Po serii dotkliwych obniżek na krajowym rynku trzody chlewnej pojawiło się niewielkie odbicie. Średnie ceny tuczników wzrosły zarówno w wadze żywej, jak i w rozliczeniu poubojowym. Podwyżki są jednak zbyt małe, by poprawić fatalną sytuację ekonomiczną producentów.
Chwilowe odbicie czy początek zmiany? Ceny tuczników drgnęłyRolnicy podkreślają, iż obecne stawki przez cały czas pozostają wyraźnie poniżej poziomu gwarantującego opłacalność chowu. Do ostrożności skłania również fakt, iż wzrost cen może nie wynikać z trwałej poprawy popytu, ale z rozpoczęcia żniw i czasowego ograniczenia podaży świń do ubojni.
Średnia cena żywca wzrosła o 12 groszy
Według cenników obowiązujących 20 lipca 2026 roku zakłady mięsne i ubojnie oferowały za tuczniki od 3,50 do 4,80 zł/kg netto w wadze żywej.
Średnia stawka, wyliczona na podstawie 39 cenników firmowych, wyniosła 4,13 zł/kg. Oznacza to wzrost o 0,12 zł/kg w porównaniu z notowaniem z 13 lipca.
W ciągu tygodnia minimalna cena skupu podniosła się aż o 0,40 zł/kg. Stawka maksymalna pozostała natomiast bez zmian.
Choć kierunek zmian jest korzystny, aktualny poziom cen przez cały czas jest niższy niż miesiąc wcześniej. 22 czerwca 2026 roku za tuczniki w wadze żywej płacono średnio 4,27 zł/kg, czyli o 14 groszy więcej niż obecnie.
Do ubiegłorocznych cen brakuje prawie 2 złotych
Jeszcze wyraźniej skalę kryzysu pokazuje porównanie z ubiegłym rokiem. 21 lipca 2025 roku przeciętna cena żywca wieprzowego wynosiła 5,98 zł/kg.
Oznacza to, iż w ciągu roku średnia stawka spadła aż o 1,85 zł/kg, czyli o blisko 31 proc.
Przy tak dużej różnicy niewielki tygodniowy wzrost nie jest w stanie poprawić sytuacji gospodarstw, które od miesięcy mierzą się z rosnącymi kosztami pasz, energii, pracy i bioasekuracji.
Klasa E droższa o 13 groszy
Podobny ruch odnotowano w rozliczeniu poubojowym. Ceny tuczników w klasie E wynosiły od 5,00 do 6,20 zł/kg wbc.
Średnia stawka na podstawie 25 cenników osiągnęła 5,61 zł/kg. To o 0,13 zł/kg więcej niż tydzień wcześniej.
Minimalna i maksymalna oferta nie zmieniły się, co oznacza, iż wzrost średniej wynikał przede wszystkim z korekt w cennikach zakładów znajdujących się pomiędzy skrajnymi wartościami.
Miesiąc wcześniej średnia cena w klasie E wynosiła 5,81 zł/kg, a więc była o 20 groszy wyższa. Jeszcze większa różnica widoczna jest w ujęciu rocznym. W lipcu 2025 roku przeciętna stawka sięgała 7,95 zł/kg.
Obecnie producenci otrzymują więc średnio o 2,34 zł/kg mniej niż przed rokiem.
Żniwa chwilowo ograniczyły podaż świń?
Zdaniem obserwatorów rynku podwyżki mogą mieć charakter krótkotrwały. Nie pojawiły się bowiem wyraźne sygnały świadczące o wzroście popytu na wieprzowinę ani o poprawie sytuacji w przetwórstwie.
Bardziej prawdopodobnym powodem odbicia jest rozpoczęcie żniw. Wielu rolników koncentruje się w tej chwili na pracach polowych, przez co sprzedaż tuczników mogła zostać czasowo ograniczona.
Mniejsza liczba świń oferowanych ubojniom skłoniła część zakładów do podniesienia cenników. Po zakończeniu najbardziej intensywnego okresu prac polowych podaż może jednak ponownie wzrosnąć, co gwałtownie zatrzymałoby obecne odbicie.
Maciorom podwyżki nie pomogły
Znacznie gorzej wygląda sytuacja na rynku macior. Ceny skupu wahają się od 1,50 do 2,60 zł/kg.
Średnia stawka wyliczona na podstawie informacji z 27 firm wynosi 2,10 zł/kg. Tydzień wcześniej było to 2,13 zł/kg, co oznacza niewielki spadek.
Tak niskie ceny mogą skłaniać kolejnych hodowców do ograniczania stad podstawowych. W dłuższej perspektywie może to jeszcze bardziej pogłębić spadek krajowego pogłowia świń.
Dania obniża ceny, Niemcy utrzymują stawkę
Na rynkach zagranicznych nie widać jednoznacznego impulsu wzrostowego. W Danii cena tuczników w 30. tygodniu 2026 roku spadła o 0,20 korony duńskiej i wynosi w tej chwili 7,10 DKK/kg w klasie E.
Po przeliczeniu daje to około 4,12 zł/kg. Z polskiej perspektywy, po uwzględnieniu zmian kursowych, duńska cena obniżyła się w ciągu tygodnia o 0,11 zł/kg.
W Niemczech stawka pozostała na poziomie 1,40 euro/kg w klasie E wbc. W przeliczeniu na złote jest to około 6,07 zł/kg. Ze względu na zmiany kursowe wartość ta wzrosła w ciągu tygodnia o około 0,14 zł/kg.
Podwyżka nie kończy kryzysu producentów trzody
Wzrost cen o kilkanaście groszy zatrzymał serię spadków, ale trudno mówić o trwałej zmianie trendu. Obecne stawki przez cały czas są niższe niż miesiąc temu i dramatycznie odbiegają od poziomów z lipca ubiegłego roku.
Dla producentów najważniejsze będzie teraz to, czy zakłady utrzymają wyższe cenniki po zakończeniu największego nasilenia prac żniwnych. jeżeli podaż świń ponownie wzrośnie, a popyt na mięso pozostanie słaby, ceny mogą gwałtownie wrócić do spadków.
Na razie hodowcy zyskali jedynie chwilę oddechu. Do osiągnięcia poziomu zapewniającego opłacalność produkcji przez cały czas brakuje bardzo dużo.

1 godzina temu















