Polska branża drobiarska mierzy się z jednym z najtrudniejszych okresów ostatnich lat. Z powodu grypy ptaków (HPAI) oraz rzekomego pomoru drobiu, czyli choroby Newcastle (ND), w 2026 roku wybito już ponad 10 milionów sztuk drobiu. Skutki mogą niedługo odczuć konsumenci, ponieważ eksperci ostrzegają przed możliwymi podwyżkami cen jaj oraz mięsa drobiowego.
Choroby drobiu pustoszą fermy. Ceny jaj i mięsa pod znakiem zapytaniaDane opublikowane przez Główny Inspektorat Weterynarii pokazują, iż skala strat jest ogromna i może odbić się na całym rynku.
Ponad 13 milionów ptaków w ogniskach chorób
Jak wynika z informacji GIW, w 2026 roku w Polsce stwierdzono:
- 143 ogniska grypy ptaków (HPAI), w których znajdowało się około 9,7 mln ptaków,
- 52 ogniska choroby Newcastle (ND) obejmujące około 3,7 mln ptaków.
Łącznie daje to ponad 13 milionów sztuk drobiu znajdujących się w ogniskach chorób zakaźnych.
Dla porównania, w całym 2025 roku w ogniskach HPAI znajdowało się 10,2 mln ptaków, a ND dotknęło 8,5 mln sztuk. Jeszcze dwa lata wcześniej skala problemu była znacznie mniejsza – w 2024 roku było to odpowiednio 3,2 mln i 3 mln ptaków.
Największy problem dotyczy rynku jaj
Zdaniem Pawła Podstawki, prezesa Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, tegoroczna fala grypy ptaków najmocniej uderzyła w sektor produkcji jaj.
W ogniskach HPAI znalazło się bowiem aż 4,88 mln kur niosek.
Przy krajowym pogłowiu kur nieśnych wynoszącym od 38 do 42 mln sztuk oznacza to utratę około 12 proc. potencjału produkcyjnego kraju.
– Jedna kura nieśna produkuje średnio 300–330 jaj rocznie, więc mówimy o stracie około 120–135 mln jaj miesięcznie. Oczywiście część stad zostanie odbudowana, ale skala strat jest ogromna – podkreśla Paweł Podstawka.
Jaj może być mniej, a ceny pozostaną wysokie
Branża przewiduje, iż liczba utraconych niosek może jeszcze wzrosnąć.
Według szacunków hodowców do końca roku liczba wybitych kur nieśnych może osiągnąć 5,5–6 mln sztuk.
To oznacza mniejszą podaż jaj na rynku i utrzymanie cen na poziomie wyższym od średniej wieloletniej.
Eksperci spodziewają się również większej konkurencji o dostępny surowiec pomiędzy sieciami handlowymi a zakładami przetwórczymi.
Odbudowa produkcji jaj na większą skalę spodziewana jest dopiero w pierwszej połowie 2027 roku.
Możliwe niedobory dla przemysłu spożywczego
Problemy mogą dotknąć nie tylko konsumentów kupujących jaja w sklepach.
Przy dalszym wzroście liczby likwidowanych stad istnieje ryzyko niedoborów tzw. jaj przemysłowych wykorzystywanych do produkcji żywności.
Może to skutkować:
- wzrostem cen proszków jajecznych,
- droższymi masami jajowymi,
- większym importem jaj i półproduktów jajecznych,
- wzrostem kosztów produkcji w branży spożywczej.
Choroba Newcastle uderza w rynek mięsa
O ile grypa ptaków najmocniej wpływa na rynek jaj, o tyle choroba Newcastle stanowi większe zagrożenie dla sektora mięsa drobiowego.
Według Pawła Podstawki konsumenci szybciej zauważą skutki HPAI na sklepowych półkach z jajami niż skutki ND przy zakupie mięsa.
Powód jest prosty. Brojlery osiągają wagę ubojową już po około sześciu tygodniach, co pozwala producentom stosunkowo gwałtownie odbudowywać stada.
Mięso drobiowe także może zdrożeć
Eksperci ostrzegają jednak, iż utrzymująca się wysoka liczba zakażeń może z czasem przełożyć się również na ceny mięsa.
Jeżeli choroby przez cały czas będą pojawiały się w fermach brojlerów, rynek może stanąć przed problemem ograniczonej podaży.
Dodatkowym zagrożeniem są restrykcje handlowe nakładane na obszary objęte chorobami zakaźnymi.
Może to oznaczać:
- ograniczenia eksportowe,
- problemy logistyczne,
- wyższe koszty produkcji,
- presję na wzrost cen mięsa drobiowego.
Branża czeka na stabilizację sytuacji
Sektor drobiarski pozostaje jednym z najważniejszych filarów polskiego rolnictwa i eksportu żywności. Dlatego dalszy rozwój sytuacji związanej z HPAI i ND będzie miał znaczenie nie tylko dla producentów, ale również dla konsumentów.
Już dziś wiadomo, iż miliony wybitych ptaków oznaczają poważne straty dla branży, a odbudowa potencjału produkcyjnego może potrwać wiele miesięcy. W najbliższym czasie najbardziej odczuwalne mogą być skutki na rynku jaj, jednak przy utrzymaniu obecnej skali zakażeń presja na wzrost cen może objąć także mięso drobiowe.

3 godzin temu






![RSM tańszy o 260 zł, ale NPK drożeje. Jakie są ceny nawozów? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/22/h_866121_1280.webp)








