Co uprawia się w Polsce? Powierzchnia zasiewów mocno się zmienia

1 godzina temu
Zdjęcie: powierzchnia zasiewów


Prawie połowę terytorium Polski zajmują grunty rolne. Wysiewamy na nich kilkadziesiąt gatunków roślin uprawnych, które mają nam zapewnić urodzajne plony i bezpieczeństwo żywnościowe. Ich udział w zasiewach zmienia się w zależności od trendów i koniunktury.

Fot. M. Piśny

W Polsce ubywa gruntów rolnych. Ile zostało ich w 2026 roku?

Przez pięć lat ubyło w Polsce 279 858 hektarów gruntów rolnych. To więcej niż całe terytorium Luksemburga lub obszar odpowiadający blisko czterokrotnej powierzchni Warszawy. W ciągu ostatniego roku zniknęło natomiast 68 520 hektarów – to tyle co cały Singapur. Ale wystarczy już może tych porównań. Znajdźmy tego przyczynę.

Polskę przemierzamy dzisiaj wzdłuż i wszerz po drogach szybkiego ruchu. W ciągu ostatnich pięciu lat przybyło ich 1036 kilometrów. Na znaczeniu zyskują także odnawialne źródła energii.

Turbiny wiatrowe i panele fotowoltaiczne pochłonęły szacunkowo w latach 2022–2026 powierzchnię 18 000 hektarów. A gdzie reszta? Pod nowymi centrami logistycznymi, zakładami przemysłowymi lub budynkami mieszkalnymi.

Powierzchnia zasiewów w Polsce – dane z lat 2022–2026

Opracowanie na podstawie danych z Rejestru Upraw ARiMR (dane na dzień 19.07.2026).

Zboża ozime przez cały czas dominują, ale powierzchnia zasiewów spadła

Powróćmy na pola uprawne pozostające w rękach rolników. Na nich od wielu lat dominują zasiewy zbóż ozimych. Ich areał sięgnął 4 225 093 hektarów w 2026 roku – to niemalże co trzeci hektar gruntów rolnych. W tym sezonie zajmują one jednak mniejszą powierzchnię niż w roku ubiegłym – spadek o 172 988 hektarów (-4%).

Za przyczyną spadku – raczej nieznacznego – stoi prawdopodobnie deszczowa jesień, która utrudniła siewy, a także miniona zima będącą stosunkowo mroźna, a w wielu regionach także bezśnieżna. Wobec tego część plantacji zbóż została prawdopodobnie zlikwidowana. Co jeszcze należy zaznaczyć – w 2025 roku padł rekord powierzchni uprawy pszenicy ozimej, który nie został już pobity w obecnym sezonie.

Odmiany jęczmienia ozimego 2026. Które plonują najlepiej i co wybrać do siewu?

Rośnie powierzchnia zasiewów zbóż jarych

Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem fakt, iż wśród gatunków jarych na podium stanęła i „zmiażdżyła” współzawodników wszechobecna kukurydza.

W tym sezonie do łask powróciły jednak także zboża kłosowe z pszenicą i jęczmieniem na czele. Jedyny, ale nieznaczny spadek zanotował natomiast owies, który jest drugim – zaraz po kukurydzy – najczęściej wysiewanym gatunkiem w tej grupie roślin. Wiele zbóż jarych zostało prawdopodobnie wysianych po zlikwidowanych oziminach. I to pewnie jedna z głównych przyczyn tych wzrostów.

Aktualny stan plantacji kukurydzy. Czy tegoroczne upały odbiją się na plonach?

Mniej rzepaku, więcej słonecznika

Rzepak ozimy pozostaje od wielu lat najważniejszym gatunkiem oleistym w Polsce. W latach 2022–2026 jego areał utrzymywał się w okolicy miliona hektarów. Najlepszy okazał się ubiegły sezon, wówczas to padł historyczny rekord – 1 090 580 hektarów. Dobra passa trwała jednak bardzo krótko. Splot wielu niekorzystnych czynników – ekonomicznych, agrotechnicznych i pogodowych – przyniósł spadek o 96 267 hektarów.

Honor oleistych „uratował” słonecznik, który wkradł się na nasze pola kilka lat temu. Jego skala uprawy to jednak przez cały czas ułamek areału lidera – 8,5% powierzchni rzepaku w Polsce. 85 662 hektary żółto kwitnących koszyków to mimo wszystko rewelacyjne osiągnięcie.

Pierwsze szacunki GUS. Zbiory zbóż będą niższe o 4,9%, rzepaku o 14,4%

Rekordowa powierzchnia soi. Zyskują też bobik i groch

W tym sezonie wszyscy mówią o rekordzistce soi, która przebiła po raz pierwszy wyczekiwaną magiczną barierę, zajmując finalnie 104 450 hektarów. W jej cieniu ukrywają się jednak kolejni, a choćby lepsi gracze.

Największy wzrost – zarówno w liczbach, jak i procentach – odnotował bobik, a tuż za nim uplasował się groch. Znaczący postęp w bobowatych cieszy szczególnie, choć ich powierzchnia zasiewów i udział w płodozmianie jest dalej zdecydowanie za mały.

Rolników do ich uprawy przekonują jednak z pewnością w pierwszej kolejności dopłaty – płatność do roślin strączkowych na nasiona oraz ekoschematy (m. in. zróżnicowana struktura upraw).

Spada powierzchnia uprawy buraków cukrowych i ziemniaków

W ostatnich latach dwie najważniejsze rośliny okopowe pozostawały jednymi z bardziej dochodowych upraw rolniczych. Dobra koniunktura pozwalała cukrowniom na zwiększenie kontrakcji i stosunkowo korzystną dla rolników zapłatę za korzenie. Na rynku nastąpił jednak krach, który jest już widoczny w tegorocznej powierzchni uprawy buraka cukrowego. A ziemniak? Skończyło się – jak mówi wielu plantatorów – eldorado. W tym sezonie na polu „walki” pozostali już w większości profesjonaliści, którzy uprawiają go często od dekad, podtrzymując wieloletnie kontrakty i jego udział w płodozmianie.

Idź do oryginalnego materiału