Ceny tuczników w dół o 20 groszy. Polski rynek znów wyprzedza Zachód

1 godzina temu
Zdjęcie: Ceny tuczników


Ostatnimi czasy to właśnie polski rynek trzody chlewnej wyprzedza swoimi ruchami to, co dopiero za jakiś czas dzieje się na Zachodzie. W tym tygodniu skupujący obniżyli maksymalne stawki za tuczniki średnio o 20 groszy na każdym kilogramie.

Ile kosztują tuczniki w Polsce? 28.08.2026

Najpopularniejsze cenniki oscylują maksymalnie w okolicach 7,00 zł za kg w klasie E. Nieliczni producenci, ze względów regionalnych, mogą liczyć na wyższe stawki, ale nie są to wielkości partii, które realnie wpływają na cenniki ogólne.

Giełda VEZG bez zmian, ale to pozorna stagnacja

Na niemieckiej giełdzie VEZG po raz kolejny nie odnotowano zmian – cena utrzymała się na poziomie 1,60 euro za kg w klasie E (6,88 zł), choć rozpatrywane stawki wahały się w przedziale 1,60-1,70 euro.

Stagnacja jest jednak pozorna. Cała branża otrzymuje sygnały o wzmożonym ruchu w ubojniach – z każdym dniem rośnie podaż żywca, a zakłady zwiększają skalę ubojów. Powodem jest ustępująca fala upałów i wejście na rynek zwierząt, których wstawienia zaplanowano właśnie na ten okres. Skoro producenci spodziewali się niższych temperatur, część z nich zdecydowała się na większe zagęszczenie tuczników w chlewniach.

Giełda ISW: dwie sesje bez sprzedaży

Kolejnym sygnałem nadchodzących zmian jest sytuacja na giełdzie ISW, gdzie dwie sesje z rzędu zakończyły się brakiem jakiejkolwiek sprzedaży. To znak, iż choćby najmniejsi gracze uznają, iż towaru na rynku jest wystarczająco dużo, by nie trzeba było za niego przepłacać.

Czy więc za tydzień czeka nas obniżka na Zachodzie? Scenariusz jest bardzo realny. Pytanie brzmi, jak przełoży się to na rynek polski.

Import, eksport i ASF – co jeszcze waży na cenach

Na krajowy rynek wpływa nie tylko własna produkcja wieprzowiny i tuczników, ale też skala importu z państw UE oraz eksportu, głównie na rynki trzecie. Obecne dane wskazują na niestabilność eksportu poza UE, co powoduje gwałtowne zmiany cenników – sięgające kilkunastu, a choćby kilkudziesięciu procent w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Ustabilizowanie tego handlu to teraz najważniejsze zadanie – nie tylko dla handlowców, ale i przetwórców oraz rolników. Ci ostatni muszą udowadniać, iż ich wysiłki związane z bioasekuracją przynoszą realne efekty. Ma to szczególne znaczenie w okresie, w którym ASF znów zbiera swoje żniwo.

źródło: POLSUS

Idź do oryginalnego materiału