Zakończyła się kampania buraczana w należącej do koncerny Sues Zucker Cukrowni Cerekiew. Ci plantatorzy, którzy kopali buraki we wrześniu już zdążyli zaorać pola i posiać inne uprawy, inni kopali w grudniu, a odstawy trwały jeszcze w styczniu.

Sporo pracy mieli pracownicy Kombinatu Rolnego Kietrz, ponieważ uprawiali buraki na areale 1300 hektarów.
Śnieg i mróz nieznacznie utrudniały odstawy buraków
Mariusz Sikora prezes Kombinatu Rolnego Kietrz:
– Jeszcze jesteśmy w trakcie odstawy buraka cukrowego. W połowie stycznia mieliśmy ponad 8 tysięcy ton do wywiezienia. Ogólnie kampania przebiegała dość sprawnie. Nam warunki pogodowe nie przeszkadzały w odstawie, choć w okresie zimowym jest to bardziej utrudnione. Wszystko szło zgodnie z planem. Kombinat realizował też usługowo załadunek buraka cukrowego. Część tego wykonaliśmy dla plantatorów sąsiedniej cukrowni, któa miała miesięczny przestój.
Pryzmy trzeba było przykrywać
– Buraki kopaliśmy do pierwszych mrozów. Odstawa była później, więc te pryzmy, które są w tej chwili odbierane musiały być okrywane. W przypadku jednego koncernu robiliśmy to włókniną, a w przypadku cukrowni czeskiej – słomą.
Niższa polaryzacja
– o ile chodzi o polaryzację w stosunku do roku poprzedniego jest troszeczkę niższa, ale za to o parę ton wyższy plon. Iloczyn polaryzacji plonu o ile chodzi o cukier jest na podobnym poziomie jak w roku poprzednim.
Nowy kontrakt o 25% niższy
– W tym roku Sued Zucker ograniczył nam kontraktację o blisko 25%. W strukturze zasiewów tego buraka w kombinacie będzie troszeczkę mniej. Mamy nadzieję, iż te rynki cukru na świecie odwrócą się i za jakiś czas wrócimy do tego stałego poziomu uprawy buraka cukrowego na areale ponad tysiąca hektarów.
Plon bardzo dobry, ale bardzo niska cena
Bernard Marks, rolnik z Ligoty Krapkowickiej:
– Zakończyliśmy oddawanie naszych buraków w kampanii 2025. Plon 81-83 tony z hektara przy polaryzacji cukru 16,47%. Podsumowując dało to 13,8 tony cukru z jednego hektara pola. Plon bardzo ładny, polaryzacja również zadowalająca, ale cena naszego produktu, który dostaniemy za buraki cukrowe jest coraz to gorsza. Widzimy tendencję mocno ograniczającą uprawę tej rośliny, mimo tego, iż płodozmian w ostatnim czasie w Polsce bardzo się zmienił na niekorzyść buraka cukrowego.
Burak cukrowy wypierany jest przez inne uprawy
– Siejemy już inne alternatywne rośliny dla buraka cukrowego typu soja, kukurydza, no i inne niszowe produkty, które muszą zastąpić burak cukrowy. o ile w tym roku porównamy to do jakiejkolwiek rośliny, to produkcja roślinna w tym roku w gospodarstwach rolnych jest katastrofalna. Nie dość, iż cena pszenicy wynosi około 700 zł za tonę, cena kukurydzy również jest niezadowalająca, a buraki cukrowe i ziemniaki sprzedajemy praktycznie za darmo albo nie ma zainteresowania ich kupnem. W tym roku naprawdę społeczeństwo nie powinno się zdziwić, iż polscy rolnicy wyjdą na barykady, ponieważ cena jest naprawdę niezadowalająca i nie ma rentowności praktycznie z żadnej rośliny.
Paweł Smoła, dyrektor Cukrowni Cerekiew:
– Po 130 dniach pracy skończyła się kampania buraczana. W czwartek 22 stycznia kroimy ostatnią porcję buraków.
Śnieg i mróz spowodowały nieznaczne opóźnienia
– jeżeli chodzi o przebieg kampanii, to muszę powiedzieć, iż praktycznie w tym roku przeszliśmy ją bezawaryjnie. W końcówce warunki pogodowe trochę dały nam w kość, ale ostatecznie udało nam się dotrwać do końca. W drugiej części kampanii, już od listopada, pojawiło się kilka problemów pogodowych, czyli pogoda się załamała. Widzieliśmy zdecydowanie, iż jakość surowca się pogarsza, ilość zanieczyszczeń wzrosła. W końcowej części kampanii spadł śnieg, co oczywiście spowodowało bardzo duże wyzwanie pod kątem zanieczyszczeń. Ale ostatecznie przerwy produkcji, które mieliśmy, nie były takie duże.
Ostatnie dwa tygodnie był o około 10% mniejszy przerób. Ale to w zasadzie wszystko to były komplikacje związane z jakością surowca w okresie zimowym, czyli w okresie takiej zimy, w której padał śnieg i te warunki się mocno pogorszyły.
Niezła kampania powiększa nadprodukcję cukru
– Teraz widzimy, iż podobnie jak w ubiegłym roku również bieżący sezon kończy się dość dużymi plonami. W tym roku będzie to ponad 80 ton z hektara, co łącznie z większą polaryzacją niż w zeszłym roku da prawdopodobnie jeden z wyższych wyników jeżeli chodzi o plony z hektara. To nie jest też najlepszą wiadomością patrząc w kontekście rynku cukru, ponieważ cukru jest wciąż bardzo dużo, jest nadprodukcja, w związku z tym ceny są niskie. A musimy ten cukier sprzedać. I tu jest ten duży problem, o ile jest go więcej aniżeli rynek potrafi kupić. Jest to dość wciąż duże wyzwanie, myślę, iż dla wszystkich koncernów.
Kampania sokowa przesunięta na lato
– W tym roku mamy troszeczkę inną sytuację, bo planujemy duży remont wnętrza komór silosu, co troszeczkę przesuwa nam nasz sezon produkcyjny, więc kampania sokowa zamiast na przedwiośniu odbędzie się dopiero w sierpniu i będzie poprzedzać kampanię buraczaną, czyli jakby połączymy je ze sobą.
Plantatorzy podpisują umowy kontraktacyjne na nowy sezon
– Umowy są podpisywane oczywiście w trochę mniejszej liczbie niż w zeszłym roku. Jest to spowodowane nie do końca taką sytuacją, na którą cukrownia ma wpływ. Mam taką nadzieję, iż i plantatorzy też to rozumieją. Bo nadprodukcja cukru nie pomaga, żeby ten biznes i ta produkcja przenosiła korzyści. Dlatego musimy to w jakiś sposób przyhamować, przynajmniej spróbować. Taki jest cel na najbliższą kampanię.
Tekst i zdjęcia: dr Mariusz Drożdż

2 godzin temu















