Jest za zimno na cięcie
Pan Krzysztof nie ukrywa, iż głównym powodem przerwy jest po prostu pogoda. Temperatury sięgające kilkunastu stopni poniżej zera uniemożliwiają normalną (w miarę komfortową) pracę w sadzie. Drugim powodem jest ostrożność, chociaż w dużo mniejszym stopniu. Podkreśla, iż nie uważa dotychczasowych spadków temperatur za groźne, ale woli wstrzymać się z cięciem, dopóki sytuacja się nie ustabilizuje.
Czy mrozy spowodują opóźnienia w cięciu?
Pan Krzysztof w kwestii ewentualnych opóźnień jest na razie spokojny. Przypomina, iż są sadownicy, którzy co roku zaczynają cięcie dopiero w maju, a i tak się wyrabiają. Jego zdaniem dziś sady tnie się szybciej niż jeszcze kilka lat temu. W prognozach pogody widać odwilż i na pewno w momencie, kiedy będzie to możliwe, wszyscy wrócą do cięcia.
Na razie nie ma powodów do obaw
Zdaniem Krzysztofa Urbańskiego dotychczasowe temperatury nie są jeszcze powodem do dużych obaw. Zwraca uwagę, iż to wciąż mrozy na poziomie kilkunastu, a nie kilkudziesięciu stopni poniżej zera. To, na co zwraca też uwagę, to bardzo duże rozbieżności pod względem spadków temperatury w różnych miejscowościach. Czasem choćby w niewielkiej odległości różnice mogą być znaczące. W jednej lokalizacji termometry pokazują -15°C, kilka kilometrów dalej jest -8 czy -10°C. Niemniej, choćby jeżeli na niektórych kwaterach doszło do uszkodzeń, będzie to widać dopiero w momencie, kiedy nadejdzie odwilż. w tej chwili warunki sprzyjają pęknięciom kory, ale – jak zauważa – z tym mamy do czynienia praktycznie co roku.
Jakie odmiany ciąć w pierwszej kolejności?
Jednak mimo wszystko w momencie, kiedy będzie można już wrócić do cięcia, pan Krzysztof zapowiada, iż wejdzie w starsze kwatery i mniej wrażliwe odmiany. – W pierwszej kolejności będą Jonagoldy, Gloster, starsze nasadzenia. Sady z Galą będą cięte później – wyjaśnia.
Dlaczego dobra ekipa do cięcia kosztuje więcej?
Krzysztof Urbański nie narzeka na brak zleceń. Jak sam przyznaje, terminy na sezon ma już w dużej mierze zajęte. Pytany o stawki, wymienia kwoty na poziomie 300–330 zł za dzień pracy, ale – jak sam mówi – ekipa ekipie nierówna. Pan Krzysztof zwraca uwagę na wydajność i jakość pracy. Jedna ekipa jest w stanie obciąć hektar dziennie, inna w tym samym czasie zrobi zaledwie połowę. Do tego dochodzi sposób cięcia – przemyślane, konsekwentne formowanie koron.

2 godzin temu








![O której mecz Hubert Hurkacz - Ethan Quinn w Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000M82QT78L9HO26-C321.webp)





