„Dość podwójnych standardów!”. LIR chce blokady importu z Mercosur

6 godzin temu

Lubelska Izba Rolnicza zabiera głos w jednej z najbardziej zapalnych spraw ostatnich miesięcy. W oficjalnym stanowisku z 5 lutego 2026 r. domaga się zablokowania napływu produktów rolnych i żywności z państw Mercosur, które – zdaniem rolników – nie spełniają unijnych norm.

„Dość podwójnych standardów!”. LIR chce blokady importu z Mercosur

To kolejny sygnał narastającego napięcia wokół importu spoza UE i rosnącej frustracji producentów, którzy czują się wypierani z rynku przez tańszą konkurencję.

Podwójne standardy? Rolnicy wskazują na nierówną konkurencję

W centrum sporu znajdują się różnice w standardach produkcji. Jak podkreśla Izba, rolnicy w Unii Europejskiej muszą spełniać restrykcyjne wymagania dotyczące:

  • stosowania środków ochrony roślin,
  • dobrostanu zwierząt,
  • ochrony środowiska i klimatu.

Tymczasem – według stanowiska – w krajach Mercosur obowiązują znacznie mniej rygorystyczne przepisy.

Efekt? niższe koszty produkcji i tańsza żywność, która trafia na rynek unijny, konkurując z krajową produkcją.

Chemia, której w UE już nie ma

Szczególne obawy budzi kwestia bezpieczeństwa żywności. Lubelska Izba Rolnicza wskazuje, iż w krajach Mercosur:

  • stosuje się znacznie większe ilości środków ochrony roślin,
  • używa się substancji wycofanych w Unii Europejskiej (np. atrazyna),
  • część z nich może mieć działanie rakotwórcze lub zaburzające gospodarkę hormonalną.

Rolnicy podkreślają, iż taka produkcja stoi w sprzeczności z unijną polityką klimatyczną i środowiskową.

Bezpieczeństwo żywności i zdrowie konsumentów

Według Izby problem nie dotyczy wyłącznie konkurencji cenowej. W grę wchodzi także:

  • jakość żywności,
  • bezpieczeństwo zdrowotne konsumentów,
  • brak jednolitych standardów kontroli.

W stanowisku pojawia się wyraźny postulat:
żywność niespełniająca norm UE nie powinna trafiać na rynek europejski.

Rolnicy pod presją kosztów i regulacji

Izba zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt – rosnące koszty produkcji w UE.

Wprowadzanie kolejnych regulacji:

  • środowiskowych,
  • klimatycznych,
  • weterynaryjnych,

powoduje wzrost kosztów i spadek opłacalności produkcji.

Jednocześnie – jak podkreślają rolnicy – Unia otwiera się na import z krajów, gdzie takich wymagań nie ma, co prowadzi do pogłębiania nierówności.

Apel o konkretne działania: zakaz importu

Lubelska Izba Rolnicza nie ogranicza się do krytyki. Wprost wnioskuje o:

wprowadzenie przepisów blokujących import produktów rolnych i spożywczych z państw Mercosur, które nie spełniają unijnych norm.

To jedno z najmocniejszych stanowisk, jakie pojawiły się w ostatnim czasie w debacie o handlu międzynarodowym.

Wnioski: narastający konflikt o przyszłość rynku

Stanowisko Izby wpisuje się w szerszy trend – rosnący sprzeciw rolników wobec liberalizacji handlu bez równych zasad.

Z jednej strony:

  • presja na otwieranie rynków i zwiększanie importu,

z drugiej:

  • oczekiwanie uczciwej konkurencji i równych standardów produkcji.

Dla wielu gospodarstw stawka jest wysoka.

Będzie referendum ws. Zielonego Ładu? Kancelaria Prezydenta przygotowuje wniosek

Bo jeżeli – jak wskazują rolnicy – tanie produkty wytwarzane w niższych standardach będą dalej napływać do UE, to może to oznaczać nie tylko spadek cen, ale także realne zagrożenie dla opłacalności i przyszłości produkcji rolnej w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału