Jeszcze niedawno elektryczny ciągnik od John Deere mógł wydawać się jedynie pokazem zaawansowania technologicznego amerykańskiego producenta. Dziś wiadomo już, iż projekt E-Power wszedł w decydującą fazę rozwoju, a producent podaje konkretny termin rynkowego debiutu.
E-Power zamiast „elektrycznej serii 5”
“Elektryka” pod szyldem jelonka mogliśmy oglądać podczas ubiegłorocznych targów Agritechnica. Oznaczenie E-Power ma podkreślać, iż to osobna linia rozwojowa; nie tylko przez wzgląd na źródło napędu, ale także nową koncepcję budowy. Maszyny już dziś funkcjonują w systemie tzw. demo-tour – są przekazywane kolejnym gospodarstwom, gdzie zbierane są dane eksploatacyjne i opinie użytkowników. Nowy E-Power będzie celował w segment ciągników kompaktowych i średnich, gdzie elektryfikacja ma potencjalnie sens ekonomiczny.
130 KM i realna użyteczność
Prototyp prezentowany w tej chwili w Europie to maszyna o mocy około 130 KM, odpowiadająca realnym potrzebom gospodarstw specjalistycznych, komunalnych czy hodowlanych. Kluczowa różnica względem ciągnika spalinowego polega na tym, iż moc nie musi być „dzielona” między napęd jazdy a WOM. Zarówno jazda, jak i wałek odbioru mocy mogą dysponować pełną dostępną energią, co poprawia charakterystykę pracy przy lżejszych i średnich zadaniach.
Modułowe akumulatory – od ładowacza po długą pracę
Sercem projektu są akumulatory opracowane przez Kreisel Electric, firmę przejętą przez John Deere. W zależności od konfiguracji ciągnik może pracować z trzema do pięciu modułów, osiągając łączną pojemność do 195 kWh. Co istotne, moduły mogą być montowane w różnych orientacjach – wzdłużnie, poprzecznie lub pionowo.
Daje to dużą swobodę konfiguracji:
-
wersja “smukła“, z mniejszą liczbą akumulatorów, przeznaczona do pracy z ładowaczem czołowym,
-
wersja maksymalnie „obłożona” bateriami, tam gdzie liczy się długi czas pracy bez przerwy na ładowanie.
Chimero – szybkie ładowanie… bez sieci
Równolegle z ciągnikiem John Deere pokazuje system szybkiego ładowania Chimero. To mobilna ładowarka z własnym akumulatorem buforowym o pojemności 115 kWh, produkowanym w Europie. Rozwiązanie zaprojektowano z myślą o gospodarstwach, gdzie dostęp do silnej infrastruktury energetycznej jest ograniczony. Chimero pozwala gwałtownie doładować E-Power choćby tam, gdzie klasyczna szybka ładowarka byłaby niemożliwa do zastosowania.
Nowa platforma zamiast jednego modelu
E-Power to także poligon doświadczalny dla nowego podejścia konstrukcyjnego. Ciągnik zbudowano na modułowej ramie, która w przyszłości może posłużyć jako baza dla kilku rodzin maszyn – polowych, sadowniczych czy komunalnych, a także dla różnych poziomów mocy. Takie podejście, znane z branży motoryzacyjnej, pozwala ograniczać koszty produkcji i szybciej reagować na potrzeby rynku.
Kiedy premiera?
Najważniejsza informacja z punktu widzenia rynku to data premiery nowego ciągnika John Deere’a. Tu sprawy mają się następująco; jak informuje serwis topagrar.com, w 2027 roku E-Power ma zadebiutować na rynku w ograniczonej liczbie egzemplarzy, zaś rok później ma się znaleźć w regularnej ofercie dealerów marki.

3 godzin temu




![Saletra drożeje choćby o 110 zł. Jakie są dziś ceny nawozów w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/19/650354.webp)










