Podpis prezydenta pod nowelizacją ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa zamyka istotny etap prac nad przepisami, na które czekały grupy producentów, organizacje producentów i spółdzielnie rolnicze. Chodzi o realne pieniądze w sytuacji, gdy skupujący nie zapłaci za dostarczone produkty rolne. Nowe przepisy podnoszą limit rekompensaty do równowartości 300 tys. euro w okresie trzech lat oraz wprowadzają dodatkowy termin składania wniosków – od 1 lipca do 31 sierpnia każdego roku.
Fundusz Ochrony Rolnictwa z nowym limitem. Grupy producentów mogą odzyskać choćby 300 tys. euro300 tys. euro zamiast dotychczasowego ograniczenia. To ważna zmiana dla grup producentów
Najważniejszą zmianą jest podniesienie maksymalnej wysokości rekompensaty dla grup producentów rolnych, organizacji producentów oraz spółdzielni rolniczych. Dotychczasowe przepisy ograniczały wypłaty dla takich podmiotów do poziomu adekwatnego dla producentów rolnych, czyli równowartości 50 tys. euro w okresie trzech lat. Po zmianie limit wzrośnie do 300 tys. euro, zgodnie z pułapem pomocy de minimis.
To istotne zwłaszcza tam, gdzie grupa producentów sprzedaje produkty rolne nabyte od swoich członków. W przypadku niewypłacalności odbiorcy straty mogą być znacznie wyższe niż w pojedynczym gospodarstwie, dlatego dotychczasowy limit był oceniany jako niewystarczający.
„Sama idea zwiększenia limitu rekompensaty dla grup producentów do równowartości 300 tys. euro to bardzo istotny krok. Grupy oczekiwały tej zmiany, aby poczuć się bezpieczniej w obliczu niewypłacalności skupującego” – komentuje Martyna Pawlak, księgowa w zespole Agraves.
Drugi termin składania wniosków. Rolnicy zyskają więcej czasu
Nowelizacja przewiduje także dodatkowe okno naboru wniosków o rekompensatę. Oprócz dotychczasowego terminu pojawi się możliwość składania dokumentów od 1 lipca do 31 sierpnia każdego roku. To praktyczna zmiana, bo w wielu przypadkach problemy z płatnościami wychodzą na jaw dopiero po czasie, a rolnicy i organizacje producenckie potrzebują możliwości szybszej reakcji.
Ministerstwo Rolnictwa wskazywało wcześniej, iż nowe przepisy mają pozwolić na uwzględnienie wyższego pułapu także dla części wniosków złożonych przez grupy w 2025 r., które są w trakcie rozpatrywania albo zostały już zakończone, pod warunkiem uzupełnienia wymaganych oświadczeń.
FOR działa w praktyce. Ponad 64 mln zł wypłat dla rolników
Fundusz Ochrony Rolnictwa nie jest już wyłącznie rozwiązaniem „na papierze”. Według danych KOWR w latach 2023–2025 rolnikom wypłacono ponad 64 mln zł rekompensat. To pieniądze dla tych, którzy sprzedali produkty rolne, ale nie otrzymali należnej zapłaty z powodu niewypłacalności podmiotu skupującego.
Dla gospodarstw ma to ogromne znaczenie. Dochodzenie roszczeń na zasadach ogólnych bywa długie, kosztowne i niepewne. W przypadku FOR producent może odzyskać przynajmniej część należności szybciej, a po wypłacie rekompensaty niezaspokojona wierzytelność – do wysokości przyznanej kwoty – przechodzi z mocy prawa na Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. W praktyce oznacza to, iż dalsze dochodzenie należności od dłużnika przejmuje państwo.
Uwaga na 14 dni. Brak dokumentów może oznaczać utratę pieniędzy
Nowelizacja wprowadza jednak również istotny obowiązek, którego nie wolno zlekceważyć. Grupy, którym przed wejściem w życie nowych przepisów przyznano już rekompensatę decyzją ostateczną, będą musiały w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie ustawy złożyć do adekwatnego dyrektora oddziału terenowego KOWR oświadczenie lub zaświadczenia dotyczące pomocy de minimis oraz inne informacje niezbędne do udzielenia pomocy.
To bardzo istotny termin. Niezłożenie wymaganych dokumentów w ciągu 14 dni może skutkować wygaśnięciem decyzji o przyznaniu rekompensaty. W takiej sytuacji wypłacona kwota może zostać uznana za nienależnie lub nadmiernie pobraną.
Czy Fundusz powinien zostać? Agraves: likwidacja byłaby niebezpieczna
Wokół Funduszu Ochrony Rolnictwa pojawiały się w ostatnim czasie głosy krytyczne. Część środowisk postulowała wydzielenie mleczarstwa do odrębnego funduszu, inni mówili choćby o likwidacji FOR w obecnym kształcie.
Mikołaj Baum, prawnik w Agraves, stanowczo broni tego rozwiązania:
„Jak pokazują dane KOWR – ponad 64 mln zł wypłacone rolnikom w latach 2023-2025 – Fundusz Ochrony Rolnictwa to realne wsparcie, które działa. Argumenty za jego likwidacją są całkowicie chybione i niebezpieczne”.
Prawnik podkreśla, iż dyskusja o ewentualnym wydzieleniu mleczarstwa może być zasadna, ale całkowita likwidacja Funduszu nie ma racjonalnego uzasadnienia. Jego zdaniem choćby jeżeli skala niewypłacalności skupujących w mleczarstwie jest niewielka, to nie oznacza, iż ryzyko nie istnieje.
„Skala niewypłacalności skupujących w mleczarstwie jest strukturalnie minimalna, ale skoro “minimalna”, to nie została jednak zupełnie wyeliminowana. Przypomnieć wypada przy tym głośne sprawy spółdzielni mleczarskich ROTR w Rypinie czy Bielmleku, potwierdzających potrzebę utrzymania tego rozwiązania. Ponadto, FOR przychodzi z pomocą rolnikom także w przypadku dostaw do mleczarni poprzez pośredników działających na rynku mleka” – dodaje Mikołaj Baum.
Największe ryzyko zawsze spada na rolnika
W sporze o kształt Funduszu najważniejsze jest to, kto ponosi realne skutki niewypłacalności. Gdy skupujący nie płaci, problem nie kończy się na fakturze. Dla gospodarstwa oznacza to brak środków na pasze, nawozy, paliwo, raty kredytów, wynagrodzenia i bieżące funkcjonowanie produkcji.
Jak wskazuje Mikołaj Baum, „Najsłabszym ogniwem w tej relacji są zawsze producenci rolni, a skutki niewypłacalności dotykają bezpośrednio ich gospodarstw i rodzin. Nie przekonuje również teza o możliwości znaczącego podniesienia ceny skupu mleka kosztem zaoszczędzonych na wpłatach na FOR środków. Przy ustawowej stawce wpłaty w wysokości 0,125% wartości produktu rolnego, cena 1 litra mleka zostałaby podniesiona średnio o zaledwie … 0,2 grosza”.
Nowelizacja Funduszu Ochrony Rolnictwa wzmacnia więc ochronę tych podmiotów, które działają w imieniu większej liczby rolników. Dla grup producentów i spółdzielni rolniczych wyższy limit rekompensaty może oznaczać większe bezpieczeństwo w sytuacji, gdy kontrahent przestaje płacić. Dla samych rolników to sygnał, iż system rekompensat nie tylko zostaje utrzymany, ale będzie działał szerzej niż dotychczas.

6 godzin temu












