Nasz kraj w błyskawicznym tempie zadłuża się, przekraczając już unijną „normę” określoną w traktacie z Maastricht na 60 proc. produktu krajowego brutto. Szybkim krokiem zbliżamy się do przekroczenia konstytucyjnego limitu zadłużenia, którego osiągnięcie będzie wymuszać uchwalenie budżetu bez deficytu ze wszystkimi tego konsekwencjami, włącznie dla wysokości wypłacanych emerytur czy wszelkich wydatków publicznych. Tempo wzrostu zadłużenia narzucone od czasu przejęcia w Polsce rządów przez ekipę Donalda Tuska jest tak duże, iż już niedługo czeka nas twarde zderzenie ze ścianą.