dla producentów świń w Polsce.

Jak wskazuje Bartosz Czarniak, tym razem resort zastosował inną argumentację niż we wcześniejszych wnioskach. Zamiast koncentrować się na spadku liczby gospodarstw i pogłowia świń, zwrócił uwagę na utrzymującą się różnicę między cenami skupu w Polsce a średnią unijną.

Obecnie wniosek analizują eksperci Komisji Europejskiej. Oznacza to, iż na decyzję w sprawie ewentualnej pomocy producenci będą musieli jeszcze poczekać.

Temat wsparcia dla producentów trzody chlewnej od wielu miesięcy budzi emocje w branży. O wcześniejszych propozycjach pomocy i ocenach samych hodowców pisaliśmy w naszej analizie dotyczącej wsparcia dla producentów świń.

Co oznacza to dla hodowców?

Ostatni wzrost cen świń to dobra wiadomość dla producentów, którzy od wielu miesięcy zmagają się z niską opłacalnością produkcji. Wyższe stawki poprawiają sytuację finansową gospodarstw, jednak jak podkreślają przedstawiciele branży, przez cały czas nie zapewniają oczekiwanej rentowności.

Dalsze ceny świń będą także zależne od podaż tuczników na krajowym rynku oraz popyt ze strony zakładów mięsnych. Równie istotna pozostaje decyzja Komisji Europejskiej dotycząca ewentualnego wsparcia dla producentów.

Na razie hodowcy mogą liczyć na wyższe ceny niż jeszcze tydzień temu, jednak o trwałej poprawie sytuacji będzie można mówić dopiero wtedy, gdy wzrost stawek utrzyma się przez dłuższy czas i zacznie przynosić realne zyski gospodarstwom.

Na sytuację producentów wpływają jednak nie tylko ceny skupu. Istotnym zagrożeniem pozostaje również ASF, który przez cały czas powoduje kolejne ogniska ASF w Polsce i zwiększa niepewność w sektorze trzody chlewnej.

Źródło: Facebook Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej ,,POLSUS”; agrofoto.pl

Idź do oryginalnego materiału