My narzekamy na -20°C, Mołdawianie i Ukraińcy na -10°C, a Turcy na -2°C

2 godzin temu

U nas mrozy, a tam przymrozki

Cytując Stanisława Bareję: „jest zima, to przecież musi być zimno”. W zagłębiu grójeckim było dziś lokalnie -20°C. Ale to przecież nie powinno nas dziwić, w końcu mamy trzecią dekadę stycznia. Niemniej nie brakuje obaw o kondycję mniej odpornych odmian jabłoni. U nas drzewa są w stanie spoczynku, ale są miejsca, gdzie sadownicy obawiają się o tej porze roku już delikatnego mrozu.

Mówimy o południowym wschodzie Turcji, a dokładnie o zagłębiu produkcji cytrusów w rejonie miasta Adana. Tam realizowane są w tej chwili zbiory pomarańczy. W nocy z wtorku na środę niektórzy tamtejsi sadownicy zdecydowali się uruchomić wiatraki przeciwprzymrozkowe i systemy zraszania nadkoronowego. Temperatura nad ranem spadła minimalnie do -4°C. W efekcie dało się znaleźć widoki, jak na załączonym niżej zdjęciu.

Obawy o winorośle

Na zimę i tym razem na mrozy narzekają także winiarze z południa Mołdawii i ukraińskich okolic Odessy. Jeszcze 10 stycznia termometry pokazywały tam +10°C, by po kilku dniach spaść do -10°C… Dla roślin może to być zbyt duży szok. Doradcy obawiają się, iż mniejsze pędy mogą przemarznąć i być może wiosną straty będą widoczne. Niemniej gatunek ma niesamowite zdolności regeneracyjne.

źródła: www.gidaterim.tr / www.agroportal.ua

zdjęcie: www.gidaterim.tr

Idź do oryginalnego materiału