Afrykański pomór świń znów pojawił się w stadzie trzody chlewnej. Główny Lekarz Weterynarii poinformował o stwierdzeniu drugiego w 2026 roku ogniska ASF u świń. Chorobę potwierdzono w gospodarstwie w miejscowości Czapelki, w gminie Świecie, w powiecie świeckim, w województwie kujawsko-pomorskim.
Drugie ognisko ASF w 2026 roku. Wirus uderzył w potężne stado świńTo poważny sygnał ostrzegawczy dla hodowców. W gospodarstwie utrzymywano 774 świnie, a potwierdzenie wirusa oznacza uruchomienie pełnych procedur likwidacji ogniska, wyznaczenie stref oraz zaostrzenie wymagań dla gospodarstw znajdujących się w okolicy.
ASF potwierdzony badaniami w Puławach
Ognisko ASF nr 2026/2 zostało wyznaczone na podstawie wyników badań laboratoryjnych z 7 lipca 2026 r. Badania wykonano w Krajowym Laboratorium Referencyjnym ds. ASF, czyli w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach.
Gospodarstwo znajduje się na obszarze objętym ograniczeniami, wymienionym w części II załącznika I do rozporządzenia wykonawczego Komisji Europejskiej 2023/594. GIW prowadzi aktualną mapę ognisk ASF oraz obszarów objętych restrykcjami, dzielonych m.in. na obszary ograniczeń I, II i III.
Dla hodowców oznacza to konieczność ścisłego przestrzegania zasad przemieszczania świń, bioasekuracji, dokumentacji oraz wymagań weterynaryjnych obowiązujących w strefach.
774 świnie do likwidacji. Inspekcja wdraża procedury
Po potwierdzeniu ASF Inspekcja Weterynaryjna wdraża środki wynikające z przepisów unijnych. Obejmują one m.in. zabicie i utylizację świń, oczyszczanie i dezynfekcję gospodarstwa, dochodzenie epidemiologiczne oraz wyznaczenie obszarów objętych ograniczeniami.
Wokół ogniska tworzone są strefy: obszar zapowietrzony i obszar zagrożony, obejmujące łącznie promień 10 km wokół miejsca wystąpienia choroby.
To standardowa, ale bardzo dotkliwa procedura. Jej celem jest szybkie przecięcie możliwych dróg szerzenia się wirusa i ograniczenie ryzyka przeniesienia ASF do kolejnych chlewni.
Dlaczego to ognisko jest tak niepokojące?
Drugie ognisko w stadzie świń w 2026 roku pojawia się w regionie, w którym występowanie ASF u dzików już wcześniej powodowało napięcie wśród hodowców. Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Lekarz Weterynarii informował w maju o kolejnych ogniskach ASF u dzików w województwie.
To ma znaczenie praktyczne. ASF u dzików zwiększa presję wirusa w środowisku, a każde gospodarstwo utrzymujące świnie w takim regionie musi traktować bioasekurację jako podstawowy warunek utrzymania produkcji.
Branżowe media wskazują, iż sytuacja w powiecie świeckim budzi niepokój wśród hodowców, a potwierdzenie drugiego ogniska ASF u świń w 2026 roku zostało odebrane jako sygnał, iż wirus przez cały czas stanowi realne zagrożenie dla produkcji trzody.
ASF nie jest groźny dla ludzi, ale niszczy produkcję trzody
Afrykański pomór świń nie stanowi zagrożenia dla człowieka. To choroba wirusowa świń domowych i dzików, która nie przenosi się na ludzi. Jej skutki dla gospodarstw są jednak dramatyczne.
Po potwierdzeniu ogniska zwierzęta są likwidowane, gospodarstwo przechodzi oczyszczanie i dezynfekcję, a produkcja zostaje przerwana. Dla hodowcy oznacza to nie tylko utratę stada, ale również poważne konsekwencje organizacyjne, finansowe i sanitarne.
Dlatego w przypadku ASF najważniejsze jest szybkie wykrycie choroby. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Radomiu przypomina, iż kluczową rolę odgrywa szybka reakcja hodowców i lekarzy weterynarii na objawy kliniczne lub padnięcia świń oraz natychmiastowe działania służb w celu potwierdzenia albo wykluczenia choroby.
Co oznaczają strefy dla gospodarstw w okolicy?
Wyznaczenie obszaru zapowietrzonego i zagrożonego oznacza dodatkowe obowiązki dla hodowców. Mogą dotyczyć m.in. ograniczeń w przemieszczaniu świń, konieczności uzyskiwania zgód weterynaryjnych, kontroli dokumentacji, zasad transportu, dezynfekcji oraz monitorowania stanu zdrowia zwierząt.
W praktyce gospodarstwa położone w pobliżu ogniska muszą liczyć się z zaostrzonym nadzorem. Dla producentów trzody oznacza to większą ostrożność przy sprzedaży żywca, przemieszczaniu zwierząt, wjazdach na teren gospodarstwa i obsłudze chlewni.
W takich sytuacjach szczególnie ważne jest, aby nie wprowadzać do gospodarstwa osób postronnych, ograniczyć ruch pojazdów, stosować maty dezynfekcyjne, zmieniać odzież i obuwie ochronne oraz zabezpieczać paszę i ściółkę przed kontaktem z dzikami.
Bioasekuracja znów na pierwszym planie
Nowe ognisko ASF pokazuje, iż choćby niewielka luka w zabezpieczeniach może mieć ogromne skutki. Wirus może zostać przeniesiony na kołach pojazdów, obuwiu, sprzęcie, odzieży, przez skażoną słomę, paszę lub kontakt pośredni z materiałem zakaźnym.
Hodowcy powinni sprawdzić przede wszystkim:
szczelność ogrodzeń i zabezpieczenie budynków,
stosowanie mat i środków dezynfekcyjnych,
rejestr wejść i wjazdów do gospodarstwa,
zakaz wstępu osób nieuprawnionych do chlewni,
zabezpieczenie paszy, ściółki i sprzętu,
brak kontaktu świń z dzikami i osobami mającymi kontakt z dziką zwierzyną.
W przypadku podejrzenia choroby nie wolno przemieszczać zwierząt ani próbować rozwiązywać problemu samodzielnie. Należy natychmiast skontaktować się z lekarzem weterynarii lub powiatowym lekarzem weterynarii.
Drugie ognisko, ale ryzyko pozostaje szersze
Pierwsze ognisko ASF u świń w 2026 roku potwierdzono w maju w miejscowości Jarosławsko, w gminie Pełczyce, w powiecie choszczeńskim, w województwie zachodniopomorskim. W tamtym gospodarstwie utrzymywano ponad 21 tys. świń.
Drugie ognisko, potwierdzone w lipcu w województwie kujawsko-pomorskim, pokazuje, iż zagrożenie nie ogranicza się do jednego regionu. Przy aktywności wirusa w populacji dzików oraz dużym zagęszczeniu produkcji trzody chlewnej konsekwencje każdego ogniska mogą wykraczać poza jedno gospodarstwo.
Hodowcy muszą zachować maksymalną ostrożność
Potwierdzenie ASF w Czapelkach oznacza, iż służby weterynaryjne przechodzą do działań likwidacyjnych i dochodzenia epidemiologicznego. Dla gospodarstw w regionie najważniejsze będą teraz kontrole, przestrzeganie restrykcji i pełna bioasekuracja.
To nie jest moment na rutynę. ASF nie daje drugiej szansy. Gdy wirus wejdzie do chlewni, konsekwencje są natychmiastowe: likwidacja stada, blokady, dezynfekcja i długotrwałe ograniczenia produkcyjne.
Dla polskiej branży trzody chlewnej to kolejny sygnał, iż walka z ASF nie jest zakończona. Każde nowe ognisko oznacza straty dla konkretnego gospodarstwa, ryzyko dla sąsiadów i kolejne utrudnienia dla całego sektora.

2 godzin temu











