Ceny tuczników szorują po dnie. Europejski rynek wieprzowiny pod coraz większą presją

2 godzin temu

Ceny świń pozostają na bardzo niskim poziomie, a opłacalność produkcji trzody chlewnej staje się coraz większym problemem. W Polsce za tuczniki klasy E płaci się średnio 5,90 zł/kg, czyli o 12,5% mniej niż przed rokiem. Jeszcze mocniej potaniały prosięta. Tymczasem europejski rynek wieprzowiny przechodzi poważne zmiany – Niemcy i Holandia ograniczają bazę produkcyjną, a Hiszpania umacnia swoją pozycję. Dla polskich hodowców oznacza to coraz trudniejszą walkę o rentowność.

Ceny tuczników szorują po dnie. Europejski rynek wieprzowiny pod coraz większą presją

Końcówka października nie przynosi producentom trzody chlewnej oczekiwanego odbicia cen. Chociaż w ostatnich tygodniach spadki zwolniły, stawki w skupach pozostają znacznie niższe niż rok temu. Stabilizacja na obecnym poziomie trudno więc uznać za dobrą wiadomość.

Problem jest szerszy i dotyczy całego europejskiego sektora wieprzowiny. Rosnąca konkurencja, wysokie koszty produkcji oraz zmiany w strukturze hodowli sprawiają, iż coraz większe znaczenie ma skala działalności i zdolność gospodarstw do przetrwania okresów niskich cen.

Ceny tuczników w Polsce. Stabilizacja, ale na bardzo niskim poziomie

Na niemieckim rynku, który ma istotny wpływ na ceny trzody chlewnej w Polsce, po wcześniejszych obniżkach nastąpiło wyhamowanie spadków.

Na okres od 22 do 28 października niemiecka organizacja VEZG utrzymała cenę tuczników na poziomie 1,40 euro/kg. Podaż świń pozostaje stabilna, a liczba zwierząt zgłaszanych do sprzedaży zmniejszyła się jedynie nieznacznie.

Podobnie wygląda sytuacja w Polsce. W 43. tygodniu 2026 roku średnia cena tuczników klasy E w wybranych zakładach mięsnych wynosi 5,90 zł/kg i nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim tygodniem.

Jednak porównanie z wcześniejszymi okresami pokazuje skalę problemu. Obecna cena jest o 12,5% niższa niż przed rokiem, a we wrześniu ceny żywca były aż o 29,3% niższe od średniej z ostatnich pięciu lat.

Dla producentów oznacza to utrzymywanie się presji na marże. Brak kolejnych obniżek daje chwilową stabilizację, ale nie rozwiązuje problemu niskich przychodów ze sprzedaży zwierząt.

Prosięta potaniały choćby o połowę. To sygnał problemów w hodowli

Jeszcze większe spadki cen widać na rynku prosiąt. Krajowe prosięta o masie 30 kg kosztują średnio 221 zł za sztukę, czyli o 40,7% mniej niż przed rokiem.

Jeszcze tańsze są prosięta sprowadzane z Danii. Ich średnia cena wynosi około 184 zł za sztukę, co oznacza spadek aż o 54,9% w ujęciu rocznym.

Podobne tendencje występują również na rynkach niemieckim i duńskim.

Tak duża przecena może zmniejszać koszty zakupu zwierząt do tuczu, ale dla gospodarstw zajmujących się produkcją prosiąt oznacza poważne ograniczenie przychodów.

Niskie ceny prosiąt pokazują również, iż problemy z opłacalnością dotyczą różnych etapów produkcji trzody chlewnej, a nie tylko sprzedaży tuczników.

Polska utrzymuje produkcję, ale zarobki są coraz słabsze

Pomimo trudnej sytuacji cenowej krajowa produkcja wieprzowiny pozostaje stosunkowo stabilna.

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ubitych świń wzrosła o 2,9%, a produkcja mięsa zwiększyła się o 0,9%.

Dane te pokazują, iż krajowy sektor przez cały czas utrzymuje skalę działalności. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji ekonomicznej gospodarstw.

Przy niskich cenach sprzedaży choćby stabilna produkcja nie gwarantuje odpowiednich dochodów. Szczególnie trudne położenie mogą mieć gospodarstwa, które ponoszą wysokie koszty pasz, energii, obsługi zadłużenia czy modernizacji budynków inwentarskich.

Niemcy i Holandia ograniczają hodowlę świń

Europejski sektor trzody chlewnej przechodzi poważne zmiany strukturalne. W części państw liczba gospodarstw i pogłowie świń systematycznie maleją, podczas gdy w innych produkcja przez cały czas rośnie.

Szczególnie wyraźne zmiany zachodzą w Holandii, gdzie pogłowie świń spadło do około 9,3 mln sztuk, czyli o 28% w porównaniu z 2024 rokiem.

Podobny proces, choć rozłożony na znacznie dłuższy okres, obserwowany jest w Niemczech. W 2010 roku funkcjonowało tam około 33 tys. gospodarstw utrzymujących świnie. W 2025 roku ich liczba wynosiła już tylko 15,2 tys.

Oznacza to, iż w ciągu 15 lat z niemieckiego rynku zniknęła ponad połowa gospodarstw zajmujących się produkcją trzody chlewnej.

Proces ten wskazuje na postępującą koncentrację produkcji. Mniejsza liczba gospodarstw nie musi jednak oznaczać proporcjonalnego ograniczenia podaży mięsa, ponieważ produkcja może skupiać się w większych jednostkach.

Hiszpania zwiększa produkcję i umacnia swoją pozycję

Na tle Niemiec i Holandii wyróżnia się Hiszpania, która w ostatnich kilkunastu latach znacząco rozwinęła sektor wieprzowiny.

W 2010 roku jej produkcja netto wynosiła około 3,37 mln ton. W 2025 roku osiągnęła już 5,28 mln ton, a w 2026 roku przez cały czas utrzymuje dodatnią dynamikę.

Tak duża skala produkcji sprawia, iż Hiszpania jest jednym z najważniejszych graczy na europejskim rynku wieprzowiny.

Jednocześnie kraj ten jest mocno uzależniony od sprzedaży zagranicznej. Samowystarczalność Hiszpanii w produkcji wieprzowiny wynosi aż 183,1%. Oznacza to, iż krajowa produkcja znacznie przekracza potrzeby rynku wewnętrznego.

Eksport słabnie. Więcej hiszpańskiej wieprzowiny trafia do UE

Rosnąca skala hiszpańskiej produkcji może być wyzwaniem dla pozostałych europejskich producentów, zwłaszcza w sytuacji słabszego popytu eksportowego.

W pierwszym półroczu 2026 roku hiszpański eksport wieprzowiny spadł o 4%, natomiast jego wartość zmniejszyła się aż o 19,2%.

Jednocześnie sprzedaż hiszpańskiej wieprzowiny do pozostałych państw Unii Europejskiej wzrosła o 11,5%.

To istotny sygnał dla polskiego rynku. o ile więcej mięsa trafia na rynek unijny, zwiększa się konkurencja między dostawcami, co może utrudniać wzrost cen w skupach.

Polscy producenci konkurują więc nie tylko z krajowymi gospodarstwami, ale także z dużymi europejskimi eksporterami dysponującymi rozwiniętym zapleczem produkcyjnym i przetwórczym.

Europejska wieprzowina droższa w produkcji niż amerykańska i brazylijska

Dodatkowym problemem jest konkurencyjność kosztowa europejskiej produkcji.

Według danych przytoczonych w analizie InterPIG średni koszt produkcji w objętych nią krajach wynosił około 1,85 euro/kg, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych było to 1,57 euro/kg.

Jeszcze niższe koszty odnotowano w analizowanych regionach Brazylii, gdzie wynosiły od 1,15 do 1,43 euro/kg.

Tak duże różnice pokazują, dlaczego europejskim producentom coraz trudniej konkurować cenowo na rynkach światowych. Znaczenie mają między innymi koszty pracy, pasz, energii oraz wymagania związane z prowadzeniem produkcji.

Kirgistan rozszerza zakaz importu polskiego drobiu! Kolejne restrykcje

Co dalej z cenami tuczników?

Końcówka października przynosi stabilizację notowań, ale nie daje jeszcze podstaw do ogłaszania poprawy sytuacji producentów.

Dla polskich hodowców największym zagrożeniem pozostaje długotrwałe utrzymywanie się niskich cen skupu przy kosztach produkcji, które ograniczają lub całkowicie pochłaniają marżę.

W najbliższych tygodniach istotne będą zmiany cen na rynku niemieckim, sytuacja w handlu mięsem oraz wielkość podaży wieprzowiny w Unii Europejskiej.

Jeśli eksport poza UE pozostanie słaby, a duzi producenci będą kierować większe ilości mięsa na rynek wspólnotowy, presja cenowa może się utrzymywać.

Dla części polskich gospodarstw przedłużający się okres niskiej opłacalności może oznaczać konieczność ograniczenia produkcji. Sama stabilizacja cen tuczników nie wystarczy. Hodowcy potrzebują stawek, które pozwolą pokryć koszty i zapewnią dochód z prowadzonej działalności.

Idź do oryginalnego materiału