Ceny zbóż i rzepaku odbiły. Raport USDA wywołał ruch na światowych giełdach

1 godzina temu

Środowa sesja 1 lipca przyniosła wyraźne ożywienie na światowych rynkach surowców rolnych. Po publikacji najnowszych danych USDA dotyczących areału zasiewów i zapasów kwartalnych w USA inwestorzy ruszyli do zakupów. Najmocniej zyskały pszenica i kukurydza notowane w Chicago, a wzrosty gwałtownie przełożyły się również na kontrakty unijne na paryskiej giełdzie MATIF.

Ceny zbóż i rzepaku odbiły. Raport USDA wywołał ruch na światowych giełdach

Dla rynku zbóż najważniejsze znaczenie miały przede wszystkim dane pokazujące niższy od oczekiwań areał pszenicy w Stanach Zjednoczonych oraz mniejsze zapasy części surowców. Jednocześnie europejskie kontrakty wsparło słabsze euro, które poprawia konkurencyjność unijnego ziarna w eksporcie.

Pszenica w Chicago mocno w górę

Najsilniejszy ruch na giełdzie CBOT odnotowała pszenica. Lipcowy kontrakt podrożał o 11,2 centa, czyli o 1,94 proc., i zakończył sesję na poziomie 592 centów za buszel.

Rynek zareagował na dane USDA dotyczące zasiewów w USA. Areał pszenicy na 2026 r. oszacowano na 42,74 mln akrów, czyli około 17,3 mln hektarów. To wynik o 6 proc. niższy niż rok wcześniej i wyraźnie poniżej oczekiwań rynku.

Dodatkowym wsparciem były dane o kwartalnych zapasach pszenicy. Wyniosły one 920 mln buszli, podczas gdy analitycy spodziewali się około 931 mln buszli.

Dla inwestorów oznacza to, iż podaż pszenicy w USA może być mniejsza, niż wcześniej zakładano. To wystarczyło, aby wywołać silne odbicie cen, mimo iż mocniejszy dolar zwykle utrudnia amerykański eksport.

Kukurydza zyskała, choć areał zasiewów wzrósł

Kukurydza również zakończyła sesję wyraźnym wzrostem. Lipcowy kontrakt na CBOT podrożał o 8,2 centa, czyli o 2 proc., do poziomu 421 centów za buszel.

Głównym wsparciem były niższe od oczekiwań zapasy kwartalne w USA. Rynek zareagował na to klasycznym odbiciem po raporcie USDA.

Jednocześnie skala wzrostów była ograniczana przez dane dotyczące areału. USDA podniosło prognozę zasiewów kukurydzy do 95,343 mln akrów. To więcej niż zakładali analitycy i sygnał, iż przy sprzyjającej pogodzie produkcja może być wysoka.

Notowania wspierały także dane z amerykańskiej administracji EIA, wskazujące na stabilną produkcję etanolu. Dla rynku kukurydzy ma to znaczenie, ponieważ duża część surowca w USA trafia właśnie do przemysłu paliwowego.

Soja rosła razem ze zbożami, ale presja podaży pozostaje

Lipcowy kontrakt na soję podrożał o 9,4 centa, czyli o 0,85 proc., do poziomu 1126,2 centa za buszel. Wzrost miał jednak bardziej solidarnościowy charakter i wynikał z dobrych nastrojów w całym kompleksie zbożowo-oleistym.

Fundamenty soi przez cały czas pozostają mniej korzystne niż w przypadku pszenicy. USDA zwiększyło bowiem prognozę areału zasiewów soi w USA do 85,36 mln akrów. To o 665 tys. akrów więcej niż zakładano w marcu.

Na rynek wpłynęły także dane o majowym przerobie soi w USA. Wyniósł on 213,1 mln buszli i był nieco niższy od oczekiwań analityków. To ograniczyło skalę wzrostów pod koniec sesji.

Drożały również produkty sojowe. Śruta sojowa zyskała 1,9 USD na tonie i zakończyła dzień na poziomie 306,6 USD za tonę. Olej sojowy wzrósł do 67,02 centa za funt.

MATIF korzystał ze słabszego euro

Na paryskiej giełdzie MATIF nastroje były spokojniejsze niż w Chicago, ale również dominowały wzrosty. Europejskim kontraktom pomogło osłabienie euro wobec dolara.

Para EUR/USD spadła o 0,39 proc. do poziomu 1,13768. Słabsza wspólna waluta poprawia konkurencyjność unijnego zboża na rynkach eksportowych, ponieważ kupujący spoza strefy euro mogą nabywać europejski towar relatywnie taniej.

Pszenica konsumpcyjna na MATIF podrożała o 1 euro na tonie, czyli o 0,5 proc., i zakończyła sesję na poziomie 203 euro za tonę.

Rynek pozostaje jednak pod presją konkurencji z basenu Morza Czarnego. Tańsze ziarno z regionu ogranicza możliwość mocniejszego wzrostu notowań w Europie, mimo iż sytuacja plonów we Francji jest bardzo zróżnicowana regionalnie.

Rzepak wyraźnie odbił

Najmocniej na MATIF wzrósł rzepak. Kontrakt zyskał 3,5 euro na tonie, czyli 0,69 proc., i osiągnął poziom 508,75 euro za tonę.

Rzepak korzystał z poprawy nastrojów w Chicago i wzrostów w segmencie oleistych. Jednocześnie skala zwyżki była ograniczana przez słabsze notowania oleju rzepakowego oraz innych olejów roślinnych.

Dla krajowego rynku rzepaku poziom ponad 500 euro za tonę na MATIF pozostaje istotnym punktem odniesienia przed rozpoczęciem nowych zbiorów. W najbliższych tygodniach notowania będą mocno zależne od tempa żniw w Europie, jakości nasion oraz warunków pogodowych.

Kukurydza w Paryżu tylko symbolicznie droższa

Europejska kukurydza zyskała 0,75 euro na tonie, czyli 0,33 proc., kończąc sesję na poziomie 226,25 euro za tonę.

Rynek obserwuje sytuację pogodową we Francji i w południowej Europie. Prognozowana fala wysokich temperatur może zwiększyć ryzyko dla upraw kukurydzy, szczególnie tam, gdzie rośliny wejdą w ważne fazy rozwojowe przy ograniczonej dostępności wody.

Wysokie ceny pszenicy i amerykańskiej kukurydzy zwiększają również znaczenie tzw. arbitrażu paszowego. W praktyce odbiorcy mogą częściej porównywać opłacalność wykorzystania różnych surowców paszowych, zależnie od bieżących relacji cen.

Dolar wzrósł, ropa zachowała się różnie

Na rynku walutowym umocnił się dolar. Kurs USD/PLN wzrósł o 0,25 proc. do poziomu 3,7731, natomiast EUR/PLN spadł o 0,13 proc. do 4,2930.

Dla polskiego rolnika kursy walut mają znaczenie przede wszystkim dlatego, iż wpływają na konkurencyjność eksportu, ceny surowców importowanych oraz relacje cenowe między giełdami zagranicznymi a krajowym skupem.

Na rynku ropy pojawiły się rozbieżne nastroje. Amerykańska ropa WTI potaniała o 1,32 proc. do 68,58 USD za baryłkę. Z kolei ropa Brent utrzymała się lekko nad kreską i zakończyła sesję na poziomie 72,95 USD za baryłkę.

Straż pożarna ruszyła do gospodarstw. Sprawdzają kombajny i gaśnice

Rynek patrzy teraz na pogodę i żniwa

Środowe wzrosty pokazują, iż rynek przez cały czas bardzo mocno reaguje na dane USDA. Niższy areał pszenicy i mniejsze zapasy w USA uruchomiły zakupy, ale dalszy kierunek cen będzie zależał od pogody, postępu żniw oraz kondycji upraw w Europie i Ameryce Północnej.

Dla producentów zbóż i rzepaku najważniejsze będą najbliższe tygodnie. Rozpoczynające się żniwa, sytuacja na Morzu Czarnym, prognozowane upały oraz reakcja krajowych skupów zdecydują, czy obecne odbicie okaże się trwałe, czy pozostanie jedynie krótką reakcją po raporcie USDA.

Idź do oryginalnego materiału