Glifosat i GMO w USA są powszechne. Dlaczego w Europie budzi tyle kontrowersji?

2 godzin temu
Zdjęcie: glifosat


Glifosat, wzbudzający liczne kontrowersje w Polsce i UE, za Atlantykiem cieszy się dużą popularnością nie wzbudzając przy tym większych emocji.

Amerykański farmer zapytany dlaczego stosuje glifosat najczęściej odpowie prosto – „bo działa”.

W kraju, gdzie ten środek nie ma tak wielu przeciwników i nie cieszy się tak złą sławą traktowany jest jak każdy inny herbicyd. A skoro jest stosunkowo tani, wygodny i skuteczny to dlaczego z niego nie skorzystać?

Profesor Tomasz Piechota o szkodliwości glifosatu

Toksyczność glifosatu. Co mówią badania?

Glifosat powszechnie postrzegany jest jako wielkie zagrożenie dla zdrowia. W znacznych dawkach oczywiście jest trujący dla ludzi i zwierząt, jednak aby doszło do poważnego zatrucia trzeba się „postarać”.

Ustaliliśmy już, iż w Stanach Zjednoczonych wykorzystanie Roundupu jest powszechne. Nie oznacza to jednak, iż jego szkodliwość nie jest monitorowana.

Podobnie jak w Unii Europejskiej państwowe organizacje prowadzą odpowiednie badania i na ich podstawie ustalane są regulacje.

U.S. Environmental Protection Agency (Agencją ochrony środowiska Stanów Zjednoczonych) w skali toksyczności umieszcza glifosat w kategorii III, gdzie kategoria I jest najbardziej toksyczna, a IV najmniej, zatem jego toksyczność określa się jako umiarkowaną.

Nie jest to substancja lotna, więc zagrożenie zatruciem przez opary jest pomijalne.

Jeśli chodzi o przyjęcie substancji doustnie (nie chodzi tu o żywność, która wsześniej miała styczność z Roundupem) badania na szczurach pozwoliły ustalić dawkę śmiertelną powyżej 4,3 g/kg masy ciała dla 50% populacji.

Warto przy tym zaznaczyć, iż po siedmiu dniach w organizmie pozostawało poniżej 1% przyjętej substancji, zatem nie akumuluje się ona w ilościach, które po czasie mogłyby stwarzać zagrożenie.

Uprawa kukurydzy – jak siać, nawozić i chronić plantację?

Zatrucia glifosatem u ludzi – co pokazują dane?

W NPIC (Państwowe Centrum Informacji o Pestycydach) przeprowadzono analizę 80 przypadków zatruć glifosatem u ludzi.

7 z nich doprowadziło do śmierci, jednak istotne jest, iż aż 79 z badanych przypadków było próbami samobójczymi, a więc celowym przyjęciem niebezpiecznie wysokiej dawki.

W pozostałych przypadkach stwierdzono uszkodzenia przewodu pokarmowego.

Czy glifosat gromadzi się w organizmie?

NPIC przez 8 miesięcy regularnie badało pracowników szkółki leśnej, którzy stosowali glifosat. W żadnej z 355 próbek nie wykryto śladów substancji, choćby po tygodniu codziennego opryskiwania przez 6 godzin dziennie.

Przebadano również farmerów z Karoliny Południowej i Minnesoty. U 60% badanych wykryto 1 część glifosatu na miliard części moczu, ze średnią geometryczną 3ppb.

Farmerzy nie stosujący rękawic gumowych podczas prac mieli wyższą średnią zawartość, a najwyższy wynik to 233ppb.

GMO i technologia Roundup Ready – jak działają?

Technologia Roundup Ready należy do najbardziej powszechnych typów GMO w roślinach uprawnych. Polega ona na wszczepieniu do rośliny odpowiedniego genu pozyskanego z bakterii naturalnie odpornych na glifosat.

Rozpowszechnienie się tej technologii uczyniło glifosat znacznie wygodniejszym w stosowaniu.

Zastosowanie tak zmodyfikowanego materiału siewnego pozwala na stosowanie Roundupu okresach, gdy roślina konwencjonalna byłaby narażona na jego działanie, co oczywiście znacznie ułatwia to ochronę przed chwastami.

Koniec fali procesów o Roundup i glifosat? Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego USA!

Większość Amerykańskich rolników wybiera tą technologię właśnie ze względu na wygodę. Uznają, iż o około połowę droższy materiał siewny GMO długoterminowo „zarabia” na siebie przez łatwiejszą ochronę.

Część rolników rezygnuje z wykorzystania GMO, jednak są to przede wszystkim gospodarstwa ekologiczne i sprzedające do firm produkujące produkty „non GMO”.

W drugim przypadku sami rolnicy uważają takie produkty raczej za strategię marketingową i nie są przywiązani do roślin konwencjonalnych.

Zdarza się nawet, iż ten sam rolnik na jednym polu uprawia roślinę konwencjonalną, a na innym genetycznie modyfikowaną.

Konflikt zakończył się katastrofą. 200 ha pszenicy zniszczone glifosatem! Straty sięgają pół miliona

Skąd zakaz stosowania GMO w Polsce?

W Polsce obowiązuje zakaz uprawy roślin genetycznie modyfikowanych. Nie oznacza to jednak, iż tego typu produkty do naszego kraju nie trafiają.

Polska, podobnie jak reszta Unii Europejskiej w dużej mierze uzależniona jest importowanych pasz, które już mogą zawierać rośliny GMO. W przypadku śruty sojowej udział materiału zawierającego rośliny GMO przekracza 90% importu.

Skoro Ameryka od lat z powodzeniem stosuje te technologie nasuwa się pytanie, dlaczego w Polsce wywołują one tak duże kontrowersje.

Być może jeszcze raz zastanowić się, czy strach przed GMO jest uzasadniony. Przecież import takich roślin jest powszechny, więc taki materiał i tak trafia na polskie gospodarstwa.

Idź do oryginalnego materiału