Rolnicy nie chcą cięć w ekoschematach. Jest mocny apel do ministra rolnictwa

2 godzin temu

Zamiast obniżać stawki i usuwać kolejne praktyki, trzeba zwiększyć budżet ekoschematów – z takim apelem do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego wystąpiła Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych. Organizacja przekonuje, iż obecny spór o ograniczanie wsparcia uderza przede wszystkim w gospodarstwa, które faktycznie produkują, inwestują i ponoszą koszty realizacji dodatkowych wymagań środowiskowych.

Rolnicy nie chcą cięć w ekoschematach. Jest mocny apel do ministra rolnictwa Fot: Facebook Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych

Federacja wskazuje, iż unijne przepisy określają dla ekoschematów poziom minimalny, a nie maksymalny. Jej zdaniem Polska ma więc przestrzeń, by zwiększyć finansowanie i uniknąć cięć.

„25 proc. to dolny próg, nie górny”

FBZPR przypomina, iż na ekoschematy należy przeznaczyć co najmniej 25 proc. budżetu płatności bezpośrednich. Organizacja podkreśla jednak, iż udział ten może być wyższy.

Zamiast spierać się, które praktyki obciąć, powiększmy tę część budżetu, która trafia wyłącznie do rolników realnie produkujących. To rozwiązanie mieści się w prawie: 25 proc. to dolny próg, nie górny. Jest wystarczająco dużo czasu, żeby wprowadzić w życie naszą propozycję i żeby zafunkcjonowała w przyszłym roku. To odpowiedź na oczekiwania rolników – powiedział Marian Sikora, przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

To właśnie ten argument jest osią stanowiska Federacji. Jej zdaniem zamiast ograniczać katalog praktyk, resort powinien zwiększyć alokację i zabezpieczyć środki na ich pełne finansowanie.

Cięcia najmocniej uderzą w aktywne gospodarstwa

Federacja zwraca uwagę, iż ekoschematy są częścią płatności bezpośrednich adresowaną do gospodarstw podejmujących konkretne działania i realizujących dodatkowe zobowiązania.

Dlatego każda redukcja finansowania oznacza w praktyce mniejsze wsparcie dla tych producentów, którzy ponoszą koszty wdrażania określonych technologii, zmieniają sposób prowadzenia produkcji i inwestują w rozwiązania środowiskowe.

FBZPR przekonuje, iż w obecnej sytuacji gospodarczej ograniczanie tych płatności może zniechęcać rolników do dalszego udziału w ekoschematach.

Słoma, nawozy naturalne i uproszczona uprawa pod ochroną Federacji

Organizacja sprzeciwia się przede wszystkim likwidacji lub ograniczaniu kilku popularnych praktyk.

Na liście znalazły się m.in.:

  • wymieszanie słomy z glebą,
  • doglebowa aplikacja nawozów naturalnych,
  • uproszczone systemy uprawy,
  • Integrowana Produkcja Roślin.

Zdaniem Federacji praktyki te przynoszą wymierne korzyści środowiskowe i powinny przez cały czas otrzymywać wsparcie.

Dodatkowy problem polega na tym, iż część gospodarstw już zainwestowała w sprzęt i technologie potrzebne do realizacji tych działań. Zmiana zasad po kilku latach funkcjonowania systemu może więc oznaczać, iż rolnicy zostaną z kosztami, których nie będą mogli już rekompensować płatnością.

Dobrostan tuczników też pod lupą

FBZPR sprzeciwia się również planowanej degresywności płatności w ekoschemacie „Dobrostan tuczników”.

Federacja postuluje także dopracowanie nowego ekoschematu dotyczącego niskoemisyjnej produkcji bydła. W dalszej perspektywie chce rozszerzenia tego kierunku również na trzodę chlewną.

W ocenie organizacji polityka wsparcia powinna zachęcać do modernizacji gospodarstw i ograniczania emisji, a nie zmniejszać opłacalność udziału w programach wraz ze wzrostem skali produkcji.

Rolnicy chcą przewidywalnych zasad

Obok pieniędzy drugim kluczowym problemem jest stabilność systemu.

Federacja podkreśla, iż zmiany w ekoschematach powinny być wprowadzane odpowiednio wcześnie i po szerokich konsultacjach. Rolnik planujący strukturę zasiewów, zakup maszyny czy zmianę technologii potrzebuje znać zasady z wyprzedzeniem, a nie dowiadywać się o nowych warunkach tuż przed kolejną kampanią.

W przeciwnym razie system, który miał zachęcać do wieloletnich zmian w gospodarstwach, może zacząć działać odwrotnie – zniechęcać producentów do podejmowania zobowiązań.

Teraz decyzja należy do resortu

Najważniejszy postulat FBZPR jest jasny: więcej pieniędzy na ekoschematy zamiast niższych stawek i likwidacji praktyk.

Federacja chce, aby dodatkowe środki trafiały przede wszystkim do aktywnych gospodarstw, które rzeczywiście ponoszą koszty zmian technologicznych i odpowiadają za produkcję żywności.

Spór o ekoschematy może więc stać się jednym z najważniejszych tematów przed kolejną kampanią dopłat. jeżeli resort zdecyduje się na cięcia, rolnicy mogą stracić część wsparcia dla praktyk, w które już zainwestowali. jeżeli natomiast zwiększy budżet, możliwe będzie utrzymanie większej liczby działań bez obniżania ich stawek.

Hurtowe ceny paliw runęły, kierowcy przez cały czas płacą rekordowo dużo
Idź do oryginalnego materiału